Jarosław Kaczyński twierdzi, że wymyślił 500 plus i "obliczył wszystko w pamięci". Znamy prawdę

Jarosław Kaczyński na zakończenie konwencji PiS udzielił wywiadu TVP. Twierdzi w nim, że to on wymyślił program 500 plus, a nawet sam obliczył w pamięci, czy budżet na niego stać. Przypominamy, kto tak naprawdę po raz pierwszy zaproponował comiesięczne świadczenie dla polskich rodzin i co wówczas mówili rządzący dziś politycy.

Jarosław Kaczyński w obszernym wywiadzie udzielonym TVP na zakończenie trzydniowej konwencji PiS zdradził przyczyny i kulisy wprowadzenia programu 500 plus. Szef rządzącej partii stwierdził, że celem projektu miało być rozdzielenie efektu rozwoju gospodarczego między wszystkich Polaków, a nie tylko niektórych. Wyjaśnił też, że pomysł na comiesięczny dodatek zrodził się "kilka lat temu w Krakowie, w trakcie prywatnej rozmowy."

Wtedy obliczyłem w pamięci, że stać nas na 500 plus od drugiego dziecka, nie jesteśmy w stanie zagwarantować, że się uda od pierwszego. Później porządkując finanse publiczne i podtrzymując - mimo złej koniunktury w Europie - przyzwoity poziom wzrostu, zdołaliśmy doprowadzić do takiej sytuacji, że można bez żadnych perturbacji dla finansów publicznych, dla całej gospodarki, wprowadzić ten program także od pierwszego dziecka

- powiedział Kaczyński.

PiS "ostro zwalczał" 400 zł na każde dziecko

Tymczasem partią, która jako pierwsza w Polsce zgłosiła postulat przekazywania pieniędzy bezpośrednio polskim rodzinom była Polska Jest Najważniejsza. Ugrupowanie założone w roku 2011, którego liderami byli Joanna Kluzik-Rostkowska i Paweł Kowal. To PJN w swojej kampanii przedstawił postulat 400 zł na dziecko. 

PJN i 'co najmniej 400 zł' na dzieckoPJN i 'co najmniej 400 zł' na dziecko Źródło Web Archive

Paweł Kowal, główny, obok prof. Juliana Auleytnera, pomysłodawca "400 plus" , w rozmowie z redakcją Next.gazeta.pl przyznaje, że idea przekazywania środków rodzinom spotkała wtedy gigantyczny opór.

Początkowo PiS ten pomysł bezpośredniego transferu ostro zwalczał. W mediach politycy tej partii powtarzali, że co innego liczy się dla polskich rodzin - spadek bezrobocia i wzrost gospodarczy  

- stwierdził Kowal.

W specjalnym briefie partyjnym PiS o programie '400 plus' radzono mi wtedy w lipcu 2011 roku tak: 'Skoro Paweł Kowal pyta, to Kowal może też sam sobie odpowiedzieć. Bo nikogo poza PJN te pytania nie obchodzą'. Teraz 500 plus obchodzi wszystkich, którzy w Polsce zajmują się polityką. Ale nie mam dzisiaj o to pretensji, w polityce nie ma praw autorskich na pomysły.

- dodał. 

Były lider PJN skrytykował też stosunek Platformy Obywatelskiej do projektu 500 Plus.

Uważam, że jest to historyczny błąd, że przez kilka lat PO nie była jednoznacznie powiedzieć, jaki ma plan jeśli chodzi o 500 plus, czyli, że pozostanie to trwałym składnikiem polityki rodzinnej w Polsce i tyle. Chociaż wiadomo, że i tak tego nie zlikwidują. Postawa taka wynikała głównie z tego, że w Polsce utrwaliło się złe myślenie o polityce społecznej, która jest mylona z pomocą dla biednych, a nie w kategoriach nowoczesnej polityki społecznej realizowanej przez większość krajów UE.

Czytaj też: Teraz 500 plus napompuje kieszenie bogatszych. Po co jest ten program? PiS "przestawiło wajchę"

PiS rozdaje za dużo?

Paweł Kowal stwierdził też, że PiS popełnia błąd mnożąc różne dodatki i podobnie je nazywając. 

Największym błędem PIS-u jest dokładanie kolejnych wypłat. To powoduje, że waga 500 plus jest bardzo osłabiona. Wśród ludzi powstaje bowiem wrażenie, że te wszystkie dodatki zależą od widzimisię władz. A tego rodzaju świadczenie musi polegać na stałości. Obecna polityka rozmywania 500 plus przez wiele doraźnych dodatków to dezawuowanie 500 plus jako czegoś stałego

- uważa.

Wyjaśnił też, że istnieje ryzyko, iż budżet kolejnych programów i dodatków nie wytrzyma i w obliczu gorszej sytuacji rząd będzie je musiał "zwijać". "Powstaje pytanie i czy 500 Plus również jest takim projektem" - stwierdził na zakończenie rozmowy z nami Paweł Kowal.

Więcej o:
Komentarze (262)
Jarosław Kaczyński twierdzi, że wymyślił 500 plus i "obliczył wszystko w pamięci". Znamy prawdę
Zaloguj się
  • hilux_ie

    Oceniono 86 razy 84

    Dwudziesto-cztero-godzinną dobę też wymyślił Nadprezes. Obliczył w pamięci, że Ziemia da radę się w tym czasie wokół osi obrócić a jak potem usiadł i policzył dokładniej to dodał jeszcze lata przestępne żeby się budżet dopinał.

  • kingsizemax

    Oceniono 70 razy 70

    No ku... geniusz matematyczny, który zaprowadzony za rączkę do sklepu nie potrafił policzyć ile zapłaci za 10 jaj, które kosztowały 60 groszy za sztukę.

  • nazwa.niepoprawna

    Oceniono 66 razy 60

    Kaczyński dokonał takiego obliczenia w pamięci. Dla przypomnienia jego niesamowitych zdolności matematycznych i rozeznania budżetowego wspomnę, że poszedł kiedyś na zakupy i za bułki i twarożek chciał płacić dwoma banknotami stuzłotowymi, co zostało uwiecznione na propagandowym filmie PiS-u.

  • flyer

    Oceniono 42 razy 40

    "Geniusz Karpat". ;> Oni się chyba wzajemnie nakręcają z Matouszkiem. ;>

  • mer-llink

    Oceniono 36 razy 36

    Oczewista oczewistosć: pincet plus wymyslił pan Kaczyński Jarosław, Prezes i Brat. Korzystając z inspiracji śp. Brata, bo rozmawiali o tym dużo podczas zasypiania w pokoiku dziecinnym w pewnej willi na Zoliborzu. Już wtedy...
    Ponadt pan Kaczyński Jarosław , Prezes i Brat, w wolnej chwili:
    - wynalazł radio i telewizję (to nieprawda, ze jakiś tam WŁoch, albo nie daj boże Rosjanin!)
    - odkrył droge morska do Indii Zachodnich (dziś zwanych Ameryką)
    - wynalazł pismo
    - wynalazł koło
    - odkrył piramidy Azteków zagubione w dżungli
    - dokonał penetracji i poprawnego zmierzenia Rowu MAriańskiego
    - a zmęczywszy się tymi zatrudnieniami ustanowił niedziele jako dzien siódmy, dzien odpoczynku.
    Że co, ze to wyjątkowo nie on ustanowił niedziele jako dzien siódmy? A niby kto? Pokazcie dowody, ze to nie on. On! Sama przy tym byłam! Krystyna Pawłowicz.
    -

  • glowny_pasazer

    Oceniono 40 razy 36

    Te pożyczki będą spłacać wasze dzieci i wnuki.
    Ciekawe, co im odpowiecie, gdy spytają się "A na co mamusiu wydałaś te MOJE 500 zł?" :D :D :D

  • mlhm

    Oceniono 35 razy 35

    Ekonomiści wolą Excela. Ale Kaczyński z prostym kalkulatorem miałby problem.

  • lesnojeziorska

    Oceniono 30 razy 30

    Mały pistolecik, mały kalkulatorek, mały firerek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX