Likwidacji limitu 30-krotności składek ZUS nie jest przesądzona? Nowy minister finansów zabrał głos

W projekcie budżetu na rok 2020 wpisano już zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS. Tymczasem Jerzy Kwieciński, nowy minister finansów, oświadczył, że rząd nadal będzie zastanawiał się nad tą kwestią.

Jerzy Kwieciński, który właśnie zasiadł w fotelu ministra finansów, odniósł się w piątek do planów zniesienia limitu 30-krotności składek na ZUS

Zastanawiamy się nad tym, co zrobić. Będziemy się zastanawiać przez najbliższy weekend

- powiedział.

Dodał też, że chciałby, by w przyszłym tygodniu rząd przyjął budżet na 2020 r. Następnie dokument powinien zostać skierowany do prac sejmowych.

>>> ZUS opłacany od dochodu? Niektórzy zapłaciliby setki razy więcej.

Warto podkreślić, że zniesienie ograniczenia rocznej podstawy wymiary składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe zapisano już w projekcie przyszłorocznego budżetu.

W dokumencie przyjętym przez rząd pod koniec sierpnia założono także wzrost PKB na poziomie 3,7 proc. oraz brak deficytu.

O co chodzi w zniesieniu limitu składek na ZUS?

Dzięki zniesieniu limitu 30-krotności składek do budżetu państwa co roku będzie wpływać kilka dodatkowych miliardów złotych. Dziś bowiem składki wpłacane od bardzo wysokich pensji są limitowane - osiągając przychody na poziomie 11,91 tys. zł miesięcznie, czyli 142,9 tys. zł rocznie, składek na ZUS już nie trzeba odprowadzać. Po zniesieniu ograniczenia, składki będą odprowadzane od wszystkich wynagrodzeń w roku, niezależnie od ich wysokości.

Problem tylko w tym, że po latach ZUS będzie musiał wypłacać bardzo wysokie emerytury, i mocno wzrosną nierówności wśród emerytów. Wydaje się, że premier Mateusz Morawiecki mocno uparł się, żeby zmiany przeprowadzić, choć nie podobają się one części ministrów oraz związkowcom z "Solidarności".

Jerzy Kwieciński oficjalnie nowym ministrem finansów

Jerzy Kwieciński został w piątek powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę na stanowisko ministra finansów. W latach 2015-2018 był wiceministrem rozwoju, a od stycznia 2018 r. piastuje stanowisko ministra inwestycji i rozwoju. Utrzymał to stanowisko po objęciu teki szefa resortu finansów. 

Czytaj też: Zniesienie 30-krotności dzieli rząd i drażni 'Solidarność'. Miliardy wpływów dziś, duże koszty po latach

W latach 2005-2008, pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego. Pracował m.in. na Politechnice Warszawskiej, był także prezesem Europejskiego Centrum Przedsiębiorczości.

Więcej o:
Komentarze (50)
Jerzy Kwieciński: rząd będzie się zastanawiał co zrobić z limitem 30-krotności składek na ZUS
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 24 razy 24

    Ciuciubabkę pisiory uprawiają. Będzie nie będzie. A na koniec wyprowadzą kozę i wszyscy w euforii krzykną. Jarosław! Jarosław!

  • vegemot

    Oceniono 17 razy 17

    Wpisali w budżet, teraz przed wyborami powiedzą, że jednak się zastanowią, żeby nie tracić wyborców, po czym po wyborach i tak wprowadzą. Robią idiotów z ludzi od 4 lat, ale ciemnota im bardziej ma plute w twarz tym bardziej twardo głosuje. W końcu większość betonowego, szczególnie tego wschodniego-najbardziej prymitywnego elektoratu, to potomkowie chłopów pańszczyźnianych. Oni muszą mieć kogoś kto będzie ich trzymał krótko

  • loshka

    Oceniono 14 razy 12

    Po latach ZUS nie będzie musiał nic wypłacać. Jak zwykle przyszły rząd zrobi rewaloryzację i utnie wysokie emerytury, tak jak to zrobili w latach 90tych. Zwykłe oszustwo i golenie wyborców, z grupy gdzie PIS i tak ma mały elektorat.

  • Ja TylkoJa

    Oceniono 12 razy 12

    Co za żenujący pokaz braku profesjonalizmu

  • szumarek

    Oceniono 9 razy 9

    Wiadomo, że jest to zwykła kradzież, bo nikt tych nadwyżkowych składek nie uwzględni przy wypłacie emerytury. Do tego dotyczy to etatowców, którzy i tak płacą maksymalne stawki wszystkich składek i PITu. Wypłacanie z tego trzynastej i czternastej emerytury obecnym emerytom, to jest zwykłe sk...ństwo. To już nie będzie system emerytalny, tylko fundusz kacyka.

  • bardzozimnylk

    Oceniono 9 razy 7

    To prawda, połowa wyborców pis to bezmózgi, potomkowie chłopów pańszczyźnianych ze wschodniej Polski. Czy ktoś pamięta Stana Tymińskiego ? Na tego oszołoma a właściwie cwaniaka który nagle po 1990 roku pojawił się w Polsce chciało głosować prawie 50% suwerena. Jedynym atutem Tymińskiego były obietnice ogromnej kasy dla suwerena po wyborach. Ten pomysł teraz realizuje kaczor. Tamte wybory wygrał Wałęsa o około 1%. 3/4 głosujących na Stana Tymińskiego pochodziło z Polski wschodniej

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 9 razy 7

    No jak jest w projekcie budżetu to limit składek ZUS musi być zniesiony. Im szybciej najlepiej zarabiającym przestanie się opłacać praca w Polsce tym lepiej, tym szybciej wyjadą (tym bardziej że dla tej grupy nie stanowi to problemu).

    Im szybciej ci ludzie wyjadą tym szybciej paździerzowe państwo PiS się rozwali w drobny mak i tym szybciej elektorat PiS, Polacy - katolicy, wymrą masowo z głodu i braku opieki medycznej. Jak dinozaury.

  • rgfm

    Oceniono 6 razy 6

    Jak już z Polski zrobią drugą Koreę Północną, po wyborach, gdzie po kociarze jej kot obejmie wszechwładzę, tych wszystkich nadpłacających udaczników potraktują jak potraktowali tak zwanych SBków. Nic nie dostaną. PiS to jeden wielki złodziej

  • antoszek22

    Oceniono 8 razy 4

    Paru gości którym brakuje parę lat do emerytury 65 lat postanowiło ze będzie się im opłacać wydac trochę kasy przez dwa trzy lata by potem przez kolejne 30 dostawać kilkukrotnie wyższa emeryturę
    Bo to ze ten system padnie i trzeba to będzie zmieniać dla tych kolejnych ( oni będą mieli prawa nabyte ) to pewne .
    Sytuacja jest o tyle komfortowa ze mogą się z tego wycofać ale po wyborach bo dopiero wtedy okaże się ze razem z różnymi obiecankami których wcześniej nie wpisano brakuje 40 mld .

    a co z byłym ministrem finansów który odpowiada za ten pomysł i jak się okazuje został wybrany teraz na szefa NIK w ramach tradycyjnej pislamskiej procedury hakowej ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX