Po pietruszce i ziemniakach przyszedł czas na usługi. Ich ceny podskoczyły

Wzrost cen w Polsce nie ogranicza się jedynie do żywności. Rosną także ceny usług. Wywóz śmieci jest tylko najbardziej spektakularnym, ale wcale niejedynym przykładem.

Z danych GUS jednoznacznie wynika, że ceny usług w Polsce wyraźnie drożeją. W porównaniu z zeszłym rokiem najbardziej podskoczyły ceny wywozu śmieci - o blisko 19 proc. 

Ten spektakularny przykład nie jest jedyny. O ponad 5 proc. więcej płacimy za usługi lekarskie, a także fryzjerskie i kosmetyczne. Niewiele mniej, bo o 4,6 proc. podrożała opieka społeczna. Restauracje i hotele żądają za swoje usługi o 4,1 proc. więcej, stomatolodzy o 3,6 proc. Zdrożały też usługi związane z turystyką - o 2,9 proc.

Z danych GUS wynika, że niektóre sektory odnotowały spadek. Największy dotyczy usług telekomunikacyjnych, które są tańsze o 2,4 proc. Niewielki, bo wynoszący 0,5 proc. spadek cen odnotował też transport. 

Żywność mocno drożeje. Ile wzrosły ceny?

Warto przypomnieć dane dotyczące wzrostu ceny żywności. Dane za kwiecień i maj nie pozostawiają wątpliwości. Sama żywność ogółem (bez napojów) była w ubiegłym miesiącu o 5,4 proc. droższa w porównaniu z majem ubiegłego roku. Są grupy produktów, których ceny wzrosły jeszcze mocniej. Wśród nich wyróżniają się warzywa - podrożały aż o 22,6 proc. rok do roku. Co prawda głównym powodem tego wzrostu była susza, ale inflacji nie robi to żadnej różnicy. 

Sucha statystyka to jedno, a ceny poszczególnych produktów to drugie. I tak ziemniaki podrożały o 138 proc. (w porównaniu do maja zeszłego roku), biała kapusta o 640, cebula o 246 proc., równie spektakularny wzrost odnotowała też legendarna już pietruszka. 

Według oficjalnych danych GUS wzrost cen pomiędzy kwietniem a marcem był jeszcze bardziej jaskrawy, bo najwyższy od ośmiu lat. Jeśli jednak pod uwagę weźmiemy przyrost cen w maju, okaże się, że na przestrzeni 26 lat ceny rosły równie szybko tylko dwa razy. 

Czytaj też: Produkcja przemysłowa rośnie nieco wolniej. GUS podał dane za maj

Według ekonomistów ceny żywności jeszcze przez jakiś czas będą wpływać na podwyższenie ogólnego wskaźnika cen towarów i usług. Sama inflacja także może rosnąć. Credit Agricole na przykład zakłada w swojej prognozie, że na początku przyszłego roku wyniesie 3 proc. Wzrost cen usług z pewnością może być kolejnym impulsem dla inflacji. 

Więcej o:
Komentarze (99)
Po pietruszce i ziemniakach przyszedł czas na usługi. Ich ceny podskoczyły
Zaloguj się
  • ratlerek.hitlerek

    Oceniono 24 razy 20

    Suwerenowi to najwyraźniej odpowiada, bo nikt nie protestuje.

  • f451

    Oceniono 19 razy 15

    Skutek rzadow PiS.

  • sqlap72

    Oceniono 16 razy 14

    Drożejąca żywność i opieka lekarska uderzą przede wszystkim w emerytów, ale Kaczor znowu zapewne będzie łaskawcą. Najpierw wiec w projekcie budżetu zapisze się realną kwotę potrzebną do rewaloryzacji emerytur , a potem obetnie się ją do wskaźnika, który pozwoli tej "zdradzieckie mordzie" ogłosić, że znalazł pieniądze na wypłatę 13 dla emerytów. Tymczasem da im to, co wcześniej im ukradziono. Brać emerycka wielbić będzie geronta za jego dobroć, a szczujnia Goebbelsa stanu pisowskiego rozpływać w zachwytach nad jego mądrością. Ten scenariusz przerobiony został z ostatnią tzw. jarkową 13, jeśli ktoś nie wierzy, niech zaglądnie do projekty budżety na 2019r.

  • glowny_pasazer

    Oceniono 15 razy 13

    "Według ekonomistów, ceny żywności jeszcze przez jakiś czas będą wpływać na podwyższenie ogólnego wskaźnika cen towarów i usług. Sama inflacja także może rosnąć. "

    Karwaaaa.... 15 lat temu za takie "odkrycie" usłyszałbym na studiach: "Nobel się należy... normalnie Nobel. Ale my nie rozdajemy Nobli. U nas na dyplom magistra trzeba zapracować".
    Jak ten czas leci...

  • james_peacock

    Oceniono 17 razy 9

    Wielkie zaskoczenie wśród lepszego sortu. "Jak to możliwe?!", pytają.
    Nie pytajcie, tego związku przyczynowo-skutkowego nie zrozumiecie. Jest poza horyzontem waszych małych, zagubionych móżdżków.

  • s0nar

    Oceniono 7 razy 7

    I bardzo dobrze. Niech się polski plebs w końcu nauczy, że nie ma nic za darmo. Barany klaszczą, że dostają 500+, a tym samym płacą za to 700zł. W efekcie ludzie są biedniejsi niż przed 500+. No, ale to tego trzeba znać choćby podstawy ekonomii.

  • bardzozimnylk

    Oceniono 6 razy 6

    To dopiero początek podwyżek...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX