Rzecznik Finansowy alarmuje - rośnie liczba skarg na kradzieże z kont bankowych

Jak informuje Rzecznik Finansowy, sukcesywnie rośnie liczba trafiających do niego skarg na tzw. nieautoryzowane transakcje płatnicze. W 2016 r. było ich 83, w 2018 r. już niemal trzykrotnie więcej. 
2018 r. przeciętnie każdego dnia roboczego do Rzecznika Finansowego trafiał przynajmniej jeden oficjalny wniosek o wszczęcie postępowania interwencyjnego w sprawie nieautoryzowanej transakcji płatniczej. Niemal równie częste były zapytania (telefoniczne lub e-mailowe) o sposób radzenia sobie z tym problemem

- informuje Rzecznik Finansowy.

Skąd trzykrotny wzrost wniosków o interwencję Rzecznika w ciągu zaledwie dwóch lat? Po części być może stąd, że coraz więcej osób po prostu wie o możliwości zaangażowania w swój problem Rzecznika Finansowego. A po części z "efektu skali" - coraz więcej Polaków ma karty w portfelach lub korzysta z usług bankowości internetowej, więc siłą rzeczy oszustw również może być więcej. Zresztą jak wskazywał w swoim niedawnym raporcie Narodowy Bank Polski, tylko w drugiej połowie 2018 r. liczba wszystkich kartowych oszustw w Polsce przebiła poziom 80 tys. wobec niecałych 60 tys. rok wcześniej.

.. Rzecznik Finansowy

Czym w ogóle są nieautoryzowane transakcje płatnicze, o których informuje Rzecznik Finansowy? To, najogólniej rzecz ujmując, wszelkie operacje na koncie bankowym lub karcie klienta, które nie są przez tego klienta potwierdzone. Słowem - oszustwa ściągające pieniądze z rachunku.

Rzecznik Finansowy podaje przykład tego, jak działają przestępcy.

Podczas pobytu na lotnisku w Polsce poszkodowany użyczył telefonu obcemu mężczyźnie, który wykonał jedno połączenie. Najprawdopodobniej wtedy doszło do zainfekowania telefonu złośliwym oprogramowaniem. Oszuści wykonali pięć przelewów na łączną kwotę 39 019 zł.
Oszuści internetowi najprawdopodobniej przy użyciu specjalnego oprogramowania przejęli kontrolę nad telefonem. Oprogramowanie wymusiło fikcyjną aktualizację systemu operacyjnego telefonu. Na koniec aplikacja przywróciła ustawienia fabryczne telefonu, niszcząc w ten sposób ślady przestępstwa. Proces ten trwał około godziny. W tym czasie przestępcy zlecili przelew wszystkich środków, jakie były na koncie, a dodatkowo zaciągnęli kredyty na kwotę 13 600 zł, które to środki wytransferowali.

Rzecznik walczy o szybki zwrot pieniędzy dla klientów

Rzecznik Finansowy zwraca uwagę nie tylko na oszustwa. Ma także wątpliwości co do szybkości działań banków w zakresie pomocy poszkodowanemu.

Jak uważa Rzecznik Finansowy, jeżeli klient zgłosi nieautoryzowaną transakcję, bank powinien niezwłocznie zwrócić mu utracone pieniądze. Tymczasem tak się nie dzieje.

Pieniądze powinny wrócić na konto klienta nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu stwierdzenia wystąpienia nieautoryzowanej transakcji lub po dniu otrzymania zgłoszenia od klienta

- wyjaśnia Izabela Dąbrowska-Antoniak, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w biurze Rzecznika Finansowego. Dodaje, że jedynym wyjątkiem od zasady zwrotu kwoty nieautoryzowanej transakcji w tym terminie jest uzasadnione i należycie udokumentowane podejrzenie próby oszustwa ze strony klienta. W takiej sytuacji bank powinien na piśmie poinformować o takim podejrzeniu organy ścigania.

Jak relacjonuje jednak Rzecznik Finansowy, banki opóźniają zwrot środków albo odmawiają zwrotu.

Wstrzymanie się przez bank ze zwrotem środków powinno być działaniem wyjątkowym, a nie standardowym, jak ma to miejsce w dzisiejszej praktyce. Odmowa zwrotu następuje najczęściej tylko w oparciu o uprawdopodobnienie pewnych faktów i okoliczności zmierzających do wykazania autoryzacji, winy, umyślnego działania czy rażącego niedbalstwa klienta. Tymczasem przepisy jasno mówią, że to na banku spoczywa ciężar udowodnienia tych okoliczności 

- mówi Izabela Dąbrowska-Antoniak. Jej zdaniem bank powinien najpierw niezwłocznie oddać klientowi pieniądze, a następnie - jeżeli ma podstawy, by sądzić, że klient powinien w całości lub części odpowiadać za nieautoryzowaną transakcję - dochodzić tej kwoty od klienta na przykład przed sądem.

.. Rzecznik Finansowy

Niebezpieczne uproszczenia procedur

Rzecznik Finansowy zgłasza także wątpliwości co do niektórych funkcji m.in. systemów bankowości internetowej i mobilnej. Analizowane przez Rzecznika Finansowego przypadki pokazują, że przestępcy przejmujący kontrolę nad kontem ofiary zwykle mają możliwość dokonywania na nim wszelkich zmian.

Ustawione przez klienta limity, dotyczące na przykład liczby czy wartości przelewów dziennych, są łatwo zmieniane przez oszustów, jeśli tylko są one zbyt niskie, żeby opróżnić ze wszystkich środków konto klienta. W praktyce dają więc one złudne poczucie bezpieczeństwa

- mówi Izabela Dąbrowska-Antoniak. Dodaje, że problemem jest też możliwość szybkiego zaciągnięcia kredytu "na klik" czy obciążenia karty kredytowej lub debetowej podpiętej do konta bankowego.

.. Rzecznik Finansowy

Więcej o:
Komentarze (68)
Rzecznik Finansowy alarmuje - rośnie liczba skarg na kradzieże z kont bankowych
Zaloguj się
  • owca888

    Oceniono 28 razy 20

    Chyba zadac sobie pytanie, czy "konto w telefonie" jest mi absolutnie potrzebne i nie mogę, no mogę, wykonywać operacji np. z laptopa? I czy tak wiele fatygi kosztuje wyjęcie karty z portfela? A może jestem gadżeciarzem, który nie może się obyć bez technicznych nowinek, i może jakaś terapia konieczna? I czy warto potem się użerać z bankiem z niepewnym skutkiem? Ja tam wolę mieć spokój:)

  • adamusiatko

    Oceniono 13 razy 13

    Rozwijająca się technologia w pewien sposób ułatwia życie i można z nich korzystać, ale z rozwagą. Nie mniej jednak nie powinna zwalniać nas od zasady ograniczonego zaufania. Warto czasami narzucić sobie pewne ograniczenia i zasady. Nie wyobrażam sobie, aby wykonać płatności telefonem czy zegarkiem. W moim przypadku płacę gotówką lub kartą. Do konta loguję się tylko ze swojego komputera, za każdym razem wpisując dane do logowania.

  • szybka.konopia

    Oceniono 8 razy 8

    Citibank na przykład wysyła wiadomosci SMS z promocją, gdzie dostaje się 20 PLN za zalogowanie z linku w SMS! Tak sobie źle wychowuja klientow, a potem nie chca poniesc za to odpowiedzialnosci. Takie praktyki powinny być zakazane, bo grożą phishingiem.

  • zigi3waza

    Oceniono 10 razy 8

    jezeli aplikacja w telefonie pozwala na taki poziom autoryzacji, ze mozna zrobic przelew to jest to wina banku, ze ma slabe zabezpieczenia. Zwyczajnie bank na tym oszczedza. Utrzymanie dobrych zabezpieczen kosztuje i jestem pewien ze kosztuje duzo wiecej niz bank musi wyplacic klientom z powodu nieautoryzowanych transakcji.

    Telefon sluzy do dzwonienia i jezeli spotkam czlowieka w potrzebie to ludzkim odruchem jest mu pomoc i pozwolic skorzystac z mojego telefonu.

  • vanlig

    Oceniono 10 razy 8

    Nie da się sprawdzić, kto jest właścicielem konta, na które przelewane są skradzione pieniądze?

  • jego-wysokosc

    Oceniono 7 razy 5

    No ale PonokioBank kasę chyba oddane?

  • homo_lupus

    Oceniono 3 razy 3

    Rozwiązanie jest jedno:
    przyjęcie zasady, w myśl której w przypadku proby oszustwa ze strony klienta bank może naliczyć opłatę karną w wysokości 10-krotnosci kwoty oszustwa.
    Symetrycznie - niezasadnie nieuznana reklamacja winna z automatu skutkować ze strony banku uznaniem na rzecz klienta w wysokości 100 razy większej niż kwota reklamacji.

  • krzy-czy

    Oceniono 6 razy 2

    bez względu na sposoby/techniki płatności-kartą, telefonem,zegarkiem czy innym wynalazkiem-na koncie z którego płacimy-TRZEBA MIEĆ PANIĄDZE.
    od tych wynalazków pieniąchów nie przybędzie.
    najbezpieczniejszym jest więc płacenie PRAWNYM ŚROIDKIEM PŁATNICZYM.
    i nic tego nie zmieni.

    ale zacofaniec ze mnie.!!!!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX