Atak dronów na rafinerie. Gen. Bieniek: Konflikt w regionie może przerodzić się w wojnę światową

Łukasz Kijek
- Konflikt regionalny w Arabii Saudyjskiej i Jemenie bardzo szybko może przerodzić się z lokalnego w globalny, bo tam się ścierają potężne interesy gospodarcze - mówi w rozmowie z Next.gazeta.pl generał Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy strategicznego NATO.

Łukasz Kijek: W sobotę doszło do ataku dronów na rafinerię w Arabii Saudyjskiej. Jakie to rodzi zagrożenia dla światowego bezpieczeństwa?

Gen. Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy strategicznego NATO: Bardzo poważne. Zostały zaatakowane przecież dwie potężne rafinerie i rurociągi, które mają wpływ na przetwarzanie ropy naftowej z globalnym udziałem w rynku, który wynosi około 5 proc. Do przeprowadzenia ataku przyznali się szyiccy Huti z Jemenu, a wiemy o tym, że Arabia Saudyjska od lat prowadzi kampanię wymierzoną w szyitów właśnie w Jemenie. Wydaje mi się jednak, że Jemen nie byłby w stanie sam przeprowadzić tego ataku, bo to był skoordynowany atak na dwie rafinerie i rurociągi, szesnaście celów, tutaj musiały zostać użyte nie tylko drony, lecz także rakiety. Jemen od dawna jest wspierany przez Iran.

To samo mówią Stany Zjednoczone. Amerykański sekretarz stanu wprost oskarżył Iran o przeprowadzenie ataku.

Kierunek ataku nie był z południa, tylko z północnego zachodu. Wydaje mi się, że Jemen nie ma jeszcze rakiet manewrujących zdolnych do przeprowadzanie takiego bombardowania. Sytuacja jest bardzo napięta, bo sunnici z Arabii Saudyjskiej nienawidzą szyitów z Iranu i vice versa. Wspierając reżim w Jemenie, Iran prowadzi niejako wojnę zastępczą z Arabią Saudyjską. Otwartej wojny tam nie ma, ale wiadomo, że obie strony wspierają pewne organizacje i ruchy, które wzajemnie się zwalczają. Amerykanie w pewnym momencie chcieli stabilizować tę sytuację, powstrzymując Arabię Saudyjską od zdecydowanych ruchów, bo to doprowadziłoby do niewyobrażalnej eskalacji napięcia na Półwyspie Arabskim, który i tak już jest zdestabilizowany. Wystarczy przypomnieć wojnę, która toczy się częściowo na terytorium Iraku i Syrii, powstanie Państwa Islamskiego, inne organizacje terrorystyczne. No i oczywiście Rosja, która weszła na Bliski Wschód, budując swoją bazę w Latakii i Tartusie. Nie zapominajmy też o Izraelu, który ostatnio ogłosił, że chce przejąć część Doliny Jordanu.

Wydarzenia w Arabii Saudyjskiej mogą rodzić ryzyko globalnego konfliktu?

Każdy konflikt regionalny może się błyskawicznie przekształcić w konflikt światowy. Początkowo wojna domowa w Syrii bardzo szybko przekształciła się w wojnę regionalną, bo zaangażowała się w nią m.in. Turcja czy Iran wspierający Bashara Al-Asada.

Konflikt regionalny w Arabii Saudyjskiej i Jemenie też bardzo szybko może przerodzić się z regionalnego w konflikt światowy, bo tam się ścierają potężne interesy gospodarcze. Przypomnę tylko, że przez cieśninę Ormuz przechodzi około 40 proc. światowego wydobycia ropy i gazu.

Donald Trump poinformował, że Stany Zjednoczone są "locked and loaded". Amerykański prezydent wyraźnie postraszył, że armia USA jest gotowa pomóc Arabii Saudyjskiej. Jak pan to odczytuje?

Pamiętajmy, że to napięcie w Zatoce Perskiej trwa od kliku miesięcy, czyli co najmniej od momentu, w którym przez stronę irańską został zestrzelony dron Global Hawk. Później doszło do anektowania jednego z tankowców. To wszystko generuje potężne napięcie. Pod przywództwem Wielkiej Brytanii jest próba organizowania koalicji antyirańskiej ad hoc, bo pamiętajmy, ze cieśnina Ormuz należy do tzw. "global common", czyli do dóbr wspólnych. Jej zablokowanie czy zaminowanie całkowicie zdestabilizowałoby gospodarkę światową. Oczywiście są tam wody terytorialne Iranu, my to wszystko wiemy, podobnie jak Kanał Sueski należy do Egiptu, ale nie można go zablokować, bo droga morska wydłużyłaby się o 10 tys. kilometrów. W tym sensie są to dobra wspólne i nie można ich zablokować.

Arabia Saudyjska przeprowadzi akcję odwetową w Jemenie lub Iranie? Zaatakowanie tego drugiego państwa rodziłoby ryzyko konfliktu światowego, bo przecież za Iranem stoi Rosja, a za Arabią Saudyjską stoją Stany Zjednoczone.

Pamiętajmy, że wzrost cen ropy na rynkach światowych jest dobry dla gospodarki rosyjskiej i Władimira Putina. Dlatego niewykluczone jest, że być może nastąpi odwet Arabii Saudyjskiej w Iranie.

Już dziś ropa na drożeje o blisko 10 proc. Eskalacja napięcia poprawiłaby sytuację w budżecie Rosji?

Dokładnie. Pamiętamy, że gdy baryłka ropy była po 120 dolarów, to gospodarka Rosji kwitła. Dziś, kiedy ceny są o połowę niższe, gospodarka rosyjska podupadła.

A czy Donald Trump będzie miał odwagę, żeby zaangażować się militarnie, czy skończy się na blefowaniu i ingerencji słownej?

Ja myślę, że Donald Trump ma na tyle zdrowego rozsądku, że skończy się na straszeniu i utrzymaniu podniesionego stanu gotowości bojowej w rejonie Zatoki Perskiej.

Ale czy może pojawić się iskra, która wymknie się spod kontroli?

Zawsze mówiliśmy, że Bliski Wschód to jest never ending story, ten rejon jest teraz bardzo zapalnym miejscem. Według mnie nikt sobie nie może pozwolić na interwencję lądową w Iranie, bo jest to kraj górzysty o wiele większy niż Afganistan i lepiej zorganizowany. Oczywiście można zaatakować punktowo wybrane cele, ale nikt nie zaryzykuje operacji lądowej.

Rozumiem, że w kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych taka retoryka też może się Trumpowi przydać?

To jest retoryka Trumpa od samego początku. Pamiętamy, jak straszył Koreę Północną, że zniszczy ją ogniem i zamieni w zgliszcza, pamiętamy też, jak straszył Chiny wojną handlową, a później odpuszczał. To jest jego biznesowe podejście do polityki i jedna z przyczyn, dla których wielu doradców z jego administracji odchodzi. Przykładem jest sekretarz obrony, czyli generał James Mattis, jedna z najbardziej rozsądnych osób w jego administracji.

Generał Mieczysław BieniekGenerał Mieczysław Bieniek IWONA BURDZANOWSKA

*Generał Mieczysław Bieniek - generał Wojska Polskiego w stanie spoczynku, były zastępca dowódcy strategicznego NATO, od stycznia do lipca 2004 r. był m.in. dowódcą Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe/PKW Irak, a od stycznia 2007 do lipca 2007 r. doradcą ministra obrony narodowej Afganistanu.

Więcej o:
Komentarze (278)
Atak dronów na rafinerie. Gen. Bieniek: Konflikt w regionie może przerodzić się w wojnę światową
Zaloguj się
  • six_a

    Oceniono 43 razy 37

    to może poczekajmy z tymi reparacjami. po trzeciej wojnie powinna być kumulacja.

  • bigzaganiacz

    Oceniono 35 razy 25

    mamy najwiekszego dzizasa w swiebodzinie
    nic zlego nie moze sie stac

  • feminus

    Oceniono 30 razy 22

    Polska ma terytorialsow, jest zawierzona Jezusowi, Matce Boskiej, swiety Jan Pawel 2 na pewno czuwa.
    Nie stresujmy sie niepotrzebnie.
    Poza tym w kraju sa realne zagrozenia, na przyklad LGBT+.
    To gorsze niz atom i katastrofa klimatyczna razem wziete!

  • c.t.k

    Oceniono 24 razy 20

    Dawno temu, jeszcze " za komuny", jako słuchaczom Studium Wojskowego ,mówiono nam, że ewentualna III WŚ zacznie się na Bliskim Wschodzie, a nigdy nie w Europie. I coś jak widać na rzeczy jest.

  • jo81

    Oceniono 16 razy 14

    Czy polska.armia ma jakikolwiek zdolnosci zbudowania rakiety manewrujacej na niskim pułapie z zasiegiem 1200km??? Nawet z czeskim silnika? Czy mamy choc trochę wieksze zdolnosci bojowe niż te gangi z jemenu

  • andrzej.wald

    Oceniono 31 razy 13

    Generałowie to zawsze mają tendencję do epatowania zagrożeniami i mówienia o konieczności zakupów broni i modernizacji armii. Ale choćbyśmy nie wiem co zrobili i nie wiadomo jaką nowoczesną broń kupili to w starciu militarnym z Rosją sama Polska nie ma żadnych szans. Bez sojuszników jesteśmy skazani na porażkę. Trzeba zabiegać o dobre relacje z Niemcami i Francją oraz budować europejskie siły zbrojne i pogłębiać integrację z UE, bo tylko wtedy gdy Europie będzie opłacać się nas bronić to będziemy bezpieczni. Z tego względu polityka PiS jest tak szkodliwa dla Polski. Trzeba było kupić te Caracale od Francuzów i wziąć offset na 11 mld zł, bo to zwyczajnie nam się opłacało i był to dobry deal dla Polski. Koncentrowanie się tylko na relacjach z USA jest błędem. Jaki offset my z tych USA dostaniemy? Jakie technologie zostaną transferowane do Polski? Wystarczy, że w USA prezydentem zostanie tak nieobliczalny jegomość jak Trump i jesteśmy w czarnej "dziurze".

  • mookie273

    Oceniono 14 razy 12

    ciekawe ze nikt z tutejszych komentatorow nie zostal zastepca dowodcy NATO .

  • sailor2016

    Oceniono 24 razy 12

    Ewidentnie korzyści z obecnej sytuacji ma tylko największa stacja benzynowa na świecie czyli Rosja i tam bym szukał winnych.

  • wnuczek_akowca

    Oceniono 11 razy 9

    Brakuje mi w informacjach spływających z Arabii Saudyjskiej jednego. Czy system Patriot został użyty? Saudowie jak wiadomo, używają tego systemu. A do grona krajów-użytkowników systemu dołączyła Polska. No, na razie zamówiliśmy. Niemniej jednak chciałbym się dowiedzieć czy pociski manewrujące użyte do ataku na rafinerię zostały wykryte przez radary systemu Patriot? Czy zostały odpalone przeciw nim przeciwrakiety? Ile trafiło w cel? Bo w kontekście tego zdarzenia zastanawiam się jaka byłaby skuteczność ataku przy pomocy przykładowo Iskanderów na rafinerię w Płocku?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX