Cydr miał być polskim hitem. Producenci utonęli w podatkach. Morawiecki nie dotrzymał słowa

W ciągu ostatnich 12 miesięcy sprzedano o jedną czwartą mniej cydru niż rok wcześniej - informuje "Rzeczpospolita" i pisze o "bezsensownej polityce państwa". Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że Polska będzie cydrowym gigantem.

Cydr o wartości zaledwie 62 mln zł sprzedali w ciągu ostatniego roku (od czerwca 2018 do maja 2019) polscy producenci tego jabłkowego trunku. To o 23 proc. mniej niż rok wcześniej - zwraca uwagę "Rzeczpospolita". Tymczasem jeszcze kilka lat temu wróżono, że sprzedaż cydru może w perspektywie dekady przekroczył miliard złotych. Cydr miał być polskim sprytnym pomysłem na rosyjskie embargo na jabłka. Dlaczego stało się inaczej?

Morawiecki nie dotrzymał słowa

Przede wszystkim, producenci od kilku lat nie mogą się doprosić wsparcia od rządu. Chodzi m.in. o zmiany w podatkach. Po pierwsze, dziś cydr należy banderolować, choć pod względem zawartości alkoholu bliżej mu do piwa niż wina. Po drugie, zależnie od zawartości alkoholu, cydr ma dwie stawki akcyzy. To, jak zwraca uwagę "Rzeczpospolita", naraża producentów na spory ze skarbówką co do prawidłowej stawki. W obawie o problemy, przez producentów stosowana jest wyższa stawka podatku, co odbija się na cenie. 

Zmiany prawne - zerową akcyzę i brak konieczności banderolowania - już w 2017 r. zapowiadał Mateusz Morawiecki, wówczas jeszcze jako minister finansów. Tyle, że ta obietnica nie została spełniona. Związek Pracodawców Polska Rada Winiarstwa uważa, że bez zerowej akcyzy rozwój sektora cydrów jest "wręcz niemożliwy". Dodaje, że boom na cydr jest widoczny na całym świecie i jest szansą dla polskiego sadownictwa i winiarstwa, ale "by ją w pełni wykorzystać, niezbędna jest zmiana przepisów".

Branża chce być traktowana jak browary

Swoją "cegiełkę" do słabego wyniku sprzedaży cydru dokłada też moda na piwa smakowe. Ich sprzedaż rośnie w szybkim tempie, po części właśnie kosztem cydru. Branża uważa też, że jest dyskryminowana względem browarów.

Konieczność lokowania cydrów na półkach z winem i alkoholem mocnym bardzo zawęża spójną formę przekazu, dodatkowo ograniczając rozwój kategorii. Zadziwiające w tym wszystkim jest to, że piwo ma przeważnie więcej procent alkoholu niż cydr (w większości 4,5 proc.) i może być ulokowane praktycznie w każdym miejscu w sklepie

- żali się Grzegorz Bartol, wiceprezes firmy Bartex.

Kolejnym problemem, na który zwraca uwagę branża, jest brak możliwości reklamy cydru.

Cydry, jako napoje winiarskie nie mogą być, w przeciwieństwie do piwa, reklamowane w Polsce, co stanowi znaczne utrudnienie w dotarciu z informacją do konsumentów. Wykorzystują to producenci branży browarniczej, którzy korzystając z możliwości reklamy swoich produktów oraz niskiej wiedzy na temat cydrów, oferują polskim konsumentom cydropodobne piwa. W ten sposób przejęli istotną przestrzeń rynku i w znacznym stopniu utrudnili rozwój kategorii cydru w Polsce

- komentuje Magdalena Zielińska, Prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa.

Więcej o:
Komentarze (99)
Cydr miał być polskim hitem. Producenci utonęli w podatkach. Morawiecki nie dotrzymał słowa
Zaloguj się
  • jhbsk

    Oceniono 39 razy 39

    Cydr jest najczęściej SŁABSZY niż piwo. Naklejanie banderoli to jeden z większych idiotyzmów.

  • tigr

    Oceniono 32 razy 32

    A Premjjjjer Morawiecki znów coś obiecał... buahahahaha

    Drodzy producenci cydru, pewnie pisowi z badań wyszło, że pije wasz cydr grupa 30, 40 latków z wiekich miast, a więc (domyślnie) lewacki elektorat wolnomyślicielski... więc pis położył na was krzyżyk, tak jak w przypadku frankowiczów.

  • batura3

    Oceniono 27 razy 23

    Morawiecki nie dotrzymał słowa? Ten podwójny kłamca? Niemożliwe, to na 100% wina Tuska:)))

  • precz_z_komunia

    Oceniono 23 razy 19

    PiS niszczy w Polsce wszystko co dotknie :-)
    Tak ich Kreml skonstruował :-)

  • franclajn

    Oceniono 15 razy 15

    Dotarłem polskim samochodem elektrycznym do Gdańsk, a dalej polskim promem przez przekopaną polską łopatą mierzeję do Elbląga. Cały czas pilotowały nas polskie drony. Wszyscy podróżujący pili polski cydr i opowiadali o swych pięknych, tanich mieszkaniach z programu Mieszkanie plus. Wszystkie mieszkania położone są w lasach, wyrosłych w ramach programu Las plus. Wszyscy na promie mieli wypchane portfele dzięki programowi pińćsetplus. Inflacji nigdzie nie zauważyłem, a w kantorach dolar po 2 złore, euro też po dwa, a frank po 2,20. Smogu też nie ma. Niech żyje Polska mocarstwowa!

  • remo29

    Oceniono 13 razy 13

    Patrzcie i uczcie się, jak wygląda inwestowanie w tej bananolandii, gdzie dziś mówią jedno, jutro robią zupełnie co innego, a na koniec dzwoni Wódz Narodu i wywraca budżet państwa (PAŃSTWA!) do góry nogami, bo tak sobie rano na klopie wymyślił. Tu się opłaca być tylko bezrobotnym, dojącym MOPS, kombinującym na czarno, nic więcej.

  • paseo

    Oceniono 19 razy 13

    Pinokio; nasza duma narodowa,nasz ssskarb !
    Jeszcze nikt w tym kraju nie klamal tak jak on

  • Bob Bob

    Oceniono 17 razy 13

    morawiecki nie dotrzymał słowa? no nie może to być! :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX