Irlandzki sąd zablokował strajk pilotów Ryanaira. Sąd w Londynie zrobił inaczej

Irlandzki sąd zablokował planowany na czwartek i piątek strajk pilotów taniej linii lotniczej Ryanair. Sprawa dotyczy 180 pilotów zrzeszonych w związku zawodowym pilotów linii lotniczych IALPA. Z kolei londyński sąd odrzucił pozew linii lotniczych w podobnej sprawie i nie zabronił brytyjskim pilotom linii Ryanair udziału w strajku.

Według linii lotniczej, związkowcy IALPA, który z kolei należy do organizacji Forsa, podnosili, że organizacja zapowiedziała strajk zanim doszło do zakończenia negocjacji pomiędzy linia lotniczą a Forsą. W związku z tym stanowiłoby to naruszenie podpisanej w 2018 roku umowy, podpisanej pomiędzy Ryanairem a Forsą. Przedstawiciele linii lotniczej powiedzieli, że decyzję sądu z ulgą przyjęły tysiące irlandzkich pasażerów. Ryanair wezwał też związkowców do wznowienia mediacji.

Związkowcy domagają się podwyższenia pensji.

Nasze roszczenia dotyczą wielu kwestii - m.in. emerytur, ubezpieczenia społecznego, zasiłków, w tym macierzyńskich. Zależy nam też na przejrzystej i spójnej strukturze wynagrodzeń

- mogliśmy przeczytać na początku sierpnia w oświadczeniu pilotów z brytyjskiego związku BALPA.

W środę rozpoczął się pięciodniowy strajk personelu pokładowego Ryanaira w Portugalii. Zdaniem linii, nie wpłynie to na terminy lotów, bo zgodnie z decyzją sadu pracownicy muszą zapewnić pasażerom minimalny poziom usług.

Hiszpańscy pracownicy przewoźnika zapowiedzieli z kolei dziesięciodniowy strajk we wrześniu.

>>> Ryanair znalazł się - obok dziewięciu elektrowni węglowych - w gronie 10 największych emitentów CO2 w Europie

Ryanair zapowiada zwolnienia

Michael O'Leary, dyrektor i założyciel linii Ryanair, na początku sierpnia dość nieoczekiwanie zapowiedział, że jeszcze w tym roku możliwe są zwolnienia. Przerost zatrudnienia miałby wynosić aż 900 osób - 500 pilotów i 400 innych pracowników. 

Ryanair to największy tani przewoźnik w Europie, który zatrudnia łącznie 14 tys. osób. Ostatnie wyniki finansowe spółki nie są jednak optymistyczne - dane za I kw. 2019 pokazują spadek zysków firmy o 21 proc. (do 242 mln euro). Powodem jest zarówno wzrost kosztów pracy jak i wyższe ceny paliwa. Oprócz cięć w kadrach linie zapowiadają też likwidację nierentownych połączeń.

Spółka musi też brać pod uwagę problemy z samolotami Boeing 737 Max. Maszyny wciąż pozostają uziemione, a harmonogram dostaw uległ zachwianiu. Po dwóch katastrofach lotniczych Boeing wstrzymał bowiem dostarczanie maszyn.

Więcej o:
Komentarze (3)
Irlandzki sąd zablokował strajk pilotów Ryanaira. Sąd w Londynie zrobił inaczej
Zaloguj się
  • veni.vici

    Oceniono 4 razy 0

    spadek zysków nie oznacza strat... ale oczywiście dla kapitalisty żaden zysk nie jest zadowalający a pracownicy najlepiej żeby pracowali za darmo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX