Wcześniejsza spłata kredytu musi oznaczać zwrot części kosztów. Wyrok TSUE bardzo nie po myśli banków

Klient, który spłacił kredyt konsumencki przed czasem, musi otrzymać proporcjonalny zwrot wszystkich poniesionych kosztów - orzekł w środę Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wyrok jest bardzo nie po myśli banków i firm pożyczkowych.

Kiedy zaciągamy kredyt konsumencki (czyli np. kredyt gotówkowy, pożyczkę - czy to w banku czy w firmie pożyczkowej), płacimy zarówno odsetki, jak i pewne jednorazowe opłaty - np. prowizję za udzielenie kredytu, składki ubezpieczeniowe czy opłaty administracyjne.

W którymś momencie powstało jednak pytanie - czy jeśli spłacimy taki kredyt przed czasem, to powinniśmy odzyskać część tych kosztów? Przykładowo, jeśli zaciągnęliśmy pożyczkę na rok, i na początku zapłaciliśmy prowizję w wysokości 200 zł, to czy spłacając tę pożyczkę po pół roku, powinniśmy odzyskać 100 zł - proporcjonalną część prowizji? 

Pożyczkodawcy oczywiście stali na stanowisku, że w żadnym wypadku zwrot się nie należy, m.in. dlatego, że prowizja jest kosztem niezależnym od długości trwania umowy, "pokrywa" koszty stałe typu ocena zdolności kredytowej, wynagrodzenie pracownika itd. A te są niezależne od tego, czy ktoś pieniądze odda po miesiącu czy po kilku latach.

Wcześniejsza spłata kredytu - wyrok TSUE po myśli klientów

Banki i firmy pożyczkowe w takim rozumowaniu są jednak coraz bardziej osamotnione. Już ponad trzy lata temu we wspólnej interpretacji przepisów Rzecznik Finansowy oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów stanęli na stanowisku, że przy wcześniejszej spłacie klientowi należy się proporcjonalny zwrot wszystkich poniesionych wcześniej kosztów.

Kilka miesięcy temu po stronie klientów w sprawie przeciwko SKOK-owi Stefczyka, mBankowi i Santander Consumer Bankowi stanął też rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W środę zrobili to także sędziowie TSUE, orzekając, że unijne przepisy "należy interpretować w ten sposób, że prawo konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu obejmuje wszystkie koszty, które zostały nałożone na konsumenta".

Wyrok TSUE będzie respektowany?

Z doświadczenia UOKiK wynika, że są instytucje finansowe, które nie rozliczają się z konsumentem. Owszem umarzają odsetki za czas, w którym ktoś już nie będzie korzystać z kredytu, ale zatrzymują część opłat np. administracyjnych, prowizji czy składek na ubezpieczenie. To naruszenie prawa. Cieszę się, że Trybunał Sprawiedliwości UE potwierdził dotychczasowe stanowisko urzędu 

- komentuje Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE zapadł w konkretnej sprawie, ale z pewnością w podobnych sprawach sądowych powodowie i ich adwokaci będą się na niego powoływać. Możliwe, że banki zmienią po prostu swoje procedury, i będą "z automatu" zwracać tyle kosztów kredytu, ile powinny, zamiast narażać się na pozwy klientów. 

Prezes UOKiK apeluje o respektowanie wyroku TSUE. Poinformował również, że już postawił zarzuty 21 firmom z sektora pozabankowego, które nie rozliczają się z klientami.

Więcej o:
Komentarze (75)
Wcześniejsza spłata kredytu musi oznaczać zwrot części kosztów. Wyrok TSUE bardzo nie po myśli banków
Zaloguj się
  • mniklasp

    Oceniono 12 razy -10

    koszty ubezpieczenia pozyczek ? pierwszy raz o tym slysze. Wyrok jest krzywdzacy banki.

  • my_kroolik

    Oceniono 9 razy -5

    Ciekaw jestem czy jak zarejestruję auto, a po miesiącu je sprzedam, to urząd mi zwróci część opłaty za tablice? W sumie dość dziwny wyrok, bo jasnym jest że część kosztów zawarcia umowy ma charakter stały, niezależny od okresu kredytowania. Zresztą m.in. dlatego kredyty hipoteczne są znacznie tańsze od np. samochodowych, które też spłacają się nieźle.

  • sselrats

    Oceniono 6 razy -4

    Wczesniejsza splata kredytu, o ile mozliwa w ramach umowy z bankiem, musi odbyc sie zgodnie z podpisana umowa.

  • cezaryk

    Oceniono 14 razy -4

    W moim przekonaniu koszty stałe powinny być zwracane częściowo. Część kosztów „up front” ponoszona jest przez banki niezależnie od długości pożyczki. Zwróciłem po 10% trwania kredytu więc 90% mi się należy nie jest w porządku.

  • southtown

    Oceniono 13 razy -3

    Dobrze by było jakby ktoś zajął się wysokością odsetek jakie spłaca klient banku. Nie powinno być tak że biorąc kredyt na mieszkanie na 20 czy 30 lat, przez pierwsze 5 lat spłacamy niemal same odsetki. Rata na początku składa się w 80% z odsetek a w 20% z kapitału. Na koniec oczywiście proporcje się odwracaja. Nie powinno tak być. No ale banki wychodzą na swoje i o to chodzi. Gdy po 5 latach chce spłacić cały kredyt okazuje się że kilkadziesiąt tysięcy odsetek bank już dostał.

  • wichura

    Oceniono 11 razy -3

    Przecież stanowisko banków jest w tym przypadku zasadne. Prowizja ma (co do zasady - wiadomo, że naprawdę też jest w niej marża) pokryć jednorazowe koszty banku: badanie zdolności, zabezpieczeń, zapytania do baz, prowizję dla sprzedawcy / pośrednika... To, że klient spłaca przed czasem nie ma znaczenia - bank poniósł już te koszty...

  • druga_wieza

    Oceniono 14 razy -2

    A co z taksówkarzami?
    W taksówce płacimy za "trzaśnięcie drzwiami", czyli jest minimalna opłata, którą musimy zapłacić nawet po przejechaniu jednego metra. Chroni to interesy taksówkarza, który musi przyjechać na wezwanie, po czym dowiaduje się, że jego kurs jest guzik wart.

    Nie pamiętam dokładnie, ale kiedyś banki brały kasę za rozpatrzenie wniosku. To o tyle zrozumiałe, że rozpatrzenie zajmuje czas analityka i nie ma znaczenia czy kredyt na 3 lata spłacono w rok, czy w trzy. Oczywiście klient był informowany o opłacie, więc WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY. Nie było też obowiązku...

  • sylwekc

    Oceniono 11 razy -1

    UOKiK rżnie głupa i stawia zarzuty firmom pożyczkowym - do wiadomości UOKiK (bo jak widać mocno nie zorientowany jest)- żaden bank nie rozlicza prowizji...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX