Brexit jeszcze się nie zaczął, a PKB Wielkiej Brytanii spada. Pierwszy raz od 2012 roku

Brytyjska gospodarka niespodziewanie skurczyła się w drugim kwartale. To wystarczyło, by przypomnieć, że w przypadku tak zwanego twardego brexitu, który wydaje się być teraz głównym scenariuszem dla rządu w Londynie, Wielką Brytanię może czekać recesja.

PKB Wielkiej Brytanii w drugim kwartale spadł o 0,2 proc. w porównaniu z poprzednim, pierwszym kwartałem tego roku. To zaskoczenie, bo wynik okazał się najgorszy od wszystkich prognoz, jakie zebrała Agencja Reutera. W ujęciu rocznym PKB wciąż rośnie, ale ten wzrost spowolnił - do 1,2 proc. z 1,8 proc.

Wielka Brytania: spadek PKB w drugim kwartale

Ostatni raz gospodarka brytyjska była na kwartalnym "minusie" w 2012 roku. Wtedy w Europie mieliśmy tzw. kryzys długu - odprysk globalnego kryzysu finansowego, w wyniku którego kilka państw strefy euro potrzebowało pomocy finansowej (Irlandia, Grecja, Portugalia i Hiszpania). Ówczesny spadek PKB Wielkiej Brytanii był chwilowy i w niczym nie przypominał załamania z początku kryzysu z lat 2008-2009.

Tym razem może być nieco inaczej. Wprawdzie według ekonomistów kurczenie się brytyjskiej gospodarki w drugim kwartale mogło być jednorazowe i w trzecim znów zobaczymy wzrost. Jest jednak poważne ryzyko - i jest nim wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Wynik za drugi kwartał to sygnał ostrzegawczy, co może czekać Brytyjczyków, jeśli dojdzie do brexitu, a szczególnie jego chaotycznej wersji, bez umowy regulującej stosunki z UE. Brexit był w części winny już za obecny spadek PKB. Firmy działające w Wielkiej Brytanii na początku roku przyspieszyły produkcję, by zgromadzić zapasy - rozwód pierwotnie miał zacząć się 29 marca. Termin jednak przełożono na ostatni dzień października i w drugim kwartale przedsiębiorcy po prostu wykorzystywali zapasy. Do tego doszła niepewność, jak ten problem (i kiedy) zostanie rozwiązany oraz konieczność przygotowania się na najgorszy scenariusz. Jakby tego było mało, firmy motoryzacyjne zamykały fabryki i przeprowadzały zwolnienia. Sektor produkcyjny skurczył się o 1,4 proc.

Twardy brexit straszy

Brytyjski rząd robi dobrą minę do złej gry. Nie tak dawno Boris Johnson mówił, że brexit jest "ogromną szansą ekonomiczną". Jego zdaniem da on możliwości robienia tego, "czego nie wolno nam robić od dziesięcioleci". Przy okazji najnowszych danych kanclerz skarbu (odpowiednik naszego ministra finansów) Sajid Javid mówił, że Wielka Brytania odczuwa globalne spowolnienie, a fundamenty gospodarki są solidne.

Ale na horyzoncie widnieje poważne zagrożenie. Wielu ekonomistów jest przekonanych, że nieuporządkowany brexit bez umowy, czyli tak zwany twardy brexit, doprowadzi do recesji w Wielkiej Brytanii i wyraźnie uderzy w rynki finansowe i globalną gospodarkę. Podobnie uważa nawet rządowa agencja - Biuro Odpowiedzialności Budżetowej (Office of Budget Responsibility - OBR). W lipcowej prognozie ostrzega, że w scenariuszu twardego brexitu ceny akcji spadną o 5 proc., kurs funta o 10 proc., a gospodarka do 2020 roku skurczy się o 2 proc.

Czytaj też: Brytyjski bank centralny obniża prognozy wzrostu PKB i ostrzega przed twardym brexitem. Funt pikuje

Ten scenariusz wydaje się obecnie całkiem prawdopodobny. Przekonani o tym są unijni dyplomaci - o czym kilka dni temu informował "The Guardian". Także sam premier Boris Johnson w liście do państwowych urzędników wskazał, że przygotowania do twardego brexitu powinny teraz być priorytetem.

Kim jest Boris Johnson i jak wyglądała jego droga do funkcji szefa rządu? Zanim zajął się polityką, wymyślał fake newsy:

Więcej o:
Komentarze (42)
Brexit jeszcze się nie zaczął, a PKB Wielkiej Brytanii spada. Pierwszy raz od 2012 roku
Zaloguj się
  • xyz_xyz1

    Oceniono 26 razy 18

    Jeśli uważają iż po za UE będzie im lepiej to przecież droga wolna niech wychodzą. Tylko przepraszam co po wyjściu? A - tym będziemy się martwić jak już wyjdziemy. Wobec tego gratuluje rozsądku i - krzyżyk na drogę - wychodźcie.

  • sztucznypolak

    Oceniono 14 razy 12

    "czego nie wolno nam robić od dziesięcioleci"
    Czyli czego?
    Bedziecie zywnosc produkowac?
    A moze samochody?

  • Krzysztof Baranowski

    Oceniono 26 razy 12

    Jeszcze się brexit nie zaczął. Poczekajmy na to ci się będzie działo w pierwszych tygodniach po nim, kiedy to brytyjski suweren połapie się do czego go politycy podpuścili. Oj będzie wesoło ;-)

  • menisk24

    Oceniono 4 razy 4

    "Jego zdaniem da on możliwości robienia tego, "czego nie wolno nam robić od dziesięcioleci"."
    Czy ktoś może wyjaśnić czego im nie wolno robić? Bardzo chętnie bym się dowiedział, co takiego brexeetersi mają na myśli? No chyba że chcą powrotu kolonializmu...?

  • bormanek

    Oceniono 3 razy 3

    wielcy tego świata,,,,,,,,,,,putin zaborca wojownik, trump prezydent handlarz biznesmen.
    chiny pieron wie jak sie koleś nazywa ale,,,,,,,,,,,potencjał gospodarczy w stanie niedługo zalać świat tanimi towarami ludźmi .
    WSZYJSCY CHCĄ ROZDROBNIENIA ŚWIATA BY Z KAŻDYM Z OSOBNA PROWADZIĆ INTERESY Z POZYCJI SIŁY
    tramp wyrwał GB ze struktur europejskich,(wszystkim z wielkich to pasuje na swój sposób)
    tramp handel putin potencjał wojskowy i gospodarczy chiny większe otwarcie na towary z chin.
    można tak mnożyć,
    POLSKA rządy kurdupla doprowadziły do izolacji w strukturach europejskicch , to dopiero początek,,,oparcie subwencji na praworządnośći będzie naszą tragedią ,
    PRZECIEŻ TERAZ JUŻ BŁAZEN OBIECUJE ROLNIKOM CUDA NA KIJU
    ano dlatego żę też to rozumie i jakiś lep na muchy musi być

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX