Stracimy miliardy z UE na drogi? Raport: taki może być skutek zrywania kontraktów przez GDDKiA

Przez opóźnienia w budowie dróg, do których może doprowadzić zrywanie kontraktów z wykonawcami, istnieje ryzyko utraty 4,2 mld zł dofinansowania z UE. Takie są wnioski z raportu Federacji Przedsiębiorców Polskich i Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE). Eksperci wyliczają 12 zagrożonych inwestycji.

GDDKiA w ostatnim czasie odstępuje od umów drogowych z wykonawcami, którzy według niej nie wywiązują się z kontraktów. Ci z kolei w wielu przypadkach twierdzą, że przyczyną opóźnień w realizacji inwestycji jest wzrost kosztów. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie zgadza się z argumentacją wykonawców, chodzi tutaj głównie o firmy włoskie (choć nie zawsze i nie wszystkie włoskie firmy działające na naszym rynku mają problemy z budowaniem dróg).

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad po wypowiedzeniu umów szuka chętnych na dokończenie kontraktów. Będzie jednak musiała dopłacić. Już w pierwszym przypadku - A1 pod Częstochową - złożone oferty znacznie przewyższały budżet zaplanowany na tę inwestycję.

Problemy na drogach. Kluczowa waloryzacja?

Z raportu Federacji Przedsiębiorców Polskich oraz Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej (CALPE) wynika, że kluczowa jest kwestia waloryzacji. Zdaniem ekspertów w poprzednich dwóch latach "wystąpił nadzwyczajny i niemożliwy do przewidzenia wzrost kosztów głównych czynników produkcji o znacznej skali". To, w połączeniu z brakiem mechanizmów waloryzacji, sprawiło, że pogorszyła się rentowność kontraktów - przestają się one opłacać.

"Dynamiczny wzrost kosztów realizacji projektów infrastrukturalnych w połączeniu z brakiem adekwatnej waloryzacji, która dostosowałaby ich wartość do gwałtownie zmieniających się warunków rynkowych, rodzi poważne ryzyko rozwiązania wielu umów na realizację inwestycji drogowych i kolejowych. FPP i CALPE przedstawiły analizę skutków waloryzacji kontraktów na prace budowlane. Brak waloryzacji oznacza, że zamawiający musi dokonać inwentaryzacji dotychczas wykonanych prac oraz ogłosić nowe postępowanie w celu wyłonienia wykonawcy zastępczego. Powoduje to istotne opóźnienia prac oraz wzrost całościowego kosztu realizacji takiej inwestycji" - piszą eksperci.

FPP i CALPE: Polska może stracić miliardy z UE

FPP i CALPE szacują, że koszt zerwania kontraktów przez GDDKiA kształtowałby się na poziomie 4,7 mld zł - uwzględniając dotychczasowy średni wzrost kosztów realizacji inwestycji po rozwiązaniu umowy. Nie można jednak wykluczyć negatywnego scenariusza, w którym rzeczywisty wzrost kosztów dokończenia inwestycji byłby bliższy górnej granicy wahań tego wskaźnika. Wówczas koszt realizacji projektów mógłby przekroczyć 10 mld zł, podkreślono w materiale.

Biorąc pod uwagę ponad dwuletni przeciętny czas opóźnienia inwestycji, w przypadku których doszło do zerwania kontraktu, a także całościową strukturę aktualnych kontraktów w podziale na zakładany czas zakończenia realizacji - wartość umów zagrożonych ich niewykonaniem do końca 2023 r. wynosi ok. 5 mld zł. Oznaczałoby to narażenie na utratę środków z Funduszu Spójności o wartości ponad 4,2 mld zł

- powiedział główny ekonomista FPP, ekspert CALPE Łukasz Kozłowski, cytowany w komunikacie.

"W przypadku ogółu projektów realizowanych w bieżącej perspektywie finansowej, gdzie rozwiązano umowę z pierwotnym wykonawcą oraz wyłoniono do tej pory wykonawcę zastępczego, średni ważony wzrost kosztów realizacji inwestycji wyniósł aż 89 proc., a przeciętne opóźnienie - 20 miesięcy. Znane są również doświadczenia z kończenia zagrożonych projektów drogowych w ramach poprzedniej perspektywy finansowej. W ich przypadku średni ważony wzrost kosztu realizacji inwestycji ukształtował się na poziomie 22,8 proc., zaś okres opóźnienia wyniósł 26 miesięcy" - dodał przewodniczący FPP, prezes CALPE Marek Kowalski, także cytowany w komunikacie.

W przypadku obwodnicy Dąbrowy Tarnowskiej w ciągu drogi krajowej nr 73 odstąpienie od umowy z pierwotnym wykonawcą nastąpiło w październiku 2017 r., przetarg na kontynuację robót ogłoszono w marcu 2018 r., umowę z nowym wykonawcą podpisano w lipcu, zaś ponowne prace rozpoczęły się w sierpniu 2018 r. Realizacja inwestycji okazała się o 44 proc. droższa, niż wynikało z pierwotnego kontraktu, a termin jej ukończenia został przesunięty o 15 miesięcy, podkreślono w materiale.

12 zagrożonych inwestycji

"W ramach obecnych planów inwestycyjnych GDDKiA można zidentyfikować 12 poważnie zagrożonych projektów. Pierwsze z nich zostały już rozwiązane, np. zerwano umowy na budowę odcinków autostrady A1 (Rząsawa – Blachownia) oraz trasy S3 (Kaźmierzów – Lubin Północ) prowadzoną przez firmę Salini /w dniu 29 kwietnia 2019 r./ oraz kontrakty z Rubau Polska na budowę odcinków tras S7 (Warszawa Lotnisko – Lesznowola) i S61 (Podborze – Śniadowo) /w dniu 16 maja 2019 r./" - czytamy dalej w komunikacie.

W warunkach braku waloryzacji wartości kontraktów - w związku z rosnącymi kosztami ich realizacji - można oczekiwać występowania zagrożeń w kolejnych projektach. Na potrzeby analizy FPP i CALPE przyjęły założenie, że takie zagrożenie zaistniałoby dodatkowo w odniesieniu do 10 proc. pozostałych projektów w ujęciu wartościowym - piszą eksperci w raporcie

Więcej o:
Komentarze (109)
Stracimy miliardy z UE na drogi? Raport: taki może być skutek zrywania kontraktów przez GDDKiA
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 53 razy 43

    Czy te niedojdy wybudowały coś od początku do końca? Chociaż jedną rzecz? Pytam o drogi, nie pomniki.

  • dan_on

    Oceniono 40 razy 34

    to kiedy przestaną kraść, żeby było tanio i skutecznie?

  • zraluk7

    Oceniono 39 razy 33

    Państwo pis = likwidacja służby zdrowia, likwidacja edukacji teraz wstrzymanie jakichkolwiek inwestycji. Czegokolwiek dotkną to nie działa.

  • religijnych.uczuc.obraza

    Oceniono 29 razy 25

    To przecież niemożliwe. Od 4 lat rządzą w Polsce najwięksi fachowcy w budowaniu dróg.

  • qnqn

    Oceniono 24 razy 22

    Kocham pis, który spełnia swoje obietnice wyborcze.
    Nigdy nie zapomne jak broszka darła jape "POLSKA W RUINIE"...
    I co? Można? Można...

  • lkolesio

    Oceniono 27 razy 21

    Winna PO po co zawierali kontrakty , komu przeszkadzał brak dróg. Wracajmy do klepisk zgodnie ze standardami pis.

  • andrzej2310

    Oceniono 23 razy 17

    Nieudacznicy rządzą to i nie będzie inwestycji i kasy z UE. Suweren w końcu to zauważy?

  • nazwa.niepoprawna

    Oceniono 22 razy 14

    To było do przewidzenia. Masowe zrywanie kontraktów, bo - choć rządzący tego nie przyznają - brakuje kasy na łapówy dla sÓwerena.
    Jeszcze jedna kadencja pisuaru, a to już będzie całkiem państwo z tektury. Rozmokłej.

  • iglasty.inc

    Oceniono 14 razy 12

    Dlaczego trzeba waloryzować kontrakty? Zacznijmy od tych co przejęli władzę i już przygotowane projekty wrzucili do kosza, ogłoszone przetargi odwołali, wstrzymali rozpoczęte roboty, a jeszcze nasłali na to wszystko prokuratorów bo przecież trzeba wykazać złodziejstwo. Niczego nie wykazali, ale było fajnie bo jak nic nie budowano to nie trzeba było dopłacać do unijnych, pieniążkami niewydanymi można była szastać. Kiedy jednak wróciły roboty no to wyszło, że teraz w rok trzeba zrobić to co można było zrobić w trzy, zrobił się tłok po materiały, maszyny i robotników, więc i ceny poszły w górę, a poprzednie kosztorysy w diabły. Teraz za te same parę kilometrów drogi przyjdzie zapłacić dwa-trzy razy więcej. Ale nic to - więcej pieniędzy wydane to GUS chętnie ogłosi skokowy wzrost wartości inwestycji, dzięki czemu pięknie wzrośnie PKB i jesteśmy światowym liderem gospodarki! Do ogłoszenia w rządowej tv.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX