Wielka Brytania znów wrze. Znany aktor do Borisa Johnsona: "Pie***l się". Opozycja szykuje się do starcia z premierem

Decyzja Borisa Johnsona o zawieszeniu parlamentu oburzyła wielu Brytyjczyków. Na ulicach miast odbywają się protesty, a pod petycją w tej sprawie podpisało się ponad milion osób. Opozycja szykuje się do "bitwy" z premierem w Izbie Gmin.

W środę premier Boris Johnson zwrócił się do królowej Elżbiety II z prośbą o zawieszenie prac parlamentu. Królowa wniosek przyjęła, bo zasadniczo nie miała innego wyjścia (w Zjednoczonym Królestwie pełni funkcje reprezentacyjne). W związku z tym parlament zakończy swoje prace już w drugim tygodniu września, a do obrad powróci 14 października, czyli zaledwie dwa tygodnie przed datą brexitu.

Zdaniem opozycji premier Johnson chce w ten sposób doprowadzić do brexitu bez umowy. Przez decyzję o zawieszeniu prac parlamentu posłowie będą mieli bowiem bardzo niewiele czasu, aby porozumieć się w kwestii umowy, która ma regulować proces wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Brexit bez umowy to z kolei dla Brytyjczyków gigantyczny problem - nie tylko polityczny. Dalsze osłabianie się funta, chaos w portach, brak leków w aptekach, problemy na przejściach granicznych - przed takimi następstwami nieuregulowanego "rozwodu" z Unią Europejską już od wielu miesięcy ostrzegając eksperci. 

Unijny szczyt, na którym Londyn ma zaprezentować "swój" pomysł na brexit ma odbyć się 17 października, czyli zaledwie trzy dni po powrocie posłów z przymusowych wakacji. Spiker parlamentu John Bercow, który (ze względu na swą funkcję) rzadko zajmuje wyraźne stanowisko polityczne, nazwał zagrywkę premiera  Johnsona "konstytucyjnie oburzającą". Podobne głosy można było usłyszeć z ust wielu innych polityków.

Byłoby to konstytucyjnie oburzające, gdyby parlament nie mógł pociągnąć rządu do odpowiedzialności w czasie narodowego kryzysu. Głęboko niedemokratyczne

- stwierdził Philip Hammond, były minister spraw zagranicznych w rządzie Davida Camerona.

Zawieszenie parlamentu, by zapobiec wyrażeniu zdania przez wyłonionych w wyborach reprezentantów to coś, co robią autokraci i dyktatorzy. Nie można zgodzić się na próbę puczu przeciwko naszej demokracji, by wymusić Brexit bez umowy

- zauważył z kolei Ed Miliband, były lider Partii Pracy.

Protesty na ulicach, petycja i oburzony Hugh Grant

Decyzja o zawieszeniu prac parlamentu oburzyła również zwykłych Brytyjczyków. Pod petycją o jej zmianę podpisało się już ponad milion osób. W środę w kraju odbył się szereg protestów, a na czwartek zostały zaplanowane kolejne. Wielu protestujących oskarża brytyjskiego premiera o próbę "zamachu stanu".

Decyzję  Johnsona w bardzo ostrych słowach skomentował m.in. znany brytyjski aktor Hugh Grant. "(...) Nie zniszczysz wolności, o którą mój dziadek walczył podczas dwóch wojen światowych. Pier**l się ty wylansowana gumowa zabawko do kąpieli (...)" - napisał Grant na swoim profilu w serwisie Twitter.

Parlament szykuje się do bitwy z Borisem Johnsonem

Z doniesień brytyjskich mediów wynika, że parlamentarzyści nie zamierzają  godzić się jednak z brexitem bez umowy, do którego - co dziś jest już oczywiste - chce doprowadzić premier Boris Johnson. W środę politycy niemal z wszystkich stron sceny politycznej odbyli szereg rozmów, które mają przygotować parlamentarzystów do politycznego starcia z Borisem Johnsonem. Czasu jest jednak niewiele. 

Jeśli Izba Gmin chce rzucić wyzwanie nowemu premierowi, to musi to zrobić w przyszłym tygodniu, zanim prace parlamentu zostaną zawieszone. "Parlament jest zdeterminowany, by powstrzymać brexit bez umowy" - zapowiedział Philip Hammond. Co jednak mogą zrobić "buntownicy" z Izby Gmin?

Możliwości są dwie. Opozycja może spróbować złożyć wniosek o wotum nieufności dla Borisa Johnsona. Jego przegłosowanie nie będzie jednak wcale takie proste. Rebeliantów przeciwnych działaniom nowego premiera jest w Izbie Gmin coraz więcej, ale parlamentarna arytmetyka wciąż nie daje pewności sukcesu.

Drugim pomysłem jest zmuszenie premiera do przedłużenia artykułu 50 Traktatu o Unii Europejskiej, czyli przesunięcia daty brexitu. To jednak również nie musi się udać. Po pierwsze, na ponowne przesunięcie brexitu musi zgodzić się Bruksela. Po drugie, nawet konstytucjonaliści nie są zgodni co do tego, czy Johnson będzie zobligowany, aby zastosować się do przyjętej przez parlament poprawki w tej sprawie.

Bez względu na przyjętą strategię, w starciu z Johnsonem opozycja będzie potrzebować pomocy Johna Bercowa, który odpowiada za organizację prac parlamentu. Wiele wskazuje na to, że "spiker diabła" tej pomocy udzieli, co może się okazać kluczowe w próbie sił z mieszkańcem kamienicy na Downing Street.

Więcej o:
Komentarze (312)
Wielka Brytania znów wrze. Znany aktor do Borisa Johnsona: "Pie***l się"
Zaloguj się
  • kazek100

    Oceniono 104 razy 96

    To ten oszust, który wymyślił te wszystkie bajki o krzywiźnie bananów w UE? Które potem podchwyciła prawica i bezmyślnie je powtarzała?

  • strange_email

    Oceniono 86 razy 74

    Ciekawie jest obserwowac od wewnatrz jak rozpada sie kiedys silne panstwo, jak spoleczenstwo daje sie dymac magnatom prasowym i instytucjom finansowym, jak mozna kupic sobie partyjke tenisa z premierem bedac rosyjskim "uczciwym" przedsiebiorca, jak mozna omamic i oklamac ponad polowe spoleczenstwa bajkami o szczescliwym Brexicie i swietlistej przyszlosci.
    Siedze sobie nieco z boku, przygladam sie temu szalenstwu i czekam na przyspieszony rozpad calosci.

  • suwakwrozporku

    Oceniono 69 razy 53

    Patrzcie do czego doprowadził UK ...Putin.
    U nas też aktywny... niestety.

  • punter

    Oceniono 57 razy 43

    Fuck off you over-promoted rubber bath toy. Britain is revolted by you and you little gang of masturbatory prefects.

    Hugh Grant - jak tego gościa nie lubić :))))))))))))))))
    Szkoda, że u nas bardzo niewielu znanych i lubianych ma odwagę wygarnąć prawdę pislamistom

  • marywil2012

    Oceniono 52 razy 42

    nie zazdroszę im tego. Pod Pisem też będziemy wychodzić z UE. Po wyroku w sprawie pseudoIzb dyscyplinarnych i pseudoKRS, obsadzonych przez pisowskich karierowiczów-hejterów, rozpocznie się akcja nakręcania nienawiści do idei europejskiej.

  • prawdziwy.polak.patriota

    Oceniono 41 razy 29

    "Pier**l się ty wylansowana gumowa zabawko do kąpieli (...)"!!! Gdyby suweren potrafił tak hejtować, to nie trzeba by było walczyć z mową nienawiści 😂😂😂.

  • cacadux

    Oceniono 30 razy 26

    PiSowa propaganda natychmiast by to nazwała próba obalenia władzy sÓwerena przez totalną opozycję. KAczyński by się zapluł

  • Armin Wittner

    Oceniono 36 razy 22

    Sądząc po wysypie trolli - Emilia wciąż nadaje! A teraz, pisowskie łajna - minusować bo wasz pan nie dostanie (znowu) wieczorem orgazmu!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX