Obcy atakują. Przez zmiany klimatu nowe gatunki będą się czuć w Polsce coraz lepiej. "Ogromne zagrożenie"

Maria Mazurek
Obce gatunki będą się u nas pojawiać coraz częściej i coraz łatwiej będzie im się zadomowić. To nie jest tylko barwne urozmaicenie - jak można pomyśleć patrząc na gniazdujące już w Polsce papugi - ale bardzo poważne zagrożenie. Zmiany klimatyczne ten proces jeszcze przyspieszą. - To się do tej pory nigdy nie zdarzyło w historii ewolucji biosfery - mówi dr Wojciech Solarz, który bada migracje gatunków.

Dziś Piątek dla klimatu - jak co tydzień na gazeta.pl i next.gazeta.pl piszemy na temat związany z trwającym kryzysem klimatycznym.

Maria Mazurek, Next.gazeta.pl: Na Florydzie legwany zielone, które sprowadzono tam z Ameryki Centralnej i Południowej, są takim problemem, że władze wzywają obywateli, by je likwidowali. Na południu Europy obserwuje się już komary tygrysie. Pojawianie się obcych gatunków wiązane jest ze zmianami klimatycznymi. Czy i nas, w Polsce, zaatakują obcy?

Dr Wojciech Solarz, Instytut Ochrony Przyrody PAN: Oczywiście, takie zagrożenie jest realne, a zmiany klimatu ten proces tylko przyspieszą i sprawią, że stanie się on poważniejszy w skutkach.

Obce gatunki pojawią się w Polsce, bo zrobi się zbyt ciepło?

Zacznę od tego, czym są obce gatunki. Pojawiają się kontrowersje, jakie gatunki należy za takie uznawać, ale my, naukowcy, przyjmujemy, że są nimi te, które na dany obszar dostają się przy udziale człowieka. Zmiany klimatyczne mogą także być jedną z przyczyn, ale jeśli dany gatunek migruje na przykład do Polski tylko w wyniku ocieplenia, nie jest uznawany za obcy. To nie zmienia faktu, że zmiany klimatu, w obrębie tych kryteriów, w których ja się poruszam, mogą doprowadzić do tego, że gatunki obce zaczną się u nas pojawiać. Część z tych mechanizmów jest oczywista, a część nie.

Jakie są te nieoczywiste?

Po pierwsze, mogą zmienić się drogi przywożenia towarów do Polski oraz same towary. Jeśli z powodu zmian klimatu na przykład zabraknie jakichś produktów żywnościowych i będziemy musieli zacząć je sprowadzać z nowych kierunków, wzrośnie ryzyko, że jednocześnie zawleczemy do kraju organizmy, które są w naszych ekosystemach obce. Mogą to być gatunki obce, związane z konkretnym towarem - obrazowym przykładem mogłaby być stonka ziemniaczana - albo z samym środkiem transportu, czyli takie, które ukryją się na przykład w kontenerach czy wodach balastowych statków.

Do tego z perspektywy globalnej istotne jest to, że mogą pojawić się nowe drogi komunikacji handlowej, na przykład w regionach polarnych, jeśli lód w tamtym obszarze stopnieje na tyle, by taki transport umożliwić. Czas przewozu się skróci, w związku z tym szanse, że organizm obcy przypłynie na miejsce żywy, będą większe. A jeśli będzie cieplej, to egzotyczne organizmy, które będą do nas przybywać, mają większe szanse trafić na sprzyjające przeżyciu warunki pogodowe i przetrwać.

Jak wygląda taka inwazja obcego gatunku?

Proces inwazji składa się z kilku etapów. Najpierw jest transport na nowy obszar, potem wprowadzenie do środowiska i przeżycie, zadomowienie i wreszcie rozprzestrzenianie, które często wiąże się z negatywnym wpływem na rodzime gatunki, lokalną ekonomię, a także zdrowie i życie ludzi. W tych ostatnich etapach zmiany klimatyczne również będą istotne. Jeśli okres wegetacji dla roślin czy rozmnażania się gatunków się wydłuży, to będą one mogły wyprowadzać więcej cykli rozwojowych, więcej pokoleń, na przykład zamiast jednego w sezonie - trzy. To sprawi, że populacja takiego gatunku stanie się silniejsza, mniej podatna na wymarcie.

Poza tym bardzo wiele gatunków obcych w Polsce jest uprawianych i hodowanych. Nawet jeśli uciekną czy zostaną uwolnione - co jest niezgodne z prawem - szybko giną lub nie są w stanie się rozmnażać. A jeśli klimat będzie cieplejszy, ich szanse się zwiększają.

Kolejny mniej oczywisty proces sprzyjający inwazjom jest skutkiem ekstremalnych zjawisk pogodowych, których częstotliwość wskutek zmian klimatu może się zwiększyć. Inwazje mają to do siebie, że bardzo często zaczynają się na obszarach, które są w jakiś sposób zaburzone, a takim zaburzeniem może być na przykład silne zanieczyszczenie albo osunięcie ziemi w wyniku powodzi.

Co więcej, wskutek takich zaburzeń może się zmniejszyć odporność rodzimych ekosystemów na inwazje. Im bardziej stabilny jest naturalny ekosystem, tym prawdopodobieństwo, że wniknie tam jakiś gatunek obcy i będzie się tam panoszył, jest mniejsze.

A co z samym ociepleniem, czyli mechanizmem najbardziej oczywistym?

To jest jeden z aspektów oczywiście. Mówiłem do tej pory o takich gatunkach, których albo u nas nie ma wcale, albo żyją tylko w hodowlach czy uprawach. Ale nie zapominajmy o tym, że również w środowisku przyrodniczym w Polsce mamy już sporo gatunków obcych, które na razie zachowują się dosyć "łagodnie" - ich populacje są mało liczne. Przykładem jest słynna już aleksandretta obrożna. Na razie gnieździ się w jednym miejscu, w Nysie, nie jest to silna ekspansja. Ale jeśli klimat się ociepli, to nie będzie przeszkód, by te papugi stały się tak uciążliwe, jak już teraz są na zachodzie i południu Europy. Tak naprawdę niewiele trzeba, by wiele z takich gatunków przełamało swoistą barierę rozmnażania. Nie musimy mieć w Polsce tropików, wystarczy, że będzie odrobinę cieplej.

Papuga aleksandretta obrożnaPapuga aleksandretta obrożna Shutterstock

Ale taka papuga nie wygląda wcale groźnie.

To jest właśnie problem z wieloma obcymi gatunkami. One się ludziom nie kojarzą źle, są raczej traktowane jako urozmaicenie. Ale my nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jakie jest oddziaływanie takiej papugi, może ma jakieś choroby czy pasożyty, które mogłyby przenieść się na rodzime gatunki czy nawet na ludzi. 

Jakie obce gatunki mogą stać się w przyszłości dla nas tutaj, w Polsce, najgroźniejsze?

To na przykład rak luizjański, żółw ozdobny, wspomniana aleksandretta obrożna czy nutria. Wśród roślin można wymienić ambrozję bylicolistną, kabombę karolińską czy azollę drobną.

AzollaAzolla Shutterstock

A jakie zagrożenie takie obce gatunki niosą?

Mogą być drapieżnikami, które dziesiątkują lokalne populacje - u nas na przykład norka amerykańska ogranicza liczebność niektórych gniazdujących na ziemi ptaków. Przykładem może być też to, co stało się z ptakami dodo na Mauritiusie - powszechnie uważa się, że wyginęły z powodu polowań ludzi, a tak naprawdę ich los przypieczętowały świnie i koty, które marynarze wypuścili na ląd.

Obce gatunki walczą też z rodzimymi o zasoby - pokarm, wodę światło, krzyżują się z lokalnymi gatunkami, z którymi są spokrewnione, same mogą również być pasożytami lub takie pasożyty czy choroby przenosić.

Nie ma zdanych wątpliwości, że obce gatunki w skali całego świata są ogromnym zagrożeniem. Jeśli połączymy to ze zmianami klimatu, to w Polsce problem na pewno się zwiększy. Oczywiście będą też przypadki obcych gatunków, bardziej zimnolubnych, których oddziaływanie może się zmniejszyć, ale jest ich u nas niewiele. Większości obcych gatunków ocieplenie klimatu będzie sprzyjało.

Czy nie jest tak, że takie zmiany klimatu już zdarzały się w przeszłości i teraz ekosystem się po prostu przystosuje?

Problem obcych gatunków pojawił się dopiero w ciągu ostatnich kilkuset lat, jako datę umowną przyjmuje się początek XVI wieku, po odkryciu Ameryki przez Krzysztofa Kolumba. Zatem jest to stosunkowo nowy czynnik i w tym czasie nie było zmian klimatu na taką skalę, jak teraz. Wpływ obecnych zmian klimatu na inwazje biologiczne jest czymś, co się do tej pory nigdy nie zdarzyło w historii ewolucji biosfery.

Do mórz i oceanów co minutę trafia ciężarówka odpadów, które zabijają ptaki, ryby, wieloryby i delfiny. Plaże naszego Bałtyku toną w śmieciach. Zatrzymajmy wspólnie to szaleństwo! TUTAJ możesz podpisać petycję ws. ograniczenia stosowania jednorazowego plastiku >>

Klimatyczne newsy

W cyklu Piątki dla klimatu co tydzień poruszamy jeden temat związany z kryzysem klimatycznym. Jednak w każdym tygodniu dzieje się wiele mniejszych i większych wydarzeń mających znaczenie dla walki ze zmianami klimatu. Niektóre z nich wspominamy w sekcji "Klimatyczne newsy".

  • To już pewne: tegoroczny czerwiec był najcieplejszym czerwcem na Ziemi w historii pomiarów. Poinformowała o tym kolejna instytucja, tym razem amerykańska Narodowa Agencja Oceanów i Atmosfery - NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration). Według ekspertów, średnia temperatura na Ziemi w poprzednim miesiącu wyniosła 15,9 stopni Celsjusza, to o około 0,9 stopnia więcej niż średnia z XX wieku. Tym samym pobity został rekord z czerwca 2016 roku.
  • Naukowcy z Zurychu przyjrzeli się temu, jak zmiany klimatyczne mogą wpłynąć na największe miasta na świecie. Z analiz wynika, że do 2050 roku w jednej piątej takich miast zmiany te będą tak ekstremalne, że nie ma ich obecnie nawet do czego porównać. By pozwolić lepiej wyobrazić sobie, jak będzie wyglądać sytuacja za kilkadziesiąt lat, naukowcy zebrali miasta w pary. Na przykład klimat  w Warszawie ma przypominać ten, który teraz jest w Tbilisi.
  • Wycinka lasów deszczowych Amazonii jeszcze przyspieszyła. W pierwszej połowie lipca wycięto ich już tyle ile w całym lipcu ubiegłego roku - podaje Reuters, powołując się na dane satelitarne z brazylijskiej agencji. Amazonia to największy tropikalny las deszczowy na świecie, w większości położony na terytorium Brazylii. Według ekspertów i działaczy na rzecz ochrony środowiska wpływ na gwałtowne zwiększenie wycinki drzew, obserwowane od maja tego roku, ma polityka Jaira Bolsonaro, prezydenta Brazylii od stycznia tego roku.
  • Kilka europejskich banków dało razem 10 miliardów euro na program przejścia na zrównoważoną gospodarkę obiegu zamkniętego - czyli taką, w której m.in. ogranicza się powstawanie odpadów. W inicjatywie uczestniczy polski Bank Gospodarstwa Krajowego, Europejski Bank Inwestycyjny i pięć banków rozwoju UE. "Przeciwdziałanie zmianom klimatu i powstrzymanie katastrofy ekologicznej to najpilniejsze wyzwania naszych czasów. Wzmocnienie gospodarki o obiegu zamkniętym jest jednym z najpotężniejszych narzędzi, jakim obecnie dysponujemy - powiedział prezes EBI Werner Hoyer.
Więcej o:
Komentarze (144)
Obcy atakują. Przez zmiany klimatu obce gatunki coraz lepiej będą się czuć w Polsce. "Ogromne zagrożenie"
Zaloguj się
  • jura1234

    Oceniono 27 razy 15

    Jak czytam komentarze pod tym artykułem, to jestem spokojna - ludzkości nie zostało już wiele czasu na tej planecie. I całe szczęście.

  • 174pit

    Oceniono 17 razy 13

    Wpływ ocieplenia klimatu na środowisko w Polsce jest już wyraźnie widoczny: nastąpił lawinowy wzrost idiotów w polityce, który zagraża przyszłości kraju.

  • tempa-dzida2

    Oceniono 16 razy 6

    Najgorsze, że wśród ludzi a dokładniej ich części zwanej politykami, coraz częściej występują działania nakierowane na bezwzględne pozyskanie wpływów i terytoriów, oraz niszczenie wszystkiego co było wcześniej.

  • popieramkukiza

    Oceniono 8 razy 4

    Nas już doświadczyli obcy ze wschodu którzy od średniowiecza judzą, kradną, plują jadem.

  • awitold4

    Oceniono 16 razy 4

    Inwazję szkodliwego gatunku najlepiej widać w Szwecji gdzie element napływowy ruguje i wypiera miejscowych

  • radqq

    Oceniono 9 razy 3

    Tymczasem dzisiaj w kiosku natknąłem się na nowe wydanie "Od Rzeczy" z wrzeszczącym tytułem KŁAMSTWO KLIMATYCZNE. Dla przypomnienia: taka opcja w środku europejskiego grajdołu ma ponad 40% poparcia, wielu kolejnych ma to w dudzie. Tak że powodzenia szczury i karaluchy :)))

  • alfred.ziemniak

    Oceniono 5 razy 3

    Z takich plemników jak na zdjęciu rodzą się.... a zreszą,...... każdy wie.

  • stefszechter

    Oceniono 14 razy 2

    odpieprzc ie sie w koncu od sniadych inzynierow faszystoskie swin ie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX