"Wojna akcyzowa" nad Bałtykiem. Estonia tnie akcyzę na alkohol, w ślad za nią robi to Łotwa

Od lipca w Estonii wchodzi w życie mocna obniżka akcyzy na alkohole. Władze kraju zdecydowały się na to, by zapobiec coraz popularniejszym wyjazdom Estończyków na zakupy do sąsiedniej Łotwy. Ale Łotysze nie zamierzają bezczynnie czekać.

Zaczęło się od tego, że władze Estonii zauważyły wyraźny odpływ zakupów alkoholowych z kraju na Łotwę. Przez kilka ostatnich lat akcyza na alkohol w Estonii rosła, więc mieszkańcy kraju zaczęli kupować go u sąsiadów, gdzie jest znacznie tańszy. Najwyraźniej spadek wpływów z akcyzy sprawił, że władze postanowiły zareagować.

Estonia obniża akcyzę na alkohol

W połowie czerwca estoński parlament przyjął prawo obniżające mocno, bo aż o 25 proc., akcyzę na piwo, cydr i mocne alkohole. Nowe stawki zaczynają obowiązywać od lipca. W krótkim terminie, w tym roku, spodziewany jest spadek wpływów z akcyzy o 12 mln euro. Za to w kolejnych czterech latach rząd Estonii liczy na dodatkowe dochody do budżetu w wysokości 3 mln euro rocznie - podaje regionalny portal "The Baltic Times".

Łotwa nie zamierzała jednak przyglądać się spokojnie utracie klientów zza granicy. Dla Rygi decyzja Estonii była złamaniem umowy państw bałtyckich w sprawie stopniowego podnoszenia akcyzy. Łotewski parlament więc, kilka dni po estońskim, przyjął w pierwszym czytaniu plan obniżający akcyzę na alkohol o 15 proc. Ma to być rozwiązanie krótkoterminowe, którego celem jest stabilizacja i ochrona gospodarki łotewskiej - pisze portal Baltic News Network.

Estończycy nie zamierzają jak na razie podsycać tego sporu, premier Jüri Ratas zapowiedział, że kolejnych obniżek nie będzie. Z kolei Arturs Krisjsnis Karins, szef łotewskiego rządu, w rozmowie ze swoim estońskim odpowiednikiem podkreślał konieczność rozwiązywania kwestii opodatkowania alkoholu wspólnie przez wszystkie państwa bałtyckie. Karins powiedział też, że, choć rząd myśli o zdrowiu publicznym, to "wszyscy powinni zrozumieć, że to nie jest przede wszystkim kwestia zdrowia - to jest kwestia budżetu".

Spośród trzech krajów bałtyckich tylko Litwa nie zdecydowała się przyłączyć do tej walki na obniżki akcyzy. Jak podaje IAR, Wilno, chcąc obniżyć spożycie alkoholu, od kilku lat akcyzę podnosi. Litwa wprowadziła też zakaz sprzedaży alkoholu wieczorem od 20:00 do 10:00 rano, w niedziele mocny alkohol można kupić tylko do 15:00. Poza tym, sprzedawać go można osobom od 20. roku życia.

Akcyza w Polsce wzrośnie

Także w Polsce nie ma planów obniżki akcyzy na alkohol. Wręcz przeciwnie. W czerwcu rząd przyjął założenia do budżetu państwa na 2020 roku. Wśród nich "indeksację stawki podatku akcyzowego na napoje alkoholowe, wyroby tytoniowe, susz tytoniowy i wyroby nowatorskie". Wcześniej, w aktualizacji programu konwergencji z lutego tego roku, Ministerstwo Finansów napisało o planach podniesienia akcyzy na alkohol i papierosy o 3 proc. Miałoby to wejść w życie w przyszłym roku i dać budżetowi dodatkowe 1,1 mld zł.

Więcej o:
Komentarze (36)
"Wojna akcyzowa" nad Bałtykiem. Estonia tnie akcyzę na alkohol, w ślad za nią robi to Łotwa
Zaloguj się
  • kocurko

    Oceniono 23 razy 17

    Pisiory już dawno przepie...li pieniądze, które dostali w spadku od PO. Teraz coraz bezczelniej dobierają się do NASZYCH kieszeni

  • adamtko

    Oceniono 17 razy 17

    A PiS podniesie. I się okaże, że ci, co mają blisko też będą wyjeżdżać, a ci co mają daleko będą pędzić. Albo kupować w dawno nie widzianych melinkach.

  • lese_majeste

    Oceniono 15 razy 15

    Czesi zacierają ręce i liczą na wzrost sprzedaży alkoholu

  • kmwsm

    Oceniono 13 razy 9

    Biskup w wolsce swieci piece hutnicze, buskup w wolsce swieci kropidlem dreamlinery itd. K... co to jest ja sie pytam? Czy was tam kompletnie po*j*e*b*a*l*o w tej wolsce?

  • leszekkrzysztof

    Oceniono 9 razy 7

    Ojczysta polityka akcyzowa jest kontynuacją PRL-u, tylko prymitywniejszą. Nie zmniejsza nadmiernego spożycia. Podobnie, działanie na rzecz większych podatków nie poprawia jakości powietrza. Efekt takich działań - większy zakres bezwarunkowego dochodu gwarantowanego w formie pieniężnej, "rozliczanego" butelkami i puszkami po alkoholach. Problem do rozwiązania - jak zakończyć ten koszmar.

  • olal.bana.gw

    Oceniono 6 razy 4

    Nasza kochana MO Katolicka tez wspiera powrot melin. Na posterunkach kraza legendy o starych, dobrych czasach PRLI. PiSdu ma caly suport gliniarzy w tej sprawie.
    W bramie kolo melinki z kazdych 3 butelek tam zakupionych 1 szla dla psow za brak spisania i raporciku do szkoly czy pracy. Za 2 g dyzuru przy melnce stojkowi zalatwiali popyt calego komisariatu. Kosciolek tez blogoslawil ten proceder. Upity motloch robotniczo-chlopski latwiejszy do oglupiania. Panie i wszyscy swieci (pedaly, pedofile i debile) miejcie w opiece ten projekt. Amencik.

  • zanimmnieznowzbanuja

    Oceniono 6 razy 4

    Proponuje w Polsce podniesc akzyze na alkochol o conajmniej 200% przy obecnej akcyzie jest zbyt niski zysk na handlu gorzala z przemytu..................

  • system777

    Oceniono 3 razy 3

    Dwieście metrów od tego promu na tym zdjęciu znajduje się gigantyczny supermarket z alkoholem. Finowi schodzą z promu przechodzą te kilkaset metrów tam i z powrotem po czym wracają do domu z całymi torbami alku. Sprzedaż alkoholu w Tallinie z moich tygodniowych obserwacji nastawiona jest na "turystów" z Finlandii i Rosji. Moim zdaniem to jest zwykła wojna akcyzowa z Łotwą. Na Łotwie zawsze był tańszy alkohol. Estonia więc poszła na całość.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX