Bezrobocie najwyższe wśród młodych? Statystyki nie mówią nam całej prawdy

Powszechna jest opinia w Europie, że poprzedni kryzys gospodarczy najbardziej uderzył w młodych. Bezrobocie w grupie 15-24 lat było i jest najwyższe. Teraz jednak okazuje się, że stosowane dotąd wskaźniki bezrobocia mocno wyolbrzymiają ten problem.

Dane pokazują, że młodzi w Europie nie mają łatwo. Szczególnie na południu kontynentu. W Hiszpanii stopa bezrobocia w ubiegłym roku w grupie 15-24 lata wynosiła 34,3 proc., w Grecji było jeszcze gorzej – 39,9 proc. Dramatycznie jest również we Włoszech – 32,2 proc. i nienajlepiej w takich krajach jak Cypr, Francja i Portugalia, gdzie stopa bezrobocia wśród młodych przekracza 20 proc.

Populiści twierdzą, że to twardy dowód na to, że europejskie elity zapomniały o interesach młodych i konieczności ich wspierania. Takie myślenie jest jednak obarczone poważnym błędem.

Statystycy Eurostatu uważają bowiem, że dotychczasowy sposób mierzenia bezrobocia wśród młodych zniekształca rzeczywistość – stopa bezrobocia wśród młodych mówi o procencie tych spośród nich, którzy poszukują bezowocnie pracy tylko w części ich populacji. W tym wyliczeniu nie uwzględnia się młodych studiujących w pełnym wymiarze godzin. Pozostaje tylko grupa nieucząca się, co w tym wieku w krajach wysokorozwiniętych jest raczej rzadkością i co dodatkowo sugeruje, że mamy tu do czynienia z osobami o bardzo niskich kwalifikacjach jak na współczesny rynek pracy. Problemy ze znalezieniem pracy przez nich nie są więc zaskoczeniem.

Lepszy jest inny wskaźnik

Lepszym miernikiem mówiącym o skali bezrobocia wśród młodych, zdaniem Eurostatu, jest specjalny współczynnik bezrobocia wśród młodych – youth unemployment rate. On uwzględnia już w swych wyliczeniach całą ich populację – łącznie ze studentami. I jeżeli po niego sięgniemy, to okazuje się, że bezrobocie wśród młodych nie wygląda tak źle, jak sugeruje to liczona wcześniej stopa bezrobocia.

W wypadku Hiszpanii ten współczynnik wyniósł w ubiegłym roku 11,3 proc., Grecji – 9,3 proc., a Włoch – 8,4 proc. Nadal dużo, ale jest już zbliżony do poziomów bezrobocia w tych krajach. Możliwe więc, że jego wskazania lepiej oddają rzeczywistą wagę problemów ze znalezieniem pracy przez najmłodszych pracujących.

Tu też pojawia się jeszcze jeden wątek. Wysokie bezrobocie wśród młodych liczone bez uwzględnienia studiujących w pełnym wymiarze godzin sugeruje, że tych ostatnich jest wielu. A to duża korzyść. Studia zwiększają szanse na rynku pracy w przyszłości, więcej ludzi z lepszym wykształceniem, lepiej też służy rozwojowi całej gospodarki.

Więcej o:
Komentarze (35)
Bezrobocie najwyższe wśród młodych? Statystyki nie mówią całej prawdy
Zaloguj się
  • fajny_zajety

    Oceniono 2 razy 0

    Na remont mieszkania czeka się teraz 6-7 miesięcy. Firmy budowlane biorą młodych z pocałowaniem ręki za 15 zł/h (jak na pierwszą pracę to nie tak mało). Młodzi jednak marzą o pracy biurowej przy kawie i facebook'u…

  • gorillaglu

    Oceniono 4 razy 0

    pytanie, ilu z tych "młodych" zostało na studiach, bo wiedzieli, że na ryku pracy nie mają czego szukać?

  • mercx

    Oceniono 1 raz -1

    z cyklu dziennikarze odkryli .... wcześniej podawano liczbę młodych nie mogących znaleźć pracy wśród wszystkich młodych aktywnie poszukujących pracy... teraz odkryli że dokładniej będzie podawać liczbę młodych nie mogących znaleźć pracy wśród wszystkich młodych (również tych na studiach i tych co pracy nie szukają).

  • ochujek

    Oceniono 4 razy 0

    Według takich statystyk w Polsce nie ma inflacji.

  • ochujek

    Oceniono 4 razy 0

    Po co się uczyć. Dziecko zrobić i pieniądze dadzą. Jeszcze pochwalą za działania prodemograficzne.

  • ds215

    Oceniono 4 razy -2

    czmu mlodi z Wloch masowo nie przujezdzaja do dynamicznie rozwo9jajacej sie Polski gdzie bezrobocie jest symboliczne :D

  • twojeprawda

    Oceniono 5 razy 1

    a nie okazało się też przypadkiem, że reklamówki biodegradowalne nie są eko?

  • eol77

    Oceniono 2 razy 2

    Wszystko zależy od regionu. Moi studenci z Włoch i Hiszpanii mówią o bardzo dużym bezrobociu, na pewno W Sewili jest ciężko, w Anconie, w Rzymie, na Sycylii. To są, byli, studenci z programu Erasmus i to co mówią raczej powiela te czarne statystyki. W Niemczech też nie jest różowo, jeszcze parę lat temu część absolwentów przenosiła się do Londynu.

  • banan125

    Oceniono 9 razy 5

    tak,tak, studia w Polsce pomagają znaleźć lepszą pracę... mp. socjolog, albo polonista w Biedronce na Kasie, a historyk w ośrodku zdrowia jako recepcjonista

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX