"Głodowe" emerytury. Wydatki na pomoc społeczną mogą wzrosnąć aż o 145 proc.

Drastycznie rośnie liczba osób, które nie mają prawa nawet do emerytury minimalnej. Jeśli w systemie ubezpieczeń społecznych nie dojdzie do zmian, w perspektywie najbliższych 6 lat wydatki na podstawowe świadczenia pomocy społecznej adresowane do osób starszych mogą wzrosnąć o 2,6 mld zł, czyli o ponad 145 proc. - alarmują Federacja Przedsiębiorców Polskich i Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej.

Z najnowszych danych ZUS wynika, że już ok. 280 tys. Polaków pobiera emeryturę niższą od ustawowo minimalnej (ta w 2019 r. wynosi 1100 zł brutto). Co więcej - ta liczba będzie rosnąć w zastraszającym tempie. Prognozy Federacji Przedsiębiorców Polskich wskazują, że w 2025 r. emerytury niższe od minimalnej będzie otrzymywać ponad 500 tys. osób, a w 2030 r. 630 tys. osób.

Warunkiem do otrzymania emerytury minimalnej jest odpowiedni "staż" w opłacaniu składek ZUS - w przypadku kobiet 20 lat, dla mężczyzn 25 lat. Nawet jeśli komuś z odprowadzanych przez całe życie składek nie "wychodziłaby" emerytura na poziomie minimalnej gwarantowanej ustawowo, to jest ona podwyższana do tej wysokości osobom z odpowiednim "stażem składkowym". Jeśli ktoś takiego stażu nie ma, a z tego, co "uzbierał" w ZUS ze składek i kapitału początkowego (czyli ze środków sprzed reformy emerytalnej w 1999 r.) wychodzi świadczenie w wysokości np. 800 zł, 300 zł czy nawet 2 albo 4 groszy - bo i takie sytuacje się zdarzają - właśnie taką emeryturę otrzymuje.

>>>Paweł Borys: "Polski system emerytalny to bomba z opóźnionym zapłonem" - zobacz nasz materiał wideo:

Liczba emerytów pobierających emerytury niższe od minimalnej (w tys.)Liczba emerytów pobierających emerytury niższe od minimalnej (w tys.) Liczba emerytów pobierających emerytury niższe od minimalnej (w tys.)

Jak wskazuje Federacja Przedsiębiorców Polskich i Centrum Analiz Legislacyjnych i Polityki Ekonomicznej, lawinowy wzrost liczby osób z emeryturą niższą od minimalnej sprawi, że zdecydowanie bardziej obciążony będzie system podstawowej pomocy społecznej. Wydatki na ten cel mogą w ciągu najbliższych sześciu lat wzrosnąć o 2,6 mld zł, czyli ponad 145 proc. wobec obecnej sytuacji. 

Wzrost kosztów pomocy społecznej w porównaniu z 2018 r. - w przypadku braku rozwiązania systemowego problemu emerytur niższych niż minimalneWzrost kosztów pomocy społecznej w porównaniu z 2018 r. - w przypadku braku rozwiązania systemowego problemu emerytur niższych niż minimalne źródło: FPP

Wina m.in. "śmieciówek" 

Skąd bierze się lawinowy wzrost liczby emerytur niższych od minimalnej? Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka.

Jedną z nich jest praca na umowach "śmieciowych". Przed długie lata umowy o dzieło w ogóle nie były oskładkowane, a w przypadku kilku umów-zleceń składki były naliczane tylko od pierwszej. W takiej sytuacji osobie do stażu składkowego (który jest kluczowy dla emerytury minimalnej) liczyło się tylko tyle, ile jej wynagrodzenie na ozusowanej umowie stanowiło w stosunku do płacy minimalnej w kraju. Przykładowo, w 2011 r. płaca minimalna w Polsce wynosiła 1386 zł. Jeśli ktoś na pierwszej ozusowanej umowie-zleceniu miał kwotę 138,60 zł, to do jego stażu składkowego nie liczył się cały rok pracy, ale tylko 1/10 roku. 

Ale przyczyn bardzo niskich emerytur jest więcej. To także wysokie bezrobocie pod koniec lat 90. i początku XXI wieku, uniemożliwiające "uzbieranie" odpowiedniego stażu składkowego, czy dłuższe okresy bez pracy u kobiet opiekujących się dziećmi (m.in. ze względu na brak żłobków czy przedszkoli). 

Z drugiej strony, u części osób otrzymujących dziś niskie emerytury jest to kwestia życiowego wyboru, a nie problemów na rynku pracy. Dane ZUS wskazują, że niemal połowa osób, które w 2018 r. przeszły na emeryturę i okazało się, że nie mają prawa do emerytury minimalnej (czyli nie mają stażu 20-25 lat), nie przepracowała od 1999 r. ani jednego dnia na podstawie oskładkowanej formy zatrudnienia, choćby symbolicznej umowie zlecenia. 

Czytaj więcej: Lawinowy wzrost "głodowych" emerytur. Czkawką odbija się bezrobocie i śmieciówki

FPP apeluje: Potrzebne doliczenie okresów składkowych

W opinii Federacji Przedsiębiorców Polskich, problem emerytur "niższych od najniższych" częściowo można rozwiązać doliczając okresy składkowe osobom, które pracowały na umowach śmieciowych. Wówczas w prawdzie w perspektywie kilku czy kilkunastu lat wydatki z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na emerytury mocno wzrosną, ale z drugiej strony, nie byłoby tak istotnego wzrostu wydatków państwa na pomoc społeczną.

Tym bardziej, że FPP postuluje także oskładkowanie wszystkich umów-zleceń czy umów o dzieło (dziś składki ZUS są odprowadzane tylko do wartości wynagrodzenia minimalnego), co przynosiłoby do FUS ok. 3 mld zł rocznie. Pełne oskładkowanie umów cywilnoprawnych jest także w planach rządu - ujęto go w "Wieloletnim Planie Finansowym Państwa na lata 2019-2022 r.". W tym dokumencie zaznaczono, że reforma miałaby obowiązywać od początku 2020 r. 

Czytaj więcej: Rząd chce oskładkować umowy zlecenia. Zarobimy mniej "na rękę"?

Więcej o:
Komentarze (78)
'Głodowe' emerytury. Wydatki na pomoc społeczną mogą wzrosnąć w 6 lat o 145 proc.
Zaloguj się
  • tedek1

    Oceniono 15 razy 13

    Zaden problem - zrzuca się Ci co w tej chwili zrzucaja sie na rolnikow, górników, 500+, itp. Pytanie tylko jak długo pokolenie lat 60-70tych pociągnie ten wózek.

  • patryk.nijaki

    Oceniono 19 razy 11

    ciekawe ze wśród przyczyn braku emerytury nie wymieniono pracujących na czarno w niemczech. wypasiona fura - jest, dom postawiony - jest, wakacje za granica - sa i tylko emerytury nie ma, ale co tam, przeciez panstwo musi dac. nalezy nam sie

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 17 razy 11

    ...okazało się, że nie mają prawa do emerytury minimalnej...okazało się nagle, ktoś odkrył i napisał o tym artykuł, nagle nastąpiło zdziwienie...Myślę że wszyscy wiedzieli że któregoś dnia wyjdzie na jaw, że ostatnie 30 lat transformacji to był okres anarchii, bałaganu i chaosu. W każdej dziedzinie. Tylko tyczyło się to głównie najbiedniejszych a więc nikomu to nie przeszkadzało.

  • robertus555

    Oceniono 15 razy 9

    Skoro państwo płaci za robienie dzieci, to niech znajdzie kasę na pomoc społeczną.

  • markowski222

    Oceniono 14 razy 8

    Znów to samo, bez analizy przyczyn takiego stanu rzeczy. Znów na forum "bo się nie chciało", itd, itd. Znam temat, bo moja starsza siostra ma 750zł emerytury, a pracowała przez całe życie. Rzecz w tym, że od 2000r pracowała na umowy o dzieło w wyższej uczelni prywatnej. Innej pracy nie znalazła, ale jako osoba samotna musiała gdzieś pracować. Zarabiała niewiele, więc nie miała z czego opłacać składek ZUSu, za to z każdej jej umowy urząd skarbowy pobierał podatki, a jakże.
    Durna reforma ZUS z 1998r nie przewidziała sytuacji że wkrótce w Polsce normalnej pracy ( czyli państwowej lub na umowę o pracę) nie będzie, i nie umożliwiła takim ludziom jak ona płacenia składek ZUS proporcjonalnych.
    Większość rodaków zapomniała już jakie były przyczyny, dla których młodzi zaczęli wyjeżdżać z Polski po 2004r.: otóż nie było wtedy pracy, a szczególnie dla ludzi wykształconych.
    Jeżeli jakiś bałwan sądzi, że siostra wolała umowę o dzieło od zwykłej umowy o pracę, to mu odpowiadam: przez 3 miesiące w roku (czas wakacji studentów), siostra nic nie zarabiała. Nie miała też świadczenia chorobowego ani płatnego urlopu, a obecnie nie ma stażu pracy za te wszystkie lata.

  • kasle

    Oceniono 14 razy 8

    Jesli z gory zapowie sie pomoc socjalna w zwiazku z glodowymi emeryturami, to ludzie przastana dodatkowo oszczedzac na starosc, zdajac sie na te pomoc.

  • arsem

    Oceniono 6 razy 6

    I właśnie dlatego mam wywalone na oszczędzanie na emeryturę, czyli oddawanie kasy tym złodziejom.... Za kilkadziesiąt lat po prostu ludzie wyjdą na ulicę i będę musieli rozwiązać ten problem, żeby uniknąć wojny domowej.

  • labeo

    Oceniono 19 razy 5

    Zasadnicze pytanie dlaczego rośnie liczba ludzi, którzy nie będą mieć prawa do emerytury? Odpowiedź jest prosta, bo nie pracują. Gdy socjal jest na takim poziomie, że wystarcza na wódkę i zagryzkę to po co pracować? A teraz inne pytanie co zrobi rząd? Oczywiście zabierze tym co pracują kawałek emerytury, aby dać pobierającym tylko socjal.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX