"Pana Henryka Kani obecnie nie ma". Pracownicy podejrzewają, że mógł wyjechać z Polski

Zakłady Mięsne Henryk Kania od kilku miesięcy przeżywają poważne trudności związane z m.in. należnościami wobec banków. Według doniesień "Wirtualnej Polski" część pracowników przypuszcza, że właściciel marki ZM Kania wyjechał z Polski. Nie ma jednak żadnych oficjalnych informacji, które by to potwierdzały.

ZM Kania wpadły w tarapaty w czerwcu, kiedy na jak wyszło, że mają zobowiązania m.in. wobec banków wynoszące kilkaset milionów złotych. Ostatecznie firmą kieruje dziś zarządca sądowy.

Money twierdzi, że "Henryk Kania zniknął" i "nie skontaktował się z ludźmi, którzy w tej chwili mają zarządzać jego biznesami." WP donosi też, że wśród pracowników "coraz częściej pojawiają się głosy, że twórca marki  wyjechał z Polski". Portal zaznacza, że tej informacji nie udało się potwierdzić. Możliwe zatem, że Henryk Kania jest po prostu na dłuższych wakacjach.

Próbowaliśmy skontaktować się z rzecznikiem ZM Kania, ale przedstawiciele firmy poinformowali nas, że nie pełni on już swoich obowiązków. Dowiedzieliśmy się też, że "obecnie pana Henryka Kani nie ma", a firmą kieruje zarządca sądowy. Wysłaliśmy do firmy zapytanie w celu ustalenia, kto jest uprawniony do komunikowania się z mediami.

Tymczasem w ostatnim czasie pojawiła się informacja, że kupnem przeżywającej kłopoty firmy zainteresowany jest Cedrob, jedna z największych polskich firm w branży wędliniarskiej. Spółka złożyła już wniosek w UOKiK ws. przejęcia ZM Kania. Cedrob w komunikacie podaje, że dzięki przejęciu "powstanie niekwestionowany numer trzy na rynku sprzedaży wędlin i przetworów z mięsa".

Kłopoty ZM Kania

Problemy ZM Kania przybierały ostatnio na sile w dość szybkim tempie. Po tym jak okazało się, że firma nie jest w stanie na czas regulować wszystkich należności banki odcięły ją od finansowania. Banki twierdziły też, że będące w finansowym potrzasku ZM Kania mogły przedstawić nierzetelne informacje w swoich sprawozdaniach finansowych. Henryk Kania, wówczas jeszcze aktywny w mediach, szybko na te zarzuty odpowiedział nazywając je bezpodstawnymi. Spółka swoje problemy tłumaczyła w części kłopotami z podwykonawcą. Miałby on zalegać z płatnościami na kwotę 331 198 828,8 zł.

Czytaj też: ZM Henryk Kania na wojnie z Tarczyńskim. Oskarżają konkurenta o manipulację

>>> Efekt orzeczenia TSUE? "Kredyty mogą być droższe, a lokaty jeszcze bardziej oprocentowane"

Więcej o:
Komentarze (120)
"Pana Henryka Kani obecnie nie ma". Pracownicy podejrzewają, że mógł wyjechać z Polski
Zaloguj się
  • sirbankster

    Oceniono 36 razy 32

    Czy autor tego artykułu zadał sobie choć odrobinę trudu i sprawdził z czego tak naprawdę wynikają problemy spółki? Aby nie przedłużać - wynikają one tylko i wyłącznie z tego że Henryk Kania wyprowadził z firmy kasę... Kasę od banków, obligatariuszy i dostawców...
    A ten podwykonawca co rzekomo wisi firmie ponad 330 baniek był jednym ze sposobów na wyprowadzenie tejże kasy....

  • plastikpiokio

    Oceniono 33 razy 27

    wyjechał tam gdzie transferowal pieniądze na czarną godzinę ---więc możecie go cmoknąc .

  • normalny1977

    Oceniono 25 razy 19

    Przecież rodzina wyprowadziła z firmy jakieś 200 mln złotych. Głównie przez eksport do Nigerii. To se teraz mogą żyć gdzie chcą do końca życia. A firmę niech bierze kto chce.

  • koszernywieprz

    Oceniono 22 razy 16

    Zaufał Cookowi i z hotelu w Turcji nie chca go wypuścić..

  • c.t.k

    Oceniono 21 razy 11

    Trzeba sprawdzić czy w ostatnich latach dokonywał jakiś darowizn na Kościół.
    Wielu biznesmenów dokonywało, a to wielomilionowych darowizn na braciszków z Jasnej Góry, a to darowało kamienicę w której ktoś w młodości zajadał kremówki, a to przekazało grunty pod ŚO.
    Marcin P. twórca(??)"Amber Coś Tam", też jeździł z torbami do klasztoru.
    Po co to wszystko?. Ano po to, że kurie, zakony mają prawo do utrzymywania kont w watykańskim banku, a tam US nie ma dostępu. To taka darowizna na przepustkę do raju...:))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX