Obniżka podatków tylko w przyszłym roku będzie kosztować 10 mld zł. Ministerstwo Finansów podało prognozy

Jak wynika z opublikowanego przez resort finansów raportu, zapowiedziane na przyszły rok zmiany w prawie podatkowym będą kosztować łącznie 10 mld zł. Połowę zapłacą samorządy, dołoży się też Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ).

Rząd zapowiedział zmiany w podatkach na przyszły rok. Pierwszą z nich jest obniżenie podstawowej stawki PIT z 18 do 17 proc. Roczny koszt tej zmiany dla budżetu państwa to ok. 6,3 mld zł. Praktycznie połowę tej sumy (3,13 mld zł) wniesie rząd, z kolei 3,12 mld zł zapłacą samorządy, które realnie odczują mniejsze wpływy z PIT. Resztę czyli 50 mln zł dołoży NFZ.

Na zmianie stawki PIT mają skorzystać wszyscy, którzy płacą ten podatek czyli zarówno zatrudnieni na etacie, jak pracujący w oparciu o "śmieciówki", samozatrudnieni oraz wg zapowiedzi rządu - także emeryci.

Drugą istotną zmianą zapowiedzianą na przyszły rok przez rząd jest podwyższenie kosztów uzyskania przychodu (KUP), które ma kosztować 3,4 mld zł. Sumę po połowie pokryje budżet państwa i samorządy. Obecnie KUP wynosi 111,25 zł miesięcznie dla pracownika miejscowego. Po zmianach ma wynieść 250 zł.

Zerowy PIT dla młodych

Zerowy PIT dla młodych, jeden z elementów "Piątki Kaczyńskiego", który zostanie wprowadzony 1 sierpnia, odbije się na budżetach samorządów. Część z nich protestuje przeciwko rządowemu programowi, przez który sporo pieniędzy przestanie wpływać do budżetów samorządowych.

Jak podało Radio ZET, stolica może stracić na zerowym podatku PIT dla młodych nawet 140 mln zł. Z tego względu władze Warszawy wysłały już list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym domagają się rekompensaty, podobnie jak inne duże miasta w Polsce.

Więcej o:
Komentarze (29)
Obniżka podatków tylko w przyszłym roku będzie kosztować 10 mld zł. MF podało prognozy
Zaloguj się
  • rysio_lodowka

    Oceniono 6 razy 4

    Będzie kosztować? To państwo ma własną kasę?

  • jtby

    Oceniono 10 razy 4

    Raz, że pisdolce obiecują przed wyborami, a podatki będą uchwalane po, więc może być jak 4 lata temu z 500 +. Dwa, że jeżeli mściwie panujący głośno obiecują obniżki, to mają plan jak po cichu, żeby mało kto zauważył, wyciągną jeszcze więcej.

  • punter

    Oceniono 2 razy 2

    To może niech zmienią HAŃBĘ Polski czyli próg podatkowy 85 tys. zł (mniej niż 20. tys euro), który według władzy kwalifikuje Polaka do bycia "zamożnym" i płacenia 32% PIT. W tym samym czasie można być Kulczykiem żyjącym z milionowych odsetek i płacić 19% podatku ... Ot, Polska,

  • akenty87

    Oceniono 1 raz 1

    Chwalą się że obniżają podatek którego w ogóle nie powinno być. Dziady, jeden procent.
    Pińcet plus wywalić a w zamian właśnie znieść tą karę za pracę.

  • donek2010

    Oceniono 2 razy 0

    Kiedy te pasożydy zaczną płacić za zajęty chodnik? Babcia sprzedająca koperek musi A USraelska korporacja już nie

  • dopracowanywkazdymcalu

    Oceniono 6 razy 0

    Jestem przeciwnikiem PIS. Ale stanowczo sprzeciwiam się twierdzeniom że obniżenie podatków "Kosztuje". To podatki "kosztuja" obywateli. A obniżenie podatków to "zmniejszenie kosztów". Kiedy lewicowcy nauczą się w końcu ze im mniej pieniędzy w budżecie tym lepiej??? To znaczy ze więcej zostanie w portfelach tych co pracują i wypracowali te pienądze. Nawiasem mówiąc gdyby nie 500 + i pare innych dobrodzijstw PIS to można by PITy całkowicie zlikwidować i wyzerowac podatki dla ludzi. dochody z PIT to ok 50 mld rocznie. czyli tyle ile wydatki na 500+ parę innych. I to są koszty budżetu a a nie zmniejszenie podatków.

  • tr.teatea

    Oceniono 3 razy -1

    Tylko na Czerskiej mozna napisac w kontekscie obnizki podatkow o stratach i generalnie tragedii narodowej.

  • gangut

    Oceniono 2 razy -2

    Będzie mniej pieniędzy na palety na parkingach i marsze równości...

  • agap.e

    Oceniono 10 razy -2

    I co?Mam płakać, że samorządy nie będą mogły wydać 5 mld zł np na kolejne strefy relaksu jak ta na pl.Bankowym w Warszawie za 1 mln zł?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX