Brexit. Boris Johnson wykłada karty na stół. Proponuje przebieg unijnej granicy. "31 października wychodzimy z UE"

Boris Johnson na cztery tygodnie przed datą brexitu przedstawił nowy plan porozumienia. Szef brytyjskiego rządu chce utworzenia granicy celnej na morzu. Ma również pomysł na kontrowersyjny backstop. Po raz kolejny zapewnił, że brexit nastąpi 31 października.

Wielka Brytania ujawniła, zgodnie z przewidywaniami mediów, nowy plan porozumienia z Unią Europejską. Dzięki niemu brexit, który ma nastąpić 31 października, zostałby przeprowadzony w sposób mniej chaotyczny niż bezumowne opuszczenie UE.

Boris Johnson ma kilka propozycji. Po pierwsze Irlandia Północna nie byłaby już objęta unią celną, ale dopiero od roku 2021. Po drugie w okresie przejściowym - do 31 grudnia 2020 - na terenie Irlandii Północnej obowiązywałyby unijne regulacje dotyczące m.in. produktów rolnych.

Rozwiązanie to wymagałoby akceptacji ze strony północnoirlandzkiego Zgromadzenia Parlamentarnego. Porozumienie mogłoby być przedłużane co cztery lata.

Nowa granica celna na morzu, nie między Irlandią a Irlandią Północną

Jednym z najważniejszych pomysłów premiera jest rozwiązanie kwestii granicy pomiędzy Irlandią a Irlandią północną. Johnson nie chce tworzenia jakiekolwiek fizycznej infrastruktury. Kontrola celna miałaby odbywać się w sposób elektroniczny. Bezpośrednie kontrole objęłyby niewielką część towarów.

Do kontroli miałoby dochodzić w firmach produkujących towar lub punktach przeładunkowych. Nie na granicy. Boris Johnson proponuje też utworzenie systemu rekomendacji producentów i handlowców i pakiet ułatwień dla małych firm.

Granica celna pomiędzy Unią a Wielką Brytanią miałaby powstać na Morzu Irlandzkim. Dzięki temu rozwiązaniu towary z Irlandii Północnej podlegałyby unijnym regulacjom - za zgodą północnoirlandzkiego parlamentu. Towary z Wielkiej Brytanii - Szkocji, Anglii i Walii - nie podlegałyby prawu unijnemu.

>>Boris Johnson niedawno został upokorzony w Luksemburgu. Uciekł z konferencji prasowej:

Boris Johnson ma pomysł na backstop

Nowa propozycja ma być alternatywą wobec tzw. backstopu. Jest to mechanizm, który ma zapewnić brak fizycznej granicy między Irlandią a Irlandią Północną. Johnson obawia się, że w wersji wynegocjowywanej przez rząd Theresy May backstop oznaczałby pozostanie całej Wielkiej Brytanii w unii celnej umożliwiającej całkowicie swobodny przepływ towarów.

Kwestia twardej granicy oddzielającej niezależną Irlandię od będącej częścią Królestwa Irlandii Północnej jest niezwykle ważna. To właśnie likwidacja fizycznej bariery była jednym z kluczowych elementów porozumienie wielkopiątkowego, które zakończyło trwający 30 lat dość krwawy spór pomiędzy krajami.

Jak wyjaśnia BBC, rząd Johnsona deklaruje gotowość do intensywnych, dziesięciodniowych negocjacji. Dzięki nim propozycja brexitu mogłaby być przedstawiona na posiedzeniu Rady Europejskiej 18 października.

Jean-Claude Juncker i premier Irlandii dostrzegają problemy

Brytyjski premier komentując przesłanie propozycji do Brukseli, stwierdził, że wyborcy chcą, by rząd skupił się na sprawach priorytetowych. - "Dlatego 31 października wychodzimy z Unii Europejskiej. Bez względu na wszystko. Doprowadzimy brexit do końca. Możemy to zrobić i zrobimy to" - powiedział Johnson.

Na propozycje brytyjskiego premiera zdążył odpowiedzieć Jean-Claude Juncker, przewodniczący Komisji Europejskiej. Stwierdził, że jest zadowolony z determinacji, którą przejawia Johnson w kwestii rozwiązania sprawy brexitu. Zastrzegł jednak, że do rozwiązania pozostaje wiele problematycznych kwestii szczególnie jeśli chodzi o politykę celną.

Leo Varadkar, premier Irlandii, zapewnił, że rozważy propozycje Wielkiej Brytanii. Powiedział jednak, że propozycje Borisa Johnsona "nie wydają się szczególnie zachęcające" oraz "nie powinny być podstawą porozumienia".

Uczciwy kompromis, twardy brexit, albo przesunięcie daty

Boris Johnson swoją propozycję złożoną UE przedstawił jako "uczciwy i rozsądny kompromis", który jest efektem ponad 70 godzin rozmów z unijnymi liderami. Szef brytyjskiego rządu straszy, że odrzucenie jego propozycji będzie oznaczało twardy, czyli bezumowny brexit.

Czytaj też: Johnson znów chce straszyć twardym brexitem. Dogadał się z Irlandczykami z Północy

Warto przypomnieć, że brytyjska Izba Gmin zobowiązała premiera do wynegocjowania porozumienia z UE do 19 października, a w przypadku fiaska negocjacji, do zawnioskowania o przesunięcie terminu brexitu. Johnson wielokrotnie powtarzał jednak, że o przesunięcie daty opuszczenia UE występować nie zamierza.

Więcej o:
Komentarze (149)
Brexit. Boris Johnson wykłada karty na stół. Proponuje przebieg unijnej granicy
Zaloguj się
  • ws21

    Oceniono 50 razy 48

    Szansa na akceptację tego planu przez UE jest zerowa. Oto cwaniak wymyślił że towary UK będą bez kontroli celnej wprowadzane do UE przez Irlandię a nasze trafią na celników w porcie brytyjskim.

  • tedj

    Oceniono 31 razy 31

    Aha, czyli przerestrujemy firmy na Irlandię północną i będą prowadzić handel z Unią na dotychczasowych zasadach. A następnie wymiana towarów między Irlandią Północną, a GB byłaby wymianą wewnątrz krajową. No bo ta granica celna na morzu to ma być między unią i UK, a nie Irlandią Północną i resztą królestwa.

  • mer-llink

    Oceniono 28 razy 22

    Ta propozycja Johnsona jest grą na ocalenie twarzy.
    To rozwodnienie backstopu, przesunięcie go w nieco inne miejsca. Przy dramatycznym podwyższeniu kosztów. Nie dla Europy - dla Wlk Brytanii. Będzie musiała ustanawiać nowe służby w wielu miejscach (a jak niby będzie kontrolować u producentów czy w punktach przeładunku? inspektorami mobilnymi? u siebie to jeszcze pół biedy, ale u producentów na kontynencie?).
    Wygląda na to, ze Johnson próbuje zrobić coś, co niby będzie różne, ale w skutku takie same - żeby nie wyglądało, że poszedł na kompromis albo skapitulował. Będzie zębami trzymał się PR-owskiej zagrywki aby ogłosić "Zwycięstwo". Kosztowne dla Brytoli.
    Skąd my to znamy? To ta sama idiotyczna metoda PR-owska, co przy sławetnym Zwycięstwie 27:1.
    Brytanio, co do wstawania z kolan, to zapraszamy na korepetycje na Nowogrodzką!

  • precz_z_komunia

    Oceniono 23 razy 21

    Szkoci i Irlandczycy wyrzućcie tych Anglików z waszej lokalnej Unii :-)
    To rozwiąże wszystkie problemy :-)
    I GB i UE i Anglików :-)

  • radeberger

    Oceniono 22 razy 20

    Boris jest ambitnym człowiekiem - zamiast kopać sobie dół, wyznaczył za cel przekopać dla siebie rów..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX