Ekolodzy biją na alarm. "Milion gatunków zwierząt i roślin może niedługo wyginąć"

W Genewie rozpoczęła się konferencja poświęcona ratowaniu ginących gatunków zwierząt i roślin. W obradach, które mają potrwać 12 dni, bierze udział ponad 180 państw-sygnatariuszy Konwencji Waszyngtońskiej CITIES.

CITES (Convention on International Trade in Endangered Species of Wild Fauna and Flora) to podpisany 3 marca 1973 roku traktat o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami z gatunków zagrożonych wyginięciem. Zapis obejmuje handel żywymi zwierzętami i roślinami, ich częściami, które można zindentyfikować, oraz wyrobami pochodnymi, między innymi produktami skórzanymi i kościanymi, instrumentami, żywnością lub medykamentami. Lista obecnie obejmuje blisko 5 500 gatunków zwierząt i 29 000 gatunków roślin. Polska przystąpiła do tego traktatu w roku 1989.

Otwierając genewską konferencję, sekretarz generalna CITIES Yvonne Higuero ostrzegła, że ginięcie gatunków, którego jesteśmy świadkami na całym świecie, jest "niebezpieczne" oraz "bezprzykładne". Podkreśliła, że dotychczasowe sposoby ochrony gatunkowej są niewystarczające i już "nie są opcją".

Program konferencji obejmuje ponad sto punktów porządkowych oraz 57 wystąpień na temat walki z ginięciem takich zwierząt jak nosorożce, żyrafy, jaguary oraz rekiny. To najdłuższy program w historii CITIES. Kluczowym problemem trwającej do 28 sierpnia konferencji jest ustalenie nowych wytycznych dotyczących ochrony afrykańskich słoni oraz walki z handlem kością słoniową.

Milion gatunków zwierząt i roślin jest zagrożonych wyginięciem

Takie są wnioski z raportu ONZ, który będzie omawiany podczas genewskich obrad. Ale kto decyduje, czy gepard może zostać sprzedany jako zwierzę domowe? Kto zabrania międzynarodowego handlu kością słoniową?

183 kraje z całego świata podpisały Konwencję Waszyngtońską CITIES. Co dwa lub trzy lata organizowana jest konferencja, podczas której omawiana jest sytuacja zagrożnych gatunków oraz ustalane są nowe lub nowelizowane stare ustalenia traktatu. W tym roku, konferencja jest zorganizowana po raz 18-ty, pod nazwą CoP18.

Na początku tego roku, eksperci ONZ ostrzegali w raporcie, że z powierzchni Ziemi wkrótce może zniknąć milion gatunków fauny i flory. To wywołało opinie, że obecnie na świecie trwa szóste w historii masowe wymieranie; katastrofa, którą można porównać do wyginięcia dinozaurów.

Wiele gatunków znika bezpowrotnie, ponieważ ich obszar życiowy zagrabiany jest przez człowieka na jego potrzeby lub ulega zniszczeniu w wyniku zmian klimatycznych. Inne odchodzą do historii, ponieważ są wybijane na potrzeby amatorów dzikiego mięsa, naturalnych skór lub wątpliwej skuteczności medykamentów w medycynie ludowej. Przyczyniają się też ci, którzy chcą trzymać egzotyczne dzikie zwierzę jako domową atrakcję.

I tu właśnie wkracza CITIES.

Więcej gatunków niż kiedykolwiek potrzebuje międzynarodowej ochrony

CITIES reguluje walkę z handlem około 5500 gatunkami. Owa lista może zostać wydłużona pod koniec genewskich obrad, ponieważ dyskutowany będzie status ponad 50 gatunków.

Niektóre propozycje przewidują rozluźnienie dotychczasowych ograniczeń, ale większość z nich dotyczy wciągnięcia nowych zwierząt na listę zagrożonych gatunków albo wprowadzenia całkowitego zakazu handlu tymi gatunkami, które w tej chwili podlegają ograniczeniom.

Kość słoniowa i nosorożce są ponownie przedmiotem sporów

Międzynarodowy handel kością słoniową został zakazany w roku 1989, co prawdopodobnie uratowało słonia afrykańskiego przed wymarciem. Mimo to dyskusja w tej sprawie jest wciąż trwa. Gdy liczba słoni żyjących na wolności ponownie wzrosła, niektóre państwa afrykańskie opowiedziały się za wprowadzeniem ograniczonego handlu kością słoniową. W tym roku takie stanowisko zajęła Zambia. Namibia i Królestwo Eswatini (dawne Suazi) są z kolei zdania, że populacja białych nosorożców jest na tyle stabilna, że można wprowadzić handel ich rogami oraz żywymi zwierzętami. Obrońcy środowiska twierdzą jednak, że nawet bardzo ograniczony legalny handel kością słoniową, rogami nosorożca i samymi nosorożcami stałby się szybko przykrywką nielegalnego handlu na znacznie większą skalę. Tym bardziej, że na rynku trudno byłoby odróżnić produkty legalne od nielegalnych.

Dawno wymarłe mamuty mogłyby znaleźć się na liście CITIES

Podobnie jak legalny handel kością słoniową, także handel ciosami wymarłych przed paroma tysiącami lat mamutów może sprawić, że zwiększy on obroty handlarzy. Dlatego Izrael zgłosił propozycję na rzecz lepszej ochrony mamuta włochatego. Ocieplenie klimatu sprawia, że coraz więcej szczątków tych zwierząt staje się dostępnych, co w oczywisty sposób ożywia handel dawną kością słoniową.

Muzycy liczą na dobre wieści w sprawie drewna różanego

CITIES chroni nie tylko dzikie zwierzęta i ich produkty, ale także rzadkie rośliny i drzewa. Na ostatniej konferencji w 2016 roku wprowadzono ograniczenia w handlu 250 gatunkami palisandru. Zapalnym tematem jest wciąż drewno różane. W tym roku uczestnicy konferencji CITIES będą zastanawiać się jak można ograniczyć nielegalny handel drewnem palisandrowym w takich regionach jak Afryka Zachodnia. Tymczasem Indie oraz Bangladesz chciałyby doprowadzić do złagodzenia przepisów w sprawie ich lokalnych gatunków palisandru. Unia Europejska i Kanada domagają się wprowadzenia wyjątków dla drewna różanego używanego do produkcji drewnianych instrumentów muzycznych. Wiele orkiestr symfonicznych będących w podróży artystycznej musi wypełniać niezliczone dokumenty, żeby uzyskać stosowne zezwolenie na ich wwiezienie do kraju, w którym mają koncertować.

CITES przestawia się na skuteczną działalność w epoce cyfrowej

Internet otworzył wiele nowych możliwości działań na międzynarodowym czarnym rynku. Handel dzikimi zwierzętami nie jest tu żadnym wyjątkiem. W darknecie nawet można kupić ludzkie narządy do przeszczepów. Handel dzikimi zwierzętami nie odbywa się w tej chwili na aukcjach internetowych, tylko w zamkniętych grupach, które korzystają z mediów społecznościowych, co utrudnia walkę z procederem. Mając to na uwadze, CITIES zapowiada zwiększoną współpracę z Interpolem w walce przeciwko cyberprzestępczości i najprawdopodobniej otworzenie własnej platformy poświęconej rozwiązaniu powyższych problemów. Krytycy zarzucają CITIES, że nie jest w stanie dotrzymać kroku wymogom epoki cyfrowej. W dalszym ciągu wiele zezwoleń wydawanych jest w postaci dokumentów papierowych. Zgromadzone przez CITIES dane są przez to niepełne i obfitują w luki, co w dużym stopniu utrudnia walkę z korupcją i próbami zatuszowania najrozmaitszych nieprawidłowości.

Artykuł pochodzi z serwisu internetowego Deutsche Welle

Więcej o:
Komentarze (74)
Ekolodzy biją na alarm. "Milion gatunków zwierząt i roślin może niedługo wyginąć"
Zaloguj się
  • kartownik

    Oceniono 10 razy 4

    Tylko, że dominująca przyczyną tej katastrofy jest eksplozja demograficzna i zajmowanie kolejnych obszarów na potrzeby dramatycznie wzrastającej ludzkiej populacji. Drugim ważnym powodem jest wydalanie przez ludzkie cywilizacje gigantycznej ilości odpadów i śmieci.

  • druga_wieza

    Oceniono 9 razy 3

    Dzień bez głupiego alarmu to dzień stracony.
    Natychmiast ogranicz spożycie plastiku, sprzedaj samochód i wpłać na konto GrinPiss oraz Grety.

  • swru

    Oceniono 9 razy 3

    przecież według pisiorów Bóg kazał wydoić planetę człowiekowi. Według religii wszelkie ochrona zasobów przed człowiekiem to łamanie przykazań boskich.

  • derp979

    Oceniono 2 razy 2

    Jak tam upośledzona z OCD Greta Thunberg, która to widzi gołym okiem CO2? Już dopłynęła ekologicznym jachtem bez kibla i kuchenki na szczyt ONZ? :D

  • derp979

    Oceniono 2 razy 2

    Tylko milion? Ja bez kozery dam z 5 milionów :D

  • felicjan.dulski

    Oceniono 1 raz 1

    No i co z tego?
    Przecież bogowie czuwają nad ludzkością.
    Nie pozwolą jej zniszczyć, bo po co by byli?
    Zapytajcie pierwszego lepszego "guru".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX