UE rozważa nowe znakowanie żywności. Polscy producenci byliby w Unii bez szans. Chodzi o ekologię

"Rzeczpospolita" dotarła do unijnego projektu, który zakłada zupełnie nowy sposób znakowania żywności. Na opakowaniach miałyby się znaleźć oznaczenia tzw. "śladu środowiskowego". Opisywałoby rodzaj energii i ilość wody zużytych do produkcji. Dla polskich producentów byłby to cios. Wejście przepisów nie jest przesądzone.

Produkty spożywcze sprzedawane w Unii Europejskiej mogą zyskać nowe oznakowanie. Wszystko zależy od tego, czy przepisy, nad którymi toczą się już prace, zostaną zaakceptowane. Głównym powodem ich wprowadzenia jest ekologia.

Produkty spożywcze miałyby być opisane tzw. śladem środowiskowym. Określałby on pochodzenie energii elektrycznej zużytej do wytworzenia towaru, a także ilość wody zużytej do produkcji. Dla polskich producentów, uzależnionych niemal całkowicie od nieekologicznego węgla, mógłby to być solidny cios. Jak twierdzi "Rzeczpospolita", która dotarła do projektu, konkurencyjność naszych produktów w UE może się znacząco obniżyć. 

>>> Polska importuje coraz więcej śmieci. Inne kraje wysyłają nam niemal wszystko. 

Ile czasu mają polskie firmy, które 80 proc. produkcji wysyłają na rynki unijne? Do 2021 roku trwa okres przejściowy, w którym nowe regulacje będą poddawane konsultacjom. Wejście przepisów jest jednak prawdopodobne z uwagi na priorytety, jakie postawiła przed sobą Unia - chodzi o ochronę klimatu. A na ten wpływ ma nie tylko branża energetyczna, ale również spożywcza oraz rolnicza. 

Polska energetyka węglem stoi

W ubiegłym roku z węgla kamiennego i brunatnego wytworzono nad Wisłą 78,2 proc. energii elektrycznej, wobec 78,4 proc. rok wcześniej. Tymczasem kopalnie węgla kamiennego zatrudniają w Polsce coraz więcej osób, jednak wydobywają coraz mniej węgla. W efekcie ich produktywność spada, a koszty rosną. Jednocześnie spółki górnicze walczą o pozyskanie pracowników, bo tak niskiego bezrobocia nie mieliśmy od 1990 roku.

Czytaj też: Etiopia posadziła ponad 350 mln drzew w jeden dzień. To światowy rekord

W Polsce budowane są głównie nowe elektrownie węglowe. W ubiegłym roku uruchomiono np. węglowy blok o mocy 1080 MW w Kozienicach, a w tym o mocy 900 MW w Opolu - we wrześniu zacznie działać tam drugi taki sam. Rząd forsuje również pomysł budowy bloku węglowego w Ostrołęce o mocy 1000 MW, nie przejmując się głosami ekspertów, że ta inwestycja nigdy się nie zwróci.

Rolnictwo ekologiczne nie szkodzi ani środowisku, ani rolnikom, ani konsumentom. Jeśli bliska jest ci ta idea, możesz wesprzeć Greenpeace, które w Polsce prowadzi szereg działań w tym zakresie. Nawet niewielka wpłata wzmacnia skuteczność organizacji. Możesz jej dokonać pod tym linkiem >>

Więcej o:
Komentarze (268)
UE rozważa nowe znakowanie żywności. Polscy producenci byliby w Unii bez szans. Chodzi o ekologię
Zaloguj się
  • pan.szklanka

    Oceniono 97 razy 73

    Największy ślad środowiskowy pozostawia rosół.
    Na litr robionego przez pewną chytrą babę z Brzeszcz przypada tona paliwa lotniczego.

  • kroliklesny

    Oceniono 65 razy 43

    Dla mnie OK, bo ja mam dosyc dotowac nadal polskiego buraka, ktory pyszczy na EU, ale pieniadze z dotacji bierze. Broszka (ktorej sie nalezy!) flkage EU jako "szmate" chowala ze sceny, ale teraz pojechala kase trzepac do tej niedobrej EU. Wstyd, bo co ona moze tam zrobic dla Polski i w jakim jezyku?

  • ukontentowany

    Oceniono 40 razy 30

    I bardzo dobrze, każdy powinien mieć możliwość świadomego zakupu produktów na jakie ma ochotę, zarówno ten dbający o środowisko jak i ten, który uważa, że skoro człowiek dostał we władanie to może zniszczyć...

  • monikaaleksandra

    Oceniono 37 razy 23

    Dla polskiego buraka, który ma w dudzie przyszłość planety to unijne oszołomstwo. Na szczęście Unia buractwem się nie przejmuje.

  • wdechwydech

    Oceniono 34 razy 22

    spalanie węgla zarzyna planetę czy to się komuś podoba czy nie i tyle...
    możemy dyskutować na te tematy aż wymrzemy, i pewnie tak będzie

  • nick221

    Oceniono 29 razy 19

    Może informacja o śladzie środowiskowym mogłaby być zrównoważona informacją o ilości śmieci, którą kraj producenta żywności dobrowolnie zaimportował z innych krajów UE? Ten drugi wskaźnik w pewien sposób obrazuje troskę mieszkańców kraju, do którego śmieci się importuje o ekologię państw eksporterów. W takiej sytuacji, polskie produkty z pewnością uznane byłyby za produkty eko.

  • melamed

    Oceniono 22 razy 14

    Za to ekologiczne ziemniaki,buraki i jabłka z Australii i Ameryki Pld. juz plyna statkami zuzywajacymi tysiace ton ropy.

  • saksalainen

    Oceniono 21 razy 13

    Będzie znowu tak jak z klatkami dla kur: Wszyscy rolnicy w Unii się przygotują, tylko Polacy obudzą się dzień po wprowadzeniu przepisów i będą chcieli jeszcze okres przejściowy.

    Chyba że wcześniej będą w Polsce regulacje, które zmuszą przemysł i rolników do zmian. Ale to na pewno nie z tym rządem, z Platformą też nie wiadomo.

  • von_rosen

    Oceniono 24 razy 12

    Nie bojsia, tawariszczi! Podpisze się umowę o współpracy z Rassiją, tam nikt naklejek wymagał nie będzie. A potem się wyjdzie z Unii i wstąpimy do Związku Białorusi, Polski i Rosjii! Nu, paka, polskije malcziki.
    Władimir Władimirowicz, Wasz drug

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX