Prawo do naprawy już niedługo w UE. Zamiast wyrzucać - będziemy naprawiać sprzęt AGD

Wprowadzane przez Unię Europejską "prawo do naprawy" ma ukrócić strategię producentów, którzy wymuszają na klientach zakup kolejnych sprzętów po tym, jak wygaśnie ich gwarancja. Na czym polega prawo do naprawy?

Czasem sprzedawcy i producenci sprzętu AGD odmawiają klientom naprawy sprzętu z powodu np. braku dostępności części zamiennych. Przez taką strategię konsumenci byli poniekąd zmuszani do zakupu kolejnych produktów. Powodem tego były w głównej mierze części, które produkowane są osobno do każdej z serii i do każdej z marki danego produktu. 

Prawo do naprawy od października w UE - zamiast wyrzucać, zaczniemy naprawiać sprzęt AGD

Jak podaje money.pl od października 2019 roku na terenie krajów członkowskich Unii Europejskiej zaczyna obowiązywać tak zwane prawo do naprawy. Zgodnie z nim producenci sprzętu AGD lub innych urządzeń gospodarstwa domowego - np. pralek, lodówek, telewizorów, zmywarek czy lamp, mają obowiązek dłuższego produkowania danego modelu sprzętu. Producenci będą musieli ponadto umożliwiać zakup części zamiennych do tych produktów przez co najmniej 10 lat. W przypadku elektroniki wymagana jest aktualizacja oprogramowania przez osiem lat od momentu wyprodukowania np. serwera.

Części zamienne mają być dostarczane przez producentów do profesjonalnych punktów obsługi. Prawo do naprawy ma przyczynić się do wydłużenia użytkowania urządzeń. Mają na tym zyskać zarówno konsumenci, którzy nie będą musieli kupować nowego sprzętu oraz serwisy, które zaczną zarabiać na naprawach. Prawo to jest także rozwiązaniem sprzyjającym środowisku: według danych United Nations University w tym roku fala elektrośmieci osiągnęła poziom 50 mln ton rocznie.

Więcej o:
Komentarze (89)
Prawo do naprawy już niedługo w UE. Zamiast wyrzucać - będziemy naprawiać sprzęt AGD
Zaloguj się
  • och_och

    0

    kierunek słuszny, ale bez wydłużenia obowiązkowej gwarancji i banu na chińszczyzne z aliexpress to nic nie da.

  • koszmarek66

    0

    Generalnie coś mi tu śmierdzi. Jak znam życie to tymi przepisami przeniesiemy się z deszczu pod rynnę. Już sobie wymyśliłem kilka sposobów na ominięcie przez producentów tego problemu, a sami wytwórcy są o niebo sprytniejsi ode mnie.

  • marc.pl

    0

    Właśnie wyrzuciłem kosiarkę elektryczną do trawy tylko dlatego że nie mogłem nigdzie zdobyć malej plastykowej rolki która się zużyła - kilka kilogramów plastyku, stali i miedzi na uzwojeniu silnika poszło do recyklingu.

  • sselrats

    Oceniono 3 razy -1

    Bo to z naparawa idzie sie do do punktu napraw a nie do producenta czy sprzedawcy.

  • leonleonidas

    Oceniono 1 raz -1

    Byle zaszkodzic Chinom.
    To se ne wraci !

    Chytry kapitalista z zachodu zaorze biedaka u siebie by wspolnie z Chjinami sie wzbogacic.
    To se ne wraci !

    Pociag odjechal da da.

  • zigzaur

    Oceniono 4 razy 4

    A nie lepiej zastosować uderzenia prawnym kijem bejsbolowym?
    Stawka VAT na dany wyrób zależy od okresu gwarancji. Gwarancja do 5 lat - VAT 25 %, gwarancja 20 lat - VAT 5 %.

  • ks-t

    Oceniono 3 razy 3

    Świadome starzenie produktu zaczęło sie juz w latach 30tych. Nylon wynaleziono w 1935 roku, a pierwsze nylonowe pończochy weszły na rynek w 1940. wtedy też opracowano "Niezniszczalny " materiał na garnitury. BRanża tak się przeraziła, że DUPONT musiał ograniczyć żywotnośc włókna. I od tego poszło. KAżdy pamięta z domu stary NRDowski czy ruski sprzet typu "gniotsia nie łąmiotsia" Również polskie AGD. ŚŁużyły po 20, 30 lat i były wyrzucane jak sie znudziły, bo zajechac tego nie dało rady.

  • milosierdzie_gminu

    Oceniono 5 razy 3

    Wystarczy wyprodukować części w cenie produktu i nikt nie będzie chciał naprawiać starociu. Nie trzeba być geniuszem aby wiedzieć, że to ustawa dla picu.

  • ks-t

    Oceniono 2 razy 2

    Pierwszą pralke automatyczną POLAR miałem sprawną przez 26 lat, choc wymieniałem bęben, bo przerdzewiał, kilkakrotniw łożyska, a programator rozbierałem skłądałem z kilku jeden działający.
    Potem miałem, przez kolejne 20 lat pralkę z suszarką jakiejś włoskiej firmy, nazwy juz nie pamiętam. Gdy po 18 latach się zepsuła, mechanik naprawił i powiedział żeby pochodzi jeszcze pół roku do roku i żeby go nie wzywać. Działała 8 lat izepsuł sie jakiś drobiazg, ale wymieniłem bo chciałem mieć nową. Zapytałem sprzedawcę, jaka marka jest najmniej awaryjna. Odpowiedź - wszystkie wracają w czasie gwarancji lub tuz po niej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX