Zakaz handlu pokonał Ryszarda Petru. Przeciwnicy ustawy muszą liczyć na Grzegorza Schetynę

"Dziękujemy za włączenie się w zbiórkę podpisów. Do 1 lipca zebraliśmy 51 290 podpisów.
Z dniem 23 lipca Komitet Inicjatywy Ustawodawczej ulega rozwiązaniu". To jedyne, co internauci mogą przeczytać na stronie uwolnijmyhandel.pl. Tyle właśnie zostało z ambitnych dążeń Ryszarda Petru do zlikwidowania ograniczenia handlu w niedziele.

Ryszard Petru wraz z innymi członkami Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej podpisy pod ustawą "Uwolnijmy handel" dotyczącej likwidacji zakazu handlu w niedziele zbierali w różnych miastach Polski od marca. Choć na Twitterze poseł (jeszcze - Petru zapowiedział odejście z polityki) pisał o "chętnie podpisywanym" projekcie, okazało się, że tych "chętnych" nie było wystarczająco wielu.

Na stronie uwolnijmyhandel.pl nie można już nawet przeczytać projektu ustawy, pod którym podpisywali się Polacy. Jedyne, co tam teraz widnieje, to informacja, że do 1 lipca udało się zebrać 51 290 podpisów, oraz że Komitet Inicjatywy Ustawodawczej uległ rozwiązaniu.

.. uwolnijmyhandel.pl

51 tys. podpisów to zdecydowanie za mało, aby projektem ustawy zajął się Sejm. Aby tak się stało, Petru musiałby otrzymać poparcie 100 tys. osób. Gdy "Solidarność" chciała, aby Sejm zajął się ograniczeniem handlu w niedziele, zebrała ponad 500 tys. podpisów.

Petru kontra Zielone Świątki

W trakcie kampanii na rzecz zniesienia handlu w niedziele Petru natrafiał na nieoczekiwane problemy. 9 czerwca wybrał się do Niemiec chcąc udowodnić, że u naszych zachodnich sąsiadów w niedzielę swobodnie można zrobić zakupy.

Problem w tym, że tego dnia przypadały akurat Zielone Świątki i sklepy były zamknięte. Gdy w końcu udało mu się zrobić zakupy w niemieckim markecie, był on oddalony o ponad sto kilometrów od miejsca, w którym polityk planował happening.

Nadzieja w Koalicji Obywatelskiej?

Fiasko inicjatywy Petru nie oznacza, że ograniczenia handlu w niedziele nie czekają zmiany. Wiele zależy od rezultatu jesiennych wyborów parlamentarnych, bowiem postulat zniesienia zakazu ma w swoim programie Koalicja Obywatelska.

Zniesiemy absurdalny zakaz handlu w niedzielę. Stworzymy ramy, w których i pracodawca i pracownik będą zadowoleni

- mówił Grzegorz Schetyna podczas lipcowego Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej. Później Andrzej Rzońca, główny ekonomista PO, dodawał, że jego ugrupowanie sprawi, iż "każdy - nie tylko pracownik sklepu, którego nie dotyczy jeden z wyjątków - będzie miał zagwarantowane co najmniej dwie wolne niedziele w miesiącu".

Zmiany w stronę uszczelniania

"Poluzowania" ograniczenia handlu nie planuje natomiast PiS. Kilka miesięcy temu przedsiębiorcy w petycji do premiera Morawieckiego wskazywali m.in., że w efekcie zakazu "zamkniętych zostało już 16 tysięcy małych, rodzinnych sklepów". Sam premier Morawiecki mówił też, że "pierwsze analizy pokazują, że polskie małe sklepy niekoniecznie rosną w siłę" w efekcie ograniczenia handlu.

Potem jednak Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii pokazało swój raport, z którego wynikało jednak m.in., że zakaz handlu w niedzielę nie wpłynął znacznie na zatrudnienie w sektorze handlu detalicznego ani na wyniki sprzedaży w sklepach. Resort nie zarekomendował zmian w ustawie i temat ucichł.

Wciąż nieznane są za to losy projektu ustawy "uszczelniającego" ograniczenie handlu. Dokument uściśla m.in. jakie placówki pocztowe mogą działać w niedziele niehandlowe. Dziś niektóre sklepy są w niedziele otwarte właśnie dlatego, że są także placówkami pocztowymi, bo m.in. można w nich odebrać przesyłkę.

W 2020 r. siedem niedziel handlowych

W 2019 r. handlowych jest łącznie 15 niedziel. To ostatnie niedziele w miesiącu, niedziela przed Wielkanocą oraz dwie kolejne niedziele przed Bożym Narodzeniem.

Od 2020 r. zakaz handlu będzie niemal całkowity, bo będzie standardowo obowiązywał we wszystkie niedziele. Zakupy będzie można zrobić w siedem niedziel w ciągu roku. Będą to:

  • kolejne dwie niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia

  • niedzielę bezpośrednio poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy

  • ostatnie niedziele przypadające w styczniu, kwietniu, czerwcu i sierpniu.

Zakaz handlu dzieli Polaków

Ograniczenie handlu w niedziele nie jest oceniane w społeczeństwie jednoznacznie dobrze ani źle. Przykładowo, z kwietniowego sondażu Instytutu Pollster wynikało, że całkowitego zakazu handlu we wszystkie niedziele chce 25 proc. ankietowanych. 36 proc., stwierdziło, że zakupy chce robić we wszystkie niedziele. 21 proc. badanych uważa, że handlowe powinny być dwie niedziele w miesiącu.

Z drugiej strony, niedawne badanie Payback Opinion Poll pokazuje, że aż dla 60 proc. ankietowanych zakaz handlu przez trzy niedziele w miesiącu nie jest dużym utrudnieniem. Co trzeci z respondentów twierdzi, że zwykle i tak robił zakupy w inne dni tygodnia. 23 proc. badanych przyznało, że po prostu odzwyczaiło się od niedzielnych zakupów.

Więcej o:
Komentarze (54)
Zakaz handlu pokonał Ryszarda Petru. Przeciwnicy ustawy muszą liczyć na Grzegorza Schetynę
Zaloguj się
  • tomtg123

    Oceniono 23 razy 9

    Może to nie pan Petru powinien zbierać te podpisy, tylko np. Koalicja Obywatelska ?
    Chodzi po prostu o to, żeby skutecznie dotrzeć z informacją, ze taka akcja w ogóle ma miejsce.
    Ja bardzo chętnie bym podpisał tą petycję, tylko że pierwszy raz dowiedziałem się o jej istnieniu z tego tekstu, pod którym piszemy.

  • niepisaty_wyksztalciuch

    Oceniono 9 razy 3

    Petru odchodzi. Czy to znaczy, że teraz znowu będzie "ekspertem"? Tak jak Migalski?

  • autonomy

    Oceniono 6 razy 2

    Ta ustawa powstała tylko po to, żeby uwalić wielkopowierzchniowe obiekty handlowe, a nie w trosce o niedzielnych pracowników. Gdyby władza martwiła się o pracowników to ustawowo wprowadziłaby ukrotnioną stawkę za pracę w niedziele, ale nie zrobi tego, bo wtedy zaczęlibyście być zbyt bogaci. A to jest sprzeczne z ideą systemu, państwo nie lubi konkurencji.

  • reno33

    Oceniono 1 raz 1

    zamienił stryjek siekierkę na kijek

  • maara

    Oceniono 1 raz 1

    Oczywiście do wszystkiego można się przyzwyczaić. Początkowo za dużo kupowałam na zapas. Ale jednak było wygodnie i nie musiałam się martwić, że o czymś zapomnę. Lubiłam zakupy w niedzielę, gdzie na spokojnie i bez pośpiechu mogłam poszukać wybranych rzeczy. Teraz więcej kupuję w sklepach internetowych. Nie wydaje mi się, aby zakaz handlu pozytywnie wpływał na polski PKB i system społeczny, bo pieniądze polskich konsumentów wędrują w większej części niż ze sklepów stacjonarnych za granicę i tam powiększają PKB i rynek pracy. Szkoda, że nie wprowadzono innych rozwiązań jak dobrowolność pracy w niedzielę i za wyższą stawkę- studenci z chęcią by dorobili. Rozumiem, że pracownicy handlu są zwolennikami zakazu i myślę, że duża w tym wina PIP, która nie dość skutecznie egzekwowała prawo. Zresztą wszystkie te zaostrzenia prawa - zamiast poprawy skuteczności i wydajności służ odpowiedzialnych za jego egzekwowanie pokazują, że nie możemy oczekiwać poprawy skuteczności naszych praw. Prewencja polega na wprowadzeniu drakońskich kar i procedur, które nie są zrozumiałe nawet dla wykształconych Polaków np. taryfy energetyczne, a ty człowieku oprócz podatków osobistych od pracy, mieszkania - płać 23% Vatu prawie od wszystkiego, akcyzę, różne opłaty itp. i czekaj rok w kolejce do lekarz i się bój. Aby zobaczyć skalę wystarczy zebrać wszystkie paragony i fakury za 1 m-c i wyliczyć ile zapłaciliśmy w tym miesiącu państwu w formie Vatu.

  • arduum

    Oceniono 7 razy 1

    Petru to taki polski prawie-Midas. Czego nie dotknie zamienia się w... nie, nie w złoto.

  • zalep

    Oceniono 4 razy 0

    Zjawiskowy gościu

  • dante_waw

    Oceniono 8 razy 0

    Cala kampania Retail Institute, ISBnews, redaktora Miaczynskeigo na waszych lamach i NIC??? "Suweren nie pokochal ponownie PO... nie odwrocil sie od okropnego PISu.....??

    Gdzie te glosy jak holota z 500+ zobaczy ze sklepy zamkniete to ruszy do urn odsunac PiS od wladzy... ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX