Brexit. Ciemne chmury nad Borisem Johnsonem. Donald Tusk: "Bez przełomu. Bez załamania. Bez czasu do stracenia"

Do wciąż obowiązującej daty brexitu został nieco ponad miesiąc, tymczasem trudno uznać, że Boris Johnson doprowadził do przełomu. Tak uważają przedstawiciele Unii Europejskiej, w tym Donald Tusk i główny brukselski negocjator, Michel Barnier. Brytyjski premier czeka też na wyrok sądu, który ma rozstrzygnąć, czy "okłamał królową".

Brexit to jeden z głównych tematów rozmów światowych polityków i jedno z głównych źródeł obaw i niepewności na świecie, uderzającej także w gospodarki.

Donald Tusk i Boris Johnson o brexicie

W kuluarach szczytu klimatycznego ONZ spotkali się w tej sprawie liderzy Unii Europejskiej i Wielkiej Brytanii. Wygląda na to, że nie zakończyły się one sukcesem. Tak wynika z tweeta zamieszczonego przez Donalda Tuska:

"Bez przełomu. Bez załamania. Bez czasu do stracenia" - napisał przewodniczący Rady Europejskiej. Wcześniej rzeczniczka Borisa Johnsona przekazała, że brytyjski premier powiedział Tuskowi, że "potrzebujemy działania i elastyczności ze strony UE", by można było osiągnąć porozumienie w sprawie brexitu - podaje Sky News.

Na razie jednak trwa impas. Potwierdzają to słowa głównego negocjatora ze strony UE, Michela Barniera. "Opierając się na obecnym podejściu Wielkiej Brytanii, trudno jest zobaczyć, jak moglibyśmy dojść do prawnie działającego rozwiązania, które spełniałoby wszystkie cele backstopu" - powiedział w poniedziałek Barnier. Powtórzył też, że Unia nie zgodzi się na wykreślenie zapisu o backstopie z umowy brexitowej, jeśli takiej alternatywy nie będzie.

Kłopotliwy irlandzki backstop

Tak zwany irlandzki backstop to mechanizm awaryjny przygotowany na wypadek, gdyby nie udało się zatwierdzić wspomnianej umowy. Ma on gwarantować, że nie pojawi się twarda granica między Irlandią Północną a Republiką Irlandii. W uproszczeniu jest to zgoda na to, że unia celna z Unią Europejską będzie trwać aż do chwili, gdy nie uda się wynegocjować nowego porozumienia o współpracy po brexicie.

Brak twardej granicy jest jednym z kluczowych zapisów Porozumienia Wielkopiątkowego z 1998 roku, które miało na celu rozwiązanie konfliktu w Irlandii Północnej. Zapis o backstopie nie podoba się wielu brytyjskim politykom, którzy argumentują, że uzależni Wielką Brytanię od Unii na nieokreślony czas. M.in. z jego powodu parlament w Wielkiej Brytanii trzy razy odrzucił umowę brexitową z UE. Boris Johnson został nowym premierem m.in. dlatego, że twierdził, że jest w stanie wynegocjować lepsze warunki. Według unijnych źródeł rząd w Londynie nie przedstawił jednak konkretnych propozycji.

Boris Johnson stawia teraz na Stany Zjednoczone. Nic dziwnego, są one drugim największym po Unii Europejskiej partnerem handlowym Wielkiej Brytanii. Jeszcze we wtorek ma spotkać się z Donaldem Trumpem. Ma też ogłosić preferencyjne warunki dla działalności amerykańskich firm na Wyspach po brexicie.

Boris Johnson działał niezgodnie z prawem?

Także we wtorek brytyjski Sąd Najwyższy ma zdecydować, czy decyzja premiera o zawieszeniu prac parlamentu była zgodna z prawem. Sąd rozpatrzył dwie apelacje. Jedną - od wyroku trybunału w Anglii, który dał rządowi zielone światło, drugą - od wyroku sądu w Szkocji, który uznał, że premier działał nielegalnie. Według cytowanych przez brytyjskie media ekspertów, szkocki sąd stwierdził, że premier wprowadził w błąd brytyjską królową. Według niego, Boris Johnson zawiesił parlament tylko po to, by uniknąć przejęcia kontroli nad sposobem, w jaki przeprowadzany jest brexit.

Więcej o:
Komentarze (11)
Brexit. Ciemne chmury nad Borisem Johnsonem. Donald Tusk: "Bez przełomu. Bez załamania. Bez czasu do stracenia"
Zaloguj się
  • cozano

    Oceniono 4 razy 4

    Wygląda na to, że Boris odpuścił sobie sprawę brexitu, a jego działania koncentrują się na kampani wyborczej jeszcze nie rozpisanych wyborów parlamentarnych.

  • cozano

    Oceniono 3 razy 3

    Właśnie sąd najwyższy w UK orzekł, że decyzja Borisa o wysłaniu parlamentu na tak długą przerwę była bezprawna, tak że Johnson ma dodatkowe problemy.

  • Waldemar Skowronski

    Oceniono 4 razy 2

    Angole byli są i będą zakałą są kłamliwi i myślą że są pępkiem świata.

  • najebullach

    0

    no to zapraszamy do wstapienia w szeregi PiS … tam też się nie zgadzają z wyrokami sądu i ich nie wykonują Mr Johnson

  • ltte

    Oceniono 7 razy -7

    Co Tusk wącha? Na co on czeka? Przecież stanowisko UK jest jasne. 31 października wychodzą z Unii. Chyba, że Unia zaproponuje coś, żeby nie wychodzili, ew. nie wychodzili na twardo. UK jeszcze może poprosić o przesunięcie terminu. To wszystko, czego może oczekiwać Unia. Dodatkowe warunki, które stawiają unijni negocjatorzy, są tylko pobożnymi życzeniami. UK nie musi nawet na nie odpowiadać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX