Polacy coraz częściej "rzucają papierami". Są branże, w których 24 proc. osób zmienia pracę

Polacy nie boją się już o utratę pracy - są skłonni częściej niż kiedykolwiek wcześniej ją zmienić. Dla coraz większej grupy osób nie liczy się wyłącznie pensja, ale i wygoda i ogólna atmosfera.

W ciągu ostatniego roku 16 proc. Polaków zmieniło pracę. Przyglądając się jednak poszczególnym branżom wyraźnie widać, że w niektórych profesjach rotacja kadr jest znacząco wyższa i wynosi nawet 24 proc. Tak jest w przypadku firm transportowych, spedycyjnych i logistycznych - wynika z danych Antal publikowanych przez "Rzeczpospolitą". Potwierdzają to dane GUS, wedle których właśnie w tej branży jest największe "ssanie" na pracowników. 

Wysoki, bo wynoszący 21 proc. odsetek odejść zanotowała też branża kancelarii prawnych i konsultingu. Niewiele mniejszy, 20-procentowy, centra usług dla biznesu. W handlu detalicznym współczynnik wynosi tyle co średnia dla wszystkich branż - 16 proc. 

Czytaj też: Santorski: Połowa Polaków chce łagodnej dyktatury. Woli narzekać, odrabiać lekcje, a czasem stracić pracę

Polacy chcą nie tylko podwyżek

Głównym czynnikiem motywującym do zmiany pracy jest duże zapotrzebowanie rynku. Pracodawcy prześcigają się nie tylko w wynagrodzeniach, ale i warunkach pracy i dodatkowych benefitach. A dla pracowników coraz większe znaczenie ma nie tylko wysokość pensji, ale i wygodny dojazd, bardziej elastyczne warunki pracy czy atmosfera panująca w zakładzie pracy. 

O dobrej sytuacji na rynku pracy świadczą też dane o bezrobociu. Liczba bezrobotnych w końcu maja wyniosła 907 tysięcy 100 osób i w porównaniu z majem ubiegłego roku była niższa o 95 tysięcy osób. Minister Bożena Borys-Szopa wyjaśniła, że spadek liczby bezrobotnych odnotowano we wszystkich województwach, jednak najsilniejszy w warmińsko-mazurskim - o 5,8 procent i zachodniopomorskim - o 4 procent.

Utrata pracy nie jest dramatem

Z badań, które przytoczył w rozmowie z Next Gazeta.pl Jacek Santorski wynika, że pierwszy raz od 25 lat mamy tak niewielki odsetek Polaków, którzy boją się utraty pracy. Teraz jest ich paręnaście procent, w ubiegłym roku było ich kilka procent więcej.

Jak wskazuje GUS, liczba pracujących w gospodarce narodowej systematycznie rośnie od 2012 r. W całym 2018 r. wzrosła o 2 proc., przekraczając na jego koniec 16 mln. Ta liczba uwzględnia zarówno osoby pracujące w pełnym wymiarze godzinowym, jak i "niepełnozatrudnione". Przeciętne zatrudnienie, czyli w przeliczeniu na pełne etaty, wyniosło na koniec 2018 r. ponad 10,6 mln.

Więcej o:
Komentarze (77)
Polacy coraz częściej 'rzucają papierami". Są branże, w których 24 proc. osób zmienia pracę
Zaloguj się
  • jurii.sachar

    Oceniono 24 razy -10

    tak dzieje się w dobrze zarządzanym kraju, jaki dziś mamy dzięki PIS... Gospodarka pędzi ekspresowo i pracownicy mają dobrze... za tuskostanu nikt sie gospodarką nie zajmował... srali, pierdzieli i leniuchowali przy ośmiorniczkach.... zwalali wszystko na "kłyzys", z Tusek pierdział o jakichś zielonych wyspach.... U na s w firmie był chłopak od floty samochodowej, brał nasze samochody do myjni, na przeglądy itp... Zaoszczędzaliśmy kupę czasu...Zrezygnował i teraz szukają już 3 miesiąc. pensja nie za wysoka 3100 brutto i nie za bardzo nie widać odpowiedniego kandydata....A z samochodem trzeba bujać sie samemu....trudno - cena wzrostu gospodarczego...

  • deco.derr

    Oceniono 5 razy -3

    Czyli kryzys tuz za rogiem. 15% ludzi rzucalo srednio robote w USA pod koniec 2008 roku.
    Pozniej bylo gwizdniecie i chojracy po prau miesiacach blagali, zeby ich przyjeli do poprzedniej roboty, nawet za mniejsze pieniadze. Skad wiem? Bo wlasnie mnie dokladnie to spotkalo. Strasznie ponizajace.

  • marek.usc

    Oceniono 8 razy -2

    spoko za zakrętem już czeka kryzys, ci co teraz wybrzydzają będą kurczowo w dupcię swojemu pracodawcy włazić żeby go niewypieprzył

  • mniklasp

    Oceniono 1 raz -1

    Polska prowadzi pro prcownicza polityke ktora doprowadza do rozkladu firm. W Polsce bardzo latwo pojsc na chorobowe, lekarze generalnie falszuja dokumentacje i takie indywiduum pobiera 80% pensji w zasilku przez wiele miesiecy. Czyli widac jaki jest brak rownowagi prawnej pracownika i pracodawcy. To rowniez prowadzi do nie respektowania obu stron i wykorzystywania pracownikow poniewaz strony sobie nie wierza. Umowy na zlecenie sa oszustwem wobec pracownika oraz przywilejem dla pracodawcy ktory ryzykuje ze pracownik moze sie zwolnic w kazdej chwili

  • www.chinskibiznes.com

    Oceniono 3 razy -1

    "rzucają papierami"

  • kocislaw

    0

    Cytuję fragment artykułu: " dla pracowników coraz większe znaczenie ma nie tylko wysokość pensji, ale i wygodny dojazd, bardziej elastyczne warunki pracy czy atmosfera panująca w zakładzie pracy. "
    Po pierwsze: praca jest tam,gdzie zatrudniają,dojazd jak komuś na pracy zależy problemem nie jest.Po drugie: wysokość pensji: tam gdzie człowiek się nie obija tylko pracuje porządnie,profesjonalnie i ma głowę na karku nie zginie,bo biedny nie będzie.Biedny będzie ten co wiecznie robi z pracy fuszerkę i ogólnie robi łaskę że przychodzi do pracy.Po trzecie: Jakie elastyczne warunki pracy na Boga Ojca?Praca zawsze była,jest i zawsze będzie w zależności od zawodu albo na 2,albo na 3 zmiany i to jeśli się chce zarobić minimum ośmiogodzinny rytm zmian.Co to za świat się robi,że pracownik dyktuje kierownikowi kiedy chce przychodzić do pracy i na jak długo?Nie musi przychodzić jeśli nie chce.Ale jeśli chce coś osiągnąć w życiu,to przychodzi na ustalony grafik przez Kierownictwo,robi to co do niego należy w obowiązkach zawartych w umowie o świadczenie pracy i nie musi się bać o bezrobocie.A przy okazji: ludziom sie wydaje że rynek pracy należydo pracownika.Jak przyjdzie bessa na rynkach finansowych i spowolnienie gospodarek światowych,to w końcu ludzie przejrzą na oczy i sami zobaczą kogo jest czas: pracodawcy,czy pracownika.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX