Kolejna wygrana PiS to koniec abonamentu RTV? Wtedy media publiczne mogą przejść na finansowanie z budżetu państwa

Jak donoszą Wirtualne Media, wygrana PiS w wyborach parlamentarnych jesienią może oznaczać likwidację abonamentu RTV i wprowadzenie systemu finansowania mediów publicznych z budżetu państwa.

Rząd co najmniej od 2016 r. rozważa kolejne pomysły, dzięki którym wsparłby finansowo kulejące media publiczne. Opłaty w związku z posiadaniem odbiorników słabo działają, bo te musiałyby być zgłoszone - z corocznego raportu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT) wynika, że 13,6 mln gospodarstw domowych 96,4 proc. posiada takowe, ale tylko połowa je zarejestrowała. Dyskutowane są także pomysły na opłatę wnoszoną wspólnie z rachunkiem za energię elektryczną czy jako składki odprowadzanej od PIT, CIT bądź KRUS. To jednak oznaczałoby kolejną daninę.

Różne pomysły na media publiczne

Od 2016 r. zapowiadana jest nowelizacja ustawy o mediach publicznych. Jak zauważyły Wirtualne Media, z jednej strony może to oznaczać likwidację abonamentu, z drugiej - całkowite finansowanie mediów publicznych z budżetu państwa. Serwis, powołując się na własne źródła, podaje, że jeśli jesienne wybory parlamentarne wygra PiS, możemy się spodziewać zmian w finansowaniu mediów publicznych.

Mentalność ludzi nie pozwoli na wprowadzenie kolejnego "podatku", jakim miałaby być opłata za abonament z PIT lub CIT. To nie byłaby mądra decyzja pod względem politycznym i wyborczym

- miał powiedzieć anonimowy rozmówca z kręgów władzy w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.

Zgodnie z doniesieniami serwisu w Ministerstwie Kultury aktualnie trwają prace nad projektami finansowania mediów publicznych. Szczegółów nadal nie upubliczniono, ale zdaniem szefa resortu "wszystkie są lepsze niż obecny system".

System do zmiany. Co z dłużnikami?

Zdaniem przewodniczącego KRRiT Witolda Kołodziejskiego "finansowanie z budżetu jest tak samo dobre jak każde inne pod warunkiem gwarancji kwoty i niezależności od decyzji rządowych". Obecnie wypłacone już dwukrotnie rekompensaty z tytułu straty abonamentowej są uzależnione od decyzji ministra finansów i Sejmu. Kołodziejski uważa, że wysokość corocznego budżetu na media publiczne można by uzależnić np. od PKB. Nadal pozostałaby jednak m.in. kwestia dotychczasowych dłużników abonamentowych.

Finansowanie wprowadzamy w ramach obecnego systemu, czyli bez podnoszenia podatków, i jednocześnie zwalniamy wszystkich obywateli z obowiązku płacenia abonamentu. Tego, czy dotychczasowe długi zostałyby umorzone, nie wiem, to kwestia rozwiązań prawnych i opinii konstytucjonalistów

- skomentował szef KRRiT.

Media publiczne, straty i rekompensaty

W połowie lipca resort finansów poinformował o wyemitowaniu obligacji o wartości prawie pół miliarda przeznaczonych dla Telewizji Polskiej i publicznego radia. To kolejna rekompensata rządowa z tytułu utraconych opłat abonamentowych.

Wyemitowane obligacje o łącznej wartości nominalnej 458 mln zł zostały przekazane uprawnionym podmiotom 16 lipca 2019 r.

- podało Ministerstwo Finansów.

Z kolei w lutym br. Sejm podjął decyzję o przyznaniu publicznym mediom rekompensaty z tego samego tytułu w wysokości 1,26 mld zł. Miażdżąca większość tej sumy trafiła do zarządzanej przez Jacka Kurskiego Telewizji Polskiej. Warto przypomnieć, że w latach 2017-2018 TVP i Polskie Radio otrzymały już z tytułu rekompensat 980 mln zł. Telewizja dostała także dodatkowe wsparcie w postaci pożyczki ze Skarbu Państwa w wysokości 800 mln zł.

Straty abonamentowe

Z analizy KRRiT wynika, że abonament płaci 31 proc. zobowiązanych odbiorców, czyli niecały milion obywateli. Stąd straty abonamentowe oszacowane przez KRRiT i Ministerstwo Finansów na 673 mln zł w 2018 r. i 307 mln zł w roku 2017, choć wpływy z abonamentu nieznacznie wzrosły. Za 2017 r. wynosiły 697 mln, a za ubiegły rok 741,5 mln zł.

Więcej o:
Komentarze (13)
Kolejna wygrana PiS to koniec abonamentu RTV? Wtedy media publiczne mogą zyskać finansowanie z budżetu państwa
Zaloguj się
  • Konto Fikcja

    Oceniono 17 razy 11

    Prosze nie mylic pojec tylko pisac prawdę ,to są media partyjne a nie publiczne.

  • Haka De

    Oceniono 16 razy 8

    Obecne media tzw publiczne mają tyle wspólnego z mediami co dom z domem publicznym.

  • cozano

    Oceniono 7 razy 5

    To byłoby jedynie usankcjonowaniem obecnego stanu rzeczy. PiS już od lat pieniędzmi podatnika finansuje swoją tubę propagandową.

  • radon13

    Oceniono 5 razy 5

    Już sa w 50 % z budżetu , ale przecieć lepiej brać od ludzi bezpośrednio -podatek , abonament i jeszcze pośrednio reklamy .

  • mro1975

    Oceniono 4 razy 2

    Przeprasza jakie media publiczne? Media pissowskie nie są publiczne. TTo media kłamstwa i propagandy. Nie dam na nie złotówki - ever. Do Strasburga pojadę a nie dam! Pissowskie gnoje jeszcze chcą żeby sponsorować te ich faszystowskie zakłamane media - won. Ja pracuję obok biura zarządu TVP i codziennie mijam ich obklejone samochody - zawsze pokazuje kierowcy i pasażerowi że nimi gardzę. Brzydzę się pracującymi w tvp tak jak brzydzę się kupy na bucie. Pogarda - tylko tyle wobec pracownika tvp.

  • robert.kwi

    Oceniono 3 razy 1

    To był chyba jedyny dobry pomysł platfusów :) ale akurat tego nie udało im się zrobić :) IRONIA LOSU a teraz zrobi pis to co zapowiadały platfusy :) i aby było śmieszniej to platfusy będą to krytykować :D

  • ogrodnik.january

    Oceniono 1 raz 1

    Czyli po "lepszej zmianie" partyjną szczekaczkę będziemy utrzymywać wszyscy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX