System ochrony zdrowia w Polsce. Lekarzy i pielęgniarek niemal najmniej w Unii, wkrótce będą masowo przechodzić na emerytury

Slogany, że "wkrótce nie będzie miał kto nas leczyć" albo opiekować się nami przestają być bezwiednie puszczane mimo uszu, gdy spojrzy się w oficjalne statystyki. Połowa lekarzy i pielęgniarek w Polsce ma więcej niż 50 lat. Mamy najsłabsze lub niemal najsłabsze "pokrycie" lekarzami i pielęgniarkami w całej Unii.

Ogłaszamy Piątkę Gazeta.pl. Dziennikarze portalu będą codziennie opisywać inne zagadnienia – ważne dla Polaków, ale jednocześnie takie, o których politycy niekoniecznie chcą mówić przed październikowymi wyborami do Sejmu i Senatu. W poniedziałek służba zdrowia, we wtorek edukacja, w środę pieniądze, w czwartek Kościół i w piątek oczywiście ekologia – to tematy, którymi na co dzień żyją Polacy. Pokażemy ludzką stronę każdego tematu, damy głos ekspertom, przedstawimy liczbowy aspekt rozwiązywania problemów, a także sprawdzimy, co najważniejsze ugrupowania mają do zaproponowania wyborcom.

Lekarze i pielęgniarki coraz starsi

O szybko rosnącej średniej wieku mówi się szczególnie w przypadku pielęgniarek. Rzut oka na dane Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych pokazuje, że naprawdę mamy problem. Zatrudnionych pielęgniarek i położnych w wieku od 26 do 40 lat było (na koniec 2017 r.) raptem ok. 28,6 tys. Więcej niż 50 lat miało ponad 122 tys. osób w tych zawodach. Dane NIPiP wskazują, że średni wiek pielęgniarki to dziś już 52 lata. Mediana wieku pielęgniarek i położnych też przypada już po pięćdziesiątce. Słowem - już dziś połowa pielęgniarek ma najwyżej 10 lat do wieku emerytalnego (a część wręcz już go osiągnęła). Słowem wyjaśnienia - pozwalam sobie na pewne uproszczenie dotyczące utożsamiania pielęgniarek z kobietami, ale dane NIPiP wskazują, że na koniec 2018 r. spośród około 295,5 tys. zarejestrowanych pielęgniarek i pielęgniarzy kobiety stanowiły około 97,7 proc.

Problem to oczywiście olbrzymi brak rąk do pracy teraz i wizja gigantycznych problemów już w najbliższej przyszłości, gdy odchodzących na emerytury pielęgniarek nie będzie miał kto zastępować. Ale to wielkie utrudnienie dziś także dlatego, że wszak kobiety, którym bliżej jest już do emerytury, siłą rzeczy nie zawsze są tak sprawne, by np. łatwo podnieść pacjenta leżącego. 

.. grafika: Marta Kondrusik Gazeta.pl

Jak wskazują dane OECD (Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju), w Polsce w 2017 r. na 1000 mieszkańców przypadało 5,1 pielęgniarki. Spośród 21 krajów unijnych, z których statystyki zebrała OECD, mniejszy odsetek miała tylko Grecja i Łotwa. 

.. grafika: Marta Kondrusik Gazeta.pl

Dane dotyczące wieku lekarzy może i nie wyglądają równie dramatycznie, jak w przypadku pielęgniarek, bo widać nieco większy "dopływ" młodych osób do zawodu. I te dane należy jednak uznać za dalece alarmujące. Średnia i mediana wieku lekarzy również przekracza 50 lat. Co czwarty lekarz osiągnął już wiek emerytalny. Znów powołując się na dane OECD - spośród 19 krajów Unii, w Polsce liczba lekarzy przypadających na 1000 mieszkańców jest najniższa.

.. grafika: Marta Kondrusik Gazeta.pl

.. grafika: Marta Kondrusik Gazeta.pl

Pieniądze na ochronę zdrowia

Jedną z głównych bolączek polskiego systemu opieki zdrowotnej - jak podkreślają lekarze - jest jego niewystarczające finansowanie. Zgodnie ze znowelizowaną w zeszłym roku ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, w 2024 r. mamy osiągnąć poziom 6 proc. PKB na finansowanie ochrony zdrowia. Był to jeden z postulatów protestu rezydentów.

Lekarze czują się jednak oszukani, bo... wskaźnik jest "opóźniony" o dwa lata. To znaczy, że w 2024 r. faktycznie nakłady na ochronę zdrowia mają wynieść 6 proc. produktu krajowego brutto, ale... tego z 2022 r. Realnie poziom 6 proc. PKB Polska osiągnie zapewne dopiero w 2026 r. O ile oczywiście nic się w tej sprawie nie zmieni. W manifeście do obecnych i przyszłych posłów i senatorów Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie oczekuje dojścia do 6,8 proc. PKB do końca 2021 r. i 9 proc. do końca 2030 r. 

.. grafika: Marta Kondrusik Gazeta.pl

W budżecie na 2019 r. wydatki na ochronę zdrowia zaplanowano na 97,6 mld zł, ale zapewne przekroczą 100 mld zł. W przyszłym roku mają wynieść ponad 107 mld zł, choć minister zdrowia zdradził ostatnio w Polskim Radiu, że "po cichu liczy na 112 mld zł". Organizacje lekarskie zwracają uwagę, że gdyby poziom wydatków odnoszono do bardziej aktualnego odczytu PKB (czy do jego prognozy), do systemu popłynęłoby kilka miliardów złotych więcej. 

O jakich pieniądzach mówimy w kolejnych latach? Oczywiście dokładne kwoty będą zależeć choćby od poziomu PKB w kolejnych latach, ale zapewne w 2024 r. będzie można mówić o ok. 150 mld zł wydawanych rocznie na ochronę zdrowia.

Kolejki do lekarzy rosną

Między innymi brak lekarzy specjalistów w wielu dziedzinach sprawia, że systematycznie wydłużają się kolejki po świadczenia zdrowotne w systemie publicznym. Dane w zakresie dostępu do gwarantowanych świadczeń zdrowotnych w Polsce zbiera Fundacja Watch Health Care w swoim Barometrze WHC.

Z ostatniego Barometru (pokazującego stan na grudzień 2018 r./styczeń 2019 r.) wynika, że średni czas oczekiwania na gwarantowane świadczenia zdrowotne w Polsce to 3,8 miesiąca. Dla porównania, jeszcze w połowie 2017 r. to było 3,1 miesiąca, a w połowie 2015 r. poniżej 3 miesięcy. 

Oczywiście wiele zależy od konkretnego świadczenia. Najgorzej mają osoby, które muszą skorzystać z usług endokrynologa. Z Barometru WHC wynika, że średnio na świadczenie czeka się 11,6 miesiąca. Ale za tą średnią kryją się różne badania i zabiegi związane z chorobami i zaburzeniami endokrynologicznymi. Przykładowo, Barometr wskazuje, że na samą wizytę u endokrynologa czeka się... dwa lata (przykład 26-letniej kobiety z hiperandrogenizmem, która nie może zajść w ciążę i której badanie USG wykazało obustronny przerost nadnerczy). 

Inny przykład - na świadczenie z zakresu kardiologii dziecięcej, czeka się 7,3 miesiąca, w tym na wizytę u specjalisty blisko rok (przykład czteromiesięcznego dziecka m.in. z dusznościami). Dla porównania, rok temu na świadczenie zdrowotne z dziedziny kardiologii dziecięcej czekało się ok. 5 miesięcy, dwa lata temu niespełna 4.

.. grafika: Marta Kondrusik Gazeta.pl

.. grafika: Marta Kondrusik Gazeta.pl

Więcej o:
Komentarze (159)
System ochrony zdrowia w Polsce. Lekarzy i pielęgniarek niemal najmniej w Unii, wkrótce będą masowo przechodzić na emerytury
Zaloguj się
  • lew131313

    Oceniono 50 razy 46

    Mój syn jest lekarzem specjalistą. Wiele lat czekał cierpliwie na poprawę płacy i warunków pracy w naszym rodzinnym mieście, ale niestety nie doczekał się, więc spakował manatki i wyniósł się do Hiszpanii. Urządził się już i zdecydował do Polski już nie wracać. Teraz zarabia prawie 4-krotnie (!) więcej za 40 godzin pracy w szpitalu tygodniowo, niż niegdyś w Polsce za godzin 65-70.
    Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do przyczyn tego kryzysu w naszym kraju?
    A dodam, że kilku kolegów po fachu mojego syna zrobiło podobnie - jeden jest w Szkocji, dwóch w Niemczech, jeden w Norwegii.
    Będę więc złośliwy i napiszę; a polski suweren niech się leczy modlitwą, skoro nasz minister zdrowia w oficjalnej (!) kościelnej celebrze powierzył polską służbę zdrowia Matce Boskiej.
    Polska się stacza coraz niżej, na samo dno, a już niedługo zacznie pukać w to dno od spodu.

  • elzbietttta

    Oceniono 29 razy 25

    W dawnym studium pielęgniarskim w Toruniu jest teraz seminarium duchowne.

  • wykidajlo2

    Oceniono 24 razy 18

    Po śmierci komuny zapanowało przekonanie, że teraz Polacy będą młodzi, zdrowi, piękni i bogaci. Dlatego zlikwidowano całą masę policealnych szkół pielęgniarskich, organizowano też nieustanną akcję szczucia na lekarzy, oskarżając o łapownictwo i niekompetencję. Do osiągnięcia celu pozostało niewiele - jeszcze trochę a nad chorymi pochyli się pani Goździkowa wspomagana przez kompanię felczerów wykształconych na kwartalnych kursach. Dajcie wódki bo trzeźwieję.

  • js08836

    Oceniono 25 razy 15

    I takie zero karzeł mówi ludziom perfidne kłamstwa, że winne jest PO. Że za ich rządów było dużo gorzej. Wystarczy przykład leczenia dzieci w kardiologii i czas oczekiwania. 2015 -2019 czas wydłużył się prawie 3 krotnie. Liczba pielęgniarek i lekarzy dramatycznie spada. A będzie jeszcze gorzej bo obniżono wiek emerytalny. Rządy PiS, to gęby pełne frazesów, banałów i nieskończonych tylko obietnic. PiS to najbardziej zdradziecki rząd od 3 dekad. Swoimi obietnicami bez pokrycia zdradzają nas wszystkich. I co chce zmienić karzeł ? Raptem przybędzie dwa razy więcej lekarzy i pielęgniarek ? Jesteśmy na końcu tabel. Niech karzeł nie odważy się bredzić, że to znów wina PO. Rządzą 4 lata a zdążyli tyle spraw spieprzyć, , jak żaden innych rząd. Rządzą 4 lata a w służbie zdrowia, jest coraz gorzej i zresztą, nie tylko w służbie zdrowia. Czym się chwalą, to rozdawnictwem. Parszywe konusy doprowadzą Polskę do zapaści . Mają swoje 5 min. to robią wszystko. aby zadbać o swoje prywatne interesy. A miało być wspaniale. Miała być dobra zmiana. I co zostało z tych nośnych haseł ? Runy coraz większe . Z dobrej zmiany zrobiła się dojna.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 18 razy 14

    Niech Morawiecki wypchnie więcej osób na B2B z UoP to pieniędzy w NFZ na pewno będzie więcej.

    Niech PiS wygra wybory i rządzi kolejne cztery lata, a na pewno lekarze i pielęgniarki nie wyjadą, bo przecież każdy normalny człowiek chce żyć w katolicko-faszystowskim kraju. Każdy normalnie o tym marzy.

  • sawicki1

    Oceniono 15 razy 13

    PIS miał możliwość jako jedyne ugrupowanie w 30 letniej historii poprawić realne pensje
    w sferze budżetowej dzięki dobrej koniunkturze i wzrostowi PKB.
    Niestety na fali populizmu i chęci kupienia wyborców rząd postanowił
    zapracowane podatki przeznaczyć na różne plusy.
    Przypominam zapominalskim że w latach 2008-2014,był ogólny kryzys,
    Nasz deficyt przekraczał wtedy 50 mld !!
    Czy Polacy zmądrzeją ,tak ale dopiero po szkodzie.

  • cehaem

    Oceniono 19 razy 13

    No, ale za to beda F35, wiec morda w kubel I grzecznie umierac. Jak to mawiala sadystka z Kalkuty - cierpienie uszlachetnia!

  • ojciec_belzebub

    Oceniono 13 razy 11

    No cóż, będzie tak, że suwereny będą stały w opuszczonych szpitalach przy łóżkach suwerenów, otwierając w zdziwieniu paszcze i pytając: "Ale jak to?"

    "Pińset plus" było ważniejsze przy wyborach.

  • minio30

    Oceniono 13 razy 11

    A to co co na temat służby zdrowia opowiadał na spotkaniu z wyborcami Lipiec-PiS"Do kraju wracają pielęgniarki, które kiedyś musiały szukać chleba poza granicami, coraz mniej ludzi wyjeżdza z Polski."- tak PiS zaklina rzeczywistość , a propagandowa telewizja to wzmacnia. Ludzie w świętokrzyskim w to chcą wierzyć i głosują .....dlaczego opozycja nie punktuje tych kłamstw? Dlaczego nie krzyczą na całe gardło , że PiS kłamie.... dlaczego się poddali? Do wyborów niecałe dwa tygodnie.... OPOZYCJO NA CO CZEKASZ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX