Prezes Sfinks Polska Sylwester Cacek rezygnuje. Po dwóch latach nieustannych strat

Sylwester Cacek 30 lipca przestanie być prezesem Sfinks Polska, jednej z największych polskich sieci restauracji. Nie oznacza to jednak, że żegna się ze spółką, z którą związany jest niemal od dekady.

Zarząd Sfinks Polska S.A. poinformował w oficjalnym komunikacie, że 21 czerwca 2019 r. Sylwester Cacek, pełniący od roku 2011 funkcję prezesa złożył, rezygnację ze stanowiska  ze skutkiem na dzień 30 lipca 2019 r. Cacek wskazał jednocześnie, że zamierza przejść do  Rady Nadzorczej Sfinks Polska S.A.

"W związku z aktualizacją strategii i przygotowaniem Sfinksa do struktury holdingowej, w której wybrane sieci mają być rozwijane w ramach spółek zależnych, postanowiłem zrezygnować z miejsca w zarządzie. Jako osoba od lat związana ze spółką, i kapitałowo i poprzez funkcje we władzach, chcę być cały czas blisko spółki, natomiast uważam, że będę lepiej mógł wspierać realizację strategii i rozwój Sfinksa z poziomu rady nadzorczej, czyli organu kontrolnego i nadrzędnego wobec zarządu. Do czasu głosowania nad moim wejściem do rady nadzorczej będę, jak dotąd, pełnił wszystkie swoje obowiązki prezesa" - powiedział Cacek, cytowany w komunikacie.

Sfinks zmienia koncepcję

Sfinks Polska zarządza 182 lokalami gastronomicznymi na terenie Polski, w tym siecią 91 restauracji Sphinx (segment casual dining), 64 pubami Piwiarnia Warki (segment gastro pubów), 11 restauracjami Chłopskie Jadło (segment casual dining) i 2 restauracjami WOOK (segment casual dining),9 restauracjami Fabryka Pizzy, 3 lokalami działającymi pod szyldami Meta Seta Galareta i Meta Disco, a także kultowym pubem Bolek w Warszawie i lokalem Lepione & Pieczone (fast casual dining), podano także w materiale.

Pod względem wielkości sprzedaży oraz liczby restauracji, Sphinx jest największą w Polsce siecią typu casual dining. Sfinks Polska jest jednocześnie trzecią pod względem przychodów firmą gastronomiczną w Polsce. Spółka jest notowana na GPW od 2006 r.

Sfinks kolejny kwartał ze stratą?

Sfinks nie jest w najlepszej kondycji od końca 2017 roku, kiedy to wykazał stratę w wysokości 9,2 mln zł, ani razu nie wykazał zysku w raporcie kwartalnym. 

Spółka przechodzi obecnie zmianę modelu działania - lokale powierza franczyzobiorcom, bo ma przekładać się na zwiększoną wydajność. 

Sylwester Cacek rezygnuje z funkcji prezesa Sfinks Polska - kim jest?

Sylwester Cacek przez wiele lat mieszkał w Szwajcarii. Absolwent Wojskowej Akademii Technicznej. Podstawy fortuny zaczął budować kilkadziesiąt lat temu w rodzinnym Piasecznie. Tam mieszkał i uczył w szkole zajęć praktyczno-technicznych. Prowadził też hufiec harcerski. Za zarobione na Zachodzie 5 tys. dol. założył z żoną (też nauczycielką) w 1989 roku sklep z zabawkami. Potem były sklepy z odzieżą i sprzętem RTV. Cackowie zauważyli, że sprzedaż telewizorów byłaby większa, gdyby ludziom nie brakowało pieniędzy. Zaczęli więc pośredniczyć w udzielaniu kredytów. Szybko rozszerzyli działalność o kredyty samochodowe.

Czytaj też: Jamie Oliver ma kłopoty. Sieć jego restauracji jest na skraju bankructwa

Pod koniec lat 90. kupili Cuprum Bank od Banku Handlowego i KGHM Polska Miedź. Tak zdobyli licencję bankową i mogli sami udzielać kredytów. Zmienili szyld na Dominet Bank, który później połączył się z Fortis Bank Polska, dziś w Polsce znany jest pod szyldem BNP Paribas. Sylwester Cacek za sprzedaż swoich akcji zainkasował pół miliarda złotych. W 2013 zajął 72. miejsce na liście najbogatszych Polaków z majątkiem szacowanym na 373 mln zł.

Ta polska firma jeszcze niedawno była bankrutem. Teraz ma ochotę na Da Grasso. Największe przejęcie w branży

Więcej o:
Komentarze (34)
Prezes Sfinks Polska Sylwester Cacek rezygnuje. Po dwóch latach nieustannych strat
Zaloguj się
  • bums_groin_stench

    Oceniono 5 razy -3

    Sfinks ma parszywe, zbyt drogie i mało oryginale żarcie. Ich jedzenie niczym się nie różni od tanich gyrosiarni prowadzonych przez Turczyna, niczym poza ceną.
    Zamiast tego samego chłamu, który mają od lat mogliby wprowadzić wysokiej jakości kebab - tego typu restauracji brakuje w Polsce.

  • z2z

    Oceniono 4 razy -2

    Kolega prowadził pub klub w dużym polskim miescie , co miesiąc znikało mu 20% jego dochodu z towarze. Zatrudnianie co chwile nowych ludzi nic nie dawało, mimo ze zarobki managera i barmanów były w normie plus napiwki. Oczywiście pracodawca jest najgorszy, a złodziejstwo jest normą wg pracowników. Kolega wyjechał do USA, tam prowadzi z rodzina interes i ma sie dobrze.

  • primavera1973

    Oceniono 2 razy -2

    Kibice Widzewa nie jadają u Cacka po tym co zrobił z Klubem. Musiał upaść.

  • strzykwa5

    Oceniono 3 razy -1

    Historia pana Cacka potwierdza, że największa kasa jest w bankowości. W Sfinksie jest coraz drożej, ale nadal tam jadam. Co do strategii to chyba za dużo tych marek potworzyli.

  • gragos

    Oceniono 5 razy -1

    Będąc prezesem trzeba zapieprzać i łykać porażki, a z fotela rady nadzorczej można sobie kontrolować. Czy paluszek wskazujący już gotowy?
    A tak poważnie. Szkoda, że sieć wpadła w kłopoty. Był czas, gdy często tam zaglądałem i miło to wspominam. EeeeH!

  • credit28

    0

    W ubiegłym roku jadłem w Sfinksie (w Rzeszowie) i jedynie co mogę dobrego powiedzieć to to, że była miła obsługa. Jedzenie drogie w stosunku do ilości, ale przede wszystkim NIESMACZNE. Po takiej wizycie raczej będę unikał tego rodzaju miejsca.

  • dirk.gently

    Oceniono 2 razy 0

    W sfinksie byłem może 3 razy (w trzech różnych, w różnych miastach), i ani razu mi się nie zdarzyło żebym dostał to co zamówiłem, za to zimne jedzenie albo deser przed głównym daniem owszem. Zrezygnowałem ostatecznie kiedy okazało się niemożliwe podzielenie rachunku.
    Może tego rodzaju problemy są powodem kiepskich wyników finansowych?

  • druga_wieza

    Oceniono 1 raz 1

    Każułal dajning, czyli coraz mniejsze i gorsze jadło za coraz większą cenę. I jeszcze przynosi straty.
    Może dlatego po otrzymaniu 500mln za Dominet obecnie majątek tego pana wynosi 373mln?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX