Po wyborach czekają nas podwyżki cen prądu o kilkadziesiąt procent? Wymowne słowa szefa URE

Ceny prądu w 2020 roku mogą wzrosnąć - zarówno dla odbiorcy indywidualnego, jak i firm. Prezes Urzędu Regulacji Energetyki nie ma wątpliwości, że kolejna ingerencja rządu może mieć złe konsekwencje dla rynku. Nie ma co liczyć na ponowne "zamrożenie" cen.

Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, nie wyklucza, że w przyszłym roku ceny prądu wzrosną - zarówno dla odbiorców indywidualnych jak i firm. W wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej", nowy szef URE wyjaśnia, jakie są główne przyczyny takiego scenariusza.

Po pierwsze, nie mamy co liczyć na kolejny "prezent" ze strony rządu, czyli ustawę zamrażającą ceny prądu. Prezes URE twierdzi, że "tego typu ingerencja zawsze ma złe konsekwencje dla funkcjonowania rynku". Warto przypomnieć, że ustawa uchwalona 28 grudnia 2018 roku czekała ponad pół roku na przepisy, które regulowałyby jej wprowadzenie.

Na pytanie o to, czy może zapewnić, że indywidualnego odbiorcy nie czekają podwyżki rachunków za prąd, Rafał Gawin odpowiedział jednoznacznie: "Nie mogę. Byłbym bardzo nieodpowiedzialny".

>>> "Prądogedon" w Polsce. Ekspert ostrzega przed czarnym scenariuszem

Ceny prądu w górę - część odbiorców już płaci więcej

Szef Urzędu przyznał też, że część odbiorców za prąd już dziś musi płacić znacznie więcej niż do tej pory. 

Zasadniczym problemem jest nie cena, lecz brak ofert na sprzedaż energii elektrycznej, przez co niektórzy odbiorcy trafiają na znacznie droższego sprzedawcę rezerwowego

- stwierdził Gawin i wyjaśnił, że główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest "niepewność regulacji, które dopiero miesiąc temu ostatecznie się wyklarowały".

Ceny prądu mogą wrastać

O jakie przypadki chodzi? Kiedy w grudniu zeszłego roku rząd przyjął ustawę o zamrażaniu cen prądu, nie było jasne, jak będzie funkcjonować w praktyce. W związku tym część firm sprzedających energię niechętnie przystępowała np. do przetargów na oferty dla szpitali, samorządów, dużych firm. Część podmiotów nie wytrzymała też galopujących cen energii i zniknęła z rynku.

Kiedy przetargu nie udawało się rozstrzygnąć i podpisać nowej umowy na dostawę prądu, odbiorca musiał korzystać z tzw. dostawcy rezerwowego. Dla jednego z naszych czytelników oznaczało to skokowy wzrost ceny prądu z 320zł/MWh do 660zł/MWh.

Czytaj też: Nadciąga kryzys. Kolejny dowód nadchodzącego spowolnienia objawił się w portfelach bogaczy

Brak ofert na sprzedaż prądu poprzedni szef URE uznał za "bezprecedensową w kilkunastoletniej historii funkcjonowania detalicznego rynku energii elektrycznej".

Kiedy poznamy nowe ceny prądu?

Prezes URE wyjaśnia, że jeszcze nie wiadomo, jak będą kształtowały się stawki cen za energię elektryczną w roku 2020.  "Czekamy na wnioski taryfowe i wtedy będziemy wiedzieli, czego się spodziewać" - wyjaśnia. Eksperci nie wykluczają jednak, że energia w przyszłym roku podrożeje o "30 do 50 procent".

Wzrost cen prądu wydaje się nieunikniony, bo, jak zauważa Ignacy Morawski, ekonomista i założyciel firmy analitycznej SpotData, ceny energii na Towarowej Giełdzie Energii są wyższe niż przed 2018 r. "Wchodzimy w erę wyższych cen energii" - stwierdza jednoznacznie ekspert.

Więcej o:
Komentarze (127)
Po wyborach czekają nas podwyżki cen prądu? Wymowne słowa szefa URE
Zaloguj się
  • tempa-dzida2

    Oceniono 39 razy 37

    Cena prądu nie wzrośnie ...
    SKOCZY TAK, ŻE NAWET MORAWIECKI TEGO NIE WYTŁUMACZY.

  • jael53

    Oceniono 36 razy 34

    Oczywiście te wyższe ceny przełożą się na zmianę cennika towarów i usług. Czyli na całą serię podwyżek.

  • Polak

    Oceniono 29 razy 29

    Dobra zmiana dała podwyżki. dała i suweren zadowolony ale z drugiej strony zabiorą więcej i suweren tez jest zadowolony bo suweren ciemny jak tabaka w rogu

  • tacx

    Oceniono 21 razy 21

    Rachunki wysłać tym górniczym ciulom przez których mamy dziure w zus , smog i teraz jeszcze zapłacimy wiecej za prąd z wungla

  • 1948swierzy

    Oceniono 20 razy 20

    Ceny wzrosną z wniesioną wartością od zamrożenia aż do chwili wprowadzenia nowych cen. Tutaj nie ma co liczyć na jakaś ulgę. Żywa rezerwa budżetwowa stękając zapłaci za wszystko bo dostanie pieniądze które są już na wejściu obciążone kosztami "reform". Magia liczb i brak prostych wyliczeńw słupkach (poziom szkoły podstawowej) oraz sofistyczna argumentacja robią swoje. Wyścig trwa! Postawić należy pytanie kto wygra? Moim zdaniem wszyscy są przegrani już na starcie, ale to do nikogo nie dociera!

  • robznarnii

    Oceniono 19 razy 19

    Milion aut elektrycznych z niecierpliwości zaciera opony.

  • biesczad1

    Oceniono 16 razy 16

    W tym roku warzywa +33%, za rok prąd +50% - no ale masz 500+ i 13. emeryturę, więc morda w kubeł i nie oddychać!!!

  • pemu

    Oceniono 18 razy 16

    PISOWSKIE DZBANY!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX