Apple pokaże swoje filmy w kinach. Później trafią na platformę Apple TV+

Apple ma w planach produkcję filmów pełnometrażowych, które przed premierą na platformie streamingowej, będą wyświetlane w wybranych kinach. W ten sposób firma Apple chce pozostawać w dobrych relacjach z kinami oraz reżyserami.

Jak podaje portal theverge.com Apple chce, by ich pełnometrażowe produkcje filmowe, były udostępniane również w kinach. Tym samym firma chce działać inaczej niż np. Netflix i utrzymać dobre relacje z kinami. Zgodnie z informacjami amerykańskich mediów premiery najlepszych filmów Apple'a najpierw miałaby miejsce w kinach, a kilka tygodniu później także na platformie Apple TV+. 

Apple będzie pokazywało swoje filmy w kinach, a później na platformie Apple TV+. Firma nie chce iść śladami Netflixa

W takim systemie mają zostać zaprezentowane się trzy projekty Apple'a. Filmy, które najpierw pojawią się w kinach, a później na platformie, są mocnymi tytułami w kandydowaniu do Oscara. Jednym z nich jest "The Elephant Queen", który jednocześnie jest pierwszym oryginalnym filmem wyprodukowanym przez Apple. Dokument trafi do kin już 18 października. Następnie produkcja zostanie udostępniona widzom w ramach Apple TV+, która ruszy od 1 listopada.

W kolejce czeka także "Hala" - film opowiadający historię muzułmańskiej dziewczyny, która chce pogodzić swoje życie z ideałami islamskiej rodziny. W kinach film ma zadebiutować 22 listopada, a na platformie dostępna będzie prawdopodobnie w grudniu. Ostatnią produkcją jest "The Banker". Film o amerykańskich przedsiębiorcach z lat 50., ma trafić do kin 6 grudnia, a w styczniu pojawi się na Apple TV Plus.

Doniesienia "Variety" pokrywają się z wcześniejszymi informacjami "The Wall Street Journal", którego dziennikarze dotarli do informacji, że Apple nie zerwie współpracy z kinami po uruchomieniu swojej platformy Apple TV+. Apple chce pozostawać w dobrych relacjach z sieciami kin i dystrybutorami, dlatego niektóre produkcje mogą być udostępniane w kinach na 12 tygodni przed premierą na platformie. Dla porównania kinowe premiery Netflixa trafiają na streama po zaledwie dwóch tygodniach.

Plan Apple'a ma nie tylko umożliwić najlepszym produkcjom na szanse na Oscara, ale też ma zachęcić popularnych reżyserów do współpracy. Firma podobno zaoferowała J.J. Abramsowi, reżyserowi "Star Wars: The Rise of Skywalker" 500 milionów dolarów na tworzenie treści wyłącznie dla Apple'a. Abrams zdecydował się jednak podpisać umowę z Warner Media, która pozwala mu współpracować z Apple czy Disney'em. Przykładem dobrej współpracy między firmą, a reżyserami ma być jednak film "On the Rocks" w reżyserii Sofii Coppoli, który ma zostać ukończony w połowie 2020 roku.

Więcej o: