Jeden rocznik. Kobiety dostały średnio 250 zł więcej do emerytury, mężczyźni nic. ZUS im odmawia

Mężczyźni z rocznika 1953 nie mogą liczyć na ponowne przeliczenie emerytury po przejściu na wcześniejszą emeryturę. Kobiety z tego rocznika mogą otrzymać średnio 250 złotych podwyżki świadczenia. Według OPZZ sytuacja ta może być sprzeczna z konstytucją.

Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", mężczyźni z rocznika 1953 składają do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wnioski o ponowne przeliczenie świadczenia w ramach tzw. emerytury po emeryturze. Panowie zdecydowali się na ten krok po wyroku Trybunały Konstytucyjnego, dzięki któremu panie urodzone w 1953 roku mogą liczyć na ponowne przeliczenie świadczenia. Rzecznik prasowy ZUS Wojciech Andrusiewicz podkreśla jednak, że wyrok TK dotyczy jedynie kobiet. 

ZUS odmawia mężczyznom z rocznika 1953 ponownego przeliczenia emerytury po emeryturze

Według dyrektora wydziału polityki społecznej OPZZ i członka Rady Nadzorczej ZUS Bogdana Grzybowskiego dyskryminacja mężczyzn w tej kwestii może być niezgodna z Konstytucją RP. Zgodnie z nią kobieta i mężczyzna mają równe prawa do zabezpieczenia społecznego, a wyrok TK, odnoszący się wyłącznie do kobiet urodzonych w 1953 roku dyskryminuje mężczyzn z tego samego rocznika, którzy również mieli możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę.

W takiej sytuacji jest m.in. cytowany przez "DGP" nauczyciel, któremu ZUS odmówił przeliczenia emerytury po emeryturze. Mężczyzna już złożył odwołanie w tej sprawie, chociaż ma małe szanse na wygranie sprawy. Zgodnie z informacją podaną przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych prawo do emerytury uzyskują ubezpieczeni urodzeni po 31 grudnia 1948 roku, którzy do końca 2008 roku spełnili wyszczególnione warunki - jednym z nich jest ukończenie przez kobietę 55, a mężczyznę 60 lat życia.

Oczywiste jest, że żaden mężczyzna nie spełnił tego wymogu, gdyż jest to fizycznie niemożliwe. Jedynie kobiety urodzone w latach 1949–1953 spełnić mogą ten warunek i nabyć prawo do emerytury na starych zasadach. Zatem art. 46 został stworzony tylko i wyłącznie dla kobiet, co jest naruszeniem konstytucji

- czytamy w "DGP"

Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego kobiety urodzone w 1953 r., były jednym z roczników, które mogły przejść na wcześniejszą emeryturę bez umniejszania podstawy do wyliczenia świadczenia. Później jednak wprowadzono przepisy, które odjęły wypłacone wcześniej świadczenia, a kobiety otrzymały niższe emerytury. Z danych ZUS wynika, że średnia podwyżka po przeliczeniu powinna wynieść około 245,50 zł.

Więcej o:
Komentarze (27)
Mężczyźni z tego rocznika nie mogą liczyć na wyższe emerytury. Kobiety dostały średnio 250 zł więcej
Zaloguj się
  • strach_sie_bac

    Oceniono 25 razy 21

    W krajach bananowych jak Wolska z uczciwie, najdłużej pracujących ściąga się największe w odniesieniu do przepracowanych lat podatki i składki na ubezpieczenia socjalne oraz zdrowotne. Pracujący ma tyrać na siebie i innych, a nie myśleć o adekwatnie wysokiej emeryturze. Z danin pracujących zostaną opłacone prywatne loty samolotem pinokia, sołtysowej i miłośnika niepełnoletnich Ukrainek oraz nierobów 500+.

  • mercx

    Oceniono 15 razy 11

    prosta sprawa - kto pracuje dłużej i wiecej zarabia - płaci wieksze składki i powinien miec wieksza emeryture.

  • ukos

    Oceniono 13 razy 7

    Jaka to też "sprawiedliwość" kierowała PiSiorami, że po ich interwencji bezdzietna kobieta może przejść na emeryturę 5 lat wcześniej od ojca wielodzietnej rodziny? Ach, to przecież tako naso PiSdacko prawo i sprawiedliwo katoladzko tradycyjo!

  • zielona-galazka

    Oceniono 15 razy 7

    Od kiedy pisiorstwo przejmuje się przestrzeganiem konstytucji?

  • strugan

    Oceniono 6 razy 6

    Dlaczego od kilku lat każdy artykuł o ZUS-ie opatrzony jest zdjęciem wejścia do ZUS w Szczecinie. Czy to jest ZUS który obsługuje całą Polskę???

  • maciekkoz

    Oceniono 8 razy 6

    Ja ogólnie jestem za emeryturą obywatelską, czy żeby z ZUSu każdy dostawał podstawową i równą emeryturę. ALE:
    1. Składki też powinny być równe
    2. Prawo nie działa wstecz, więc jeśli ktoś przez lata płacił wysokie składki to powinien dostać proporcjonalnie więcej.

  • tomek_pb2

    Oceniono 16 razy 2

    Równe traktowanie finansowe kobiet i mężczyzn ( za pracę na podobnych stanowiskach) to mrzonka. Byłoby to samobójcze zarówno pracodawców ( w tym dla pracodawcy państwowego) , jak i dla systemu ubezpieczeniowego. "Baby są po prostu jakieś inne" i nie można tego ignorować. Nie ma żadnych przeszkód, żeby zarabiały więcej od mężczyzn, tam gdzie ma to ekonomiczne uzasadnienie . Np jakieś chętnie oglądane gwiazdy filmu czy piosenki, albo po prostu w zawodach gdzie skrupulatność , schludność cierpliwość, nietrunkowość, dobra pamięć itp to najważniejsze wymagane cechy. Nie da się jednak ukryć, że kobiety najczęściej :
    1. Nie nadają się i unikają wysokopłatnej, ciężkiej pracy fizycznej lub zawodów potencjalnie wymagających siły i sprawności fizycznej.
    2. Nie nadają się i unikają wysokopłatnej pracy niebezpiecznej i zawodów wymagających waleczności.
    3. Mają spore trudności z myśleniem abstrakcyjnym, budowaniem algorytmów postępowania, opanowaniem programów i technik informatycznych, wirtualnym odwzorowaniem rzeczywistości, wyobraźnią przestrzenną itp itd. Często (choć znam też wiele wyjątków) wykonywanie powierzonych samodzielnych zadań, albo różnych prac twórczych, zaczynają od wdzięczenia się o pomoc do mężczyzn-fachowców. Po nabraniu rutyny kobiety wykonują pracę solidnie i skrupulatnie, ale do podejmowania nowych nierutynowych wyzwań, zarządy firm zmuszają najczęściej mężczyzn.
    4. Matki, zwłaszcza rodzin wielodzietnych, często maja problemy z dyspozycyjnością, co jest zupełnie naturalne. Nie można jednak wymagać od pracodawcy, aby oceniał przyczyny
    braku dyspozycyjności i wynagradzał za prokreację. To drugie to ewentualnie rola państwa.
    5. Kobiety pracują zawodowo średnio krócej o 8 lat , a żyją średnio o 8 lat dłużej. Ekonomika wymaga , żeby miało to odzwierciedlenie w średniej wysokości emerytur.
    -Przy ty wszystkim , kobiety choć zarabiają mniej, to wydaja na siebie znacznie więcej niż mężczyźni. Po prostu prawie żadna kobieta nie ma skrupułów w wydawaniu pieniędzy zarobionych przez mężczyzn, nawet na zupełnie bezwartościowe, a drogie pierdoły. Mężczyźni się z tym najczęściej godzą, co znaczy że trzeba się tym pogodzić. Ponieważ kobiety dłużej żyją , to stanowią znacznie liczniejszy pełnoletni elektorat. Żeby mu się przychlebić , rząd może podjąć jakieś próby sztucznego wyrównywanie zarobków i emerytur kobiet i mężczyzn. Długofalowo może to prowadzić do b. poważnych ekonomicznych perturbacji.

  • tempa-dzida2

    Oceniono 2 razy 2

    Wszystkie "problemy" z Konstytucją i równym traktowaniem obywateli się skończą, jak PIS uzyska w parlamencie większość konstytucyjną.

  • piotraa81

    Oceniono 5 razy 1

    Jak trzeba to Julia Wolfgangowa potwierdzi, że jest to zgodne z konstytucją, prezes jej przekaże decyzję podczas obiadu towarzyskiego...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX