Poseł Brejza pytał o metodę wyliczania inflacji. Jest odpowiedź Głównego Urządu Statystycznego

Poseł Krzysztof Brejza miał wątpliwości co do sposobu wyliczania inflacji przez Główny Urząd Statystyczny. Publicznie zasugerował, że "doszło do zmiany części parametrów i metodyki", co mogłoby być podyktowane względami politycznymi. GUS odniósł się do wątpliwości posła, broniąc obranej metodyki jako spójnej ze standardami UE.

"Czy od dnia 1 marca 2016 roku GUS zmienił w jakikolwiek sposób metodologię obliczania współczynnika inflacji?" - pytał poseł Brejza, jednocześnie nie podając dowodów związanych z jego wątpliwościami. Wystosował też pismo w trybie interwencji poselskiej do GUS. Wątpliwości co do danych publikowanych przez GUS mieli także komentatorzy ekonomiczni, m.in. Waldemar Kuczyński, dziennikarz i były minister oraz Andrzej S. Bratkowski, ekonomista związany swojego czasu z NIK i GUS.

>>> Zastanawiasz się skąd pieniądze na obietnice wyborcze? Sprawdź, co mówi o tym ekspert.

Urzędnicy mają 14 dni na pisemną odpowiedź, ale jej skrócona wersja pojawiła się na profilu twitterowym GUS. Wynika z niej, że nie wprowadzono zmian, o które podejrzewał narodowych statystyków poseł Brejza. Co więcej, urzędnicy podkreślili, że przyjęta przez nich metodyka jest spójna z Europejskim Systemem Statystycznym.

Dodatkowo, GUS opublikował na swojej stronie internetowej komunikat, w którym przedstawia metodykę wyliczeń, wskazując na wieloetapowy proces, który corocznie aktualizuje.

Obliczanie inflacji ma na celu pomiar zmian cen towarów i usług (CPI - Consumer Price Index) przeznaczanych na cele konsumpcyjne przez tzw. przeciętne gospodarstwo domowe. Wskaźnik CPI konstruowany jest w oparciu o wiele założeń. Niezbędne są tu dwa źródła danych: wydatki gospodarstw domowych oraz poziomy cen towarów i usług konsumpcyjnych 

- czytamy w komunikacie GUS. I dalej:

Badanie cen prowadzone jest aktualnie w 207 rejonach badania na terenie kraju, a ich lista podlega corocznej weryfikacji (w latach 2016-2018 było to 208 rejonów - red.). (...) Metodologia badania cen konsumpcyjnych jest dostosowana do standardów międzynarodowych oraz doskonalona na bieżąco od wielu lat w ścisłej współpracy z biurem statystycznym Unii Europejskiej - EUROSTAT-em.

GUS o koszyku inflacyjnym: Listy reprezentantów oraz systemu wag bez zmian od dwudziestu lat 

Urząd podaje również, że w tym roku badane są ceny ok. 1,5 tys. reprezentantów towarów i usług konsumpcyjnych. Podobna ich liczba była też obserwowana w latach 2016-2018. Ustalona lista nie zmienia się przez cały rok i obowiązuje wszystkie rejony badania cen. 

- Wszelkie zmiany zasad metodologicznych są komunikowane opinii publicznej przed ich wprowadzeniem na stronie internetowej GUS. Przykładowo w przeszłości GUS informował o wprowadzeniu sezonowości w notowaniach produktów (2011 r.), o zmianie klasyfikacji i jej wpływie na wskaźnik cen (w 2014 r.) oraz o modyfikacji notowań cen dla towarów z grupy Odzież i obuwie (2018 r.) - dodaje urząd. 

(...) Same jednak etapy procesu produkcji, formuły obliczania wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem oraz zasady weryfikacji rejonów, punktów sprzedaży, listy reprezentantów oraz systemu wag pozostają bez zmian od dwudziestu lat - podsumowują statystycy. 

Inflacja rośnie

Z danych GUS wynika, że w ostatnim czasie inflacja w Polsce wyraźnie przyspieszyła. W lipcu wyniosła 2,9 proc., to najwięcej od 2012 r. Bardzo podrożały warzywa (32,4 proc.) czy cukier (28,4 proc.). Szacuje się, że tempo wzrostu cen żywności ogółem jest najwyższe od 8 lat. Podobnie wygląda skok cen za wywóz śmieci czy usługi lekarskie. Co więcej, inflacja dotyka także rządowych świadczeń. Jak policzyliśmy, mając na względzie wzrost cen od kwietnia 2016 r., gdy wszedł w życie program 500 Plus w pierwotnej wersji, 500 zł jest "warte" już tylko ok. 469 zł.

Więcej o:
Komentarze (56)
Poseł Brejza pytał o metodę wyliczania inflacji. GUS odpowiada: jest spójna z Europejskim Systemem Statystycznym
Zaloguj się
  • kamuimac

    Oceniono 47 razy 41

    spoko - nie ważne że podstawowe produkty podrożały o 30 procent w stosunku do 2019 roku - ważne że autobusy z autosanu sprzedaja sie ponizej kosztów produkcji :)

    gierek z gomułką nie robili tak siermieżnej propagandy jak dzis pis i pedofile z KK

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 41 razy 35

    Ceny w sklepach od poprzedniego roku o 30% w górę a inflacja 2.9%! No cud kaczej matematyki, lokomotywy w tym roku musiały cholernie potanieć...
    Brejza to jedyny, sensowny poseł w tym całym KO

  • Jan Winnicki

    Oceniono 36 razy 32

    Czyli tłumacząc na bardziej zrozumiały język. Skoro metodyka się nie zmieniła, to albo dane lub wynik, albo jedno i drugie jest z dupy wzięte. Wskaźnik inflacji ma być niski, bo ma pasować do PiS dzielskiej propagandy sukcesu, to niski jest.

  • swru

    Oceniono 26 razy 24

    Potaniało to co kupuje się rzadko typu sprzęt AGD czy elektroniczny. Natomiast to co istotne czyli żywność poszła mocno w górę. Po podwyżkach cen prądu to już całkiem dojdzie do tragedii. Ale wyborcy PiSu w większości nie rozumieją słowa inflacja więc się nie martwią

  • matnet77

    Oceniono 26 razy 20

    Niestety Pan Brejza ma rację. Inflacja mamy powyżej 10 %, a może i wyżej. Sama żywność średnio 30 % w górę, wszystkie usługi, najem mieszkań minimum 10 % itd. Jak do tego doliczyć zablokowane podwyżki cen prądu to realnie z 15% rok do roku i jeszcze z 5% schowane na po wyborach.

  • state77

    Oceniono 17 razy 17

    Właśnie po to kłamczyński i pinokio ciągle nawijają o LGBT i ich tradycyjnych rodzinach (1 +kot i jedna + trzech), żeby przykryć rozwalanie gospodarki i cichcem wprowadzac program ruina+

  • nie_bierz_jarka_na_serio

    Oceniono 18 razy 16

    kanalia zadzwoni do krzywoustego i jeszcze dziś będzie premia dla urzędników

  • burn74

    Oceniono 13 razy 13

    Gdzie Sołtysowa z Kaczyńskim robiący zakupy w świetle kamer ?! No gdzie ?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX