Podpalany Ekwador. Protesty na ulicach i stan wyjątkowy. Wszystko przez ceny paliw

Masowe protesty w Ekwadorze spowodowały, że prezydent kraju ogłosił stan wyjątkowy. Obowiązuje zakaz zgromadzeń, zmobilizowana została armia i policja. Zamieszki to efekt pakietu oszczędności wprowadzonych przez rząd. Zakłada m.in. zerwanie z 40-letnią tradycją subsydiowania cen paliw. W tle są wymagania związana z pomocą od MFW.

Mieszkańcy Ekwadoru przyzwyczaili się do niskich cen na stacjach. Paliwa były w tym kraju dotowane przez rząd od 40 lat! To wydaje się być zresztą nie tylko ekwadorską praktyką. Podobnie robiły przez lata władze innego naftowego państwa Ameryki Południowej - Wenezueli, co raczej nie pomagało w utrzymaniu gospodarkę na powierzchni.

Ekwador ogłasza koniec dotowania cen paliw. Protesty i stan wyjątkowy

Sytuacja Ekwadoru nie jest oczywiście nawet w przybliżeniu tak zła jak ta Wenezueli, ale trudno ją określić jako rewelacyjną. Rząd ogłosił więc pakiet fiskalny, który zakłada m.in. koniec dopłacania do cen paliw. Razem z innymi reformami podatkowymi ma to dać oszczędności w wysokości nawet 2,27 mld dolarów rocznie.

Ekwadorczykom ta decyzja bardzo się nie spodobała i wyszli na ulice. Protesty były gwałtowne, blokowano drogi, podpalano opony, dochodziło do starć z policją, która zatrzymała kilkanaście osób. Międzynarodowe linie lotnicze, w tym American Airlines, Air France i KLM, musiały zmieniać trasy lotów z powodu zablokowanych dojazdów do lotniska w stolicy kraju, Quito. Jak podaje Bloomberg, rząd ustanowił ochronę nad instalacjami naftowymi, część banków na wszelki wypadek pozamykała oddziały.

Ostatecznie prezydent Lenín Moreno uznał, że nie może pozwolić protestującym na "narzucanie chaosu" i ogłosił w czwartek stan wyjątkowy.

Ekwador. Protesty po podwyżkach cen paliw.Ekwador. Protesty po podwyżkach cen paliw. Fot. Dolores Ochoa / AP Photo

O co chodzi? Umowa z MFW w tle

Zmagający się z potężnym zewnętrznym zadłużeniem Ekwador na początku roku poprosił o pomoc Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zgodnie z podpisanym w marcu porozumieniem, rząd dostanie wsparcie finansowe w wysokości 4,2 mld dolarów (do tego 6 mld pożyczek od kilku innych instytucji, w tym Banku Światowego czy Międzyamerykańskiego Banku Rozwoju). To, jak zwykle, wiąże się z koniecznością wprowadzenia bolesnych cięć wydatków. Władze musiały obiecać MFW oszczędności.

Ekwador chce zmniejszyć deficyt fiskalny (to pojęcie szersze niż deficyt budżetowy) z 3,6 mld dolarów szacowanych na ten rok do mniej niż miliarda w roku przyszłym. Pomóc w tym ma wspomniany pakiet oszczędności. Tylko subsydiowanie paliw kosztuje rząd w Quito około 1,3 mld dolarów rocznie. Władze przekonują, że już ich na to nie stać. Ale dla mieszkańców oznacza to droższe tankowanie - według przewidywań nawet o ponad 100 proc. W czwartek przeciw rządowym planom protestowali więc przede wszystkim przedstawiciele branży transportowej a także studenci, choć podwyżki dotkną oczywiście wszystkich. Wzrost cen paliw wszedł w życie o północy ze środy na czwartek. Tuż przed tym na stacjach paliw tworzyły się ogromne kolejki.

Moreno zapowiada, że chce złagodzić wpływ bolesnych reform na najbiedniejszych mieszkańców kraju. W tym celu władze mają zwiększyć transfery socjalne dla około 5 mln osób.

Ekwador chce więcej zarabiać na ropie naftowej. Wychodzi z OPEC

To nie są jedyne działania władz. Ekwador ogłosił kilka dni temu, że zamierza opuścić OPEC - kartel państw produkujących ropę naftową. Dlaczego? Jako członek OPEC bierze udział w spotkaniach, na których ustalane są wytyczne dotyczące wydobycia surowca. OPEC od kilku lat tnie produkcję (celem miała być walka ze spadkiem cen surowca na światowych rynkach). Ekwador nie chce się tym wspólnym decyzjom poddawać - zresztą przekraczał już wiele razy poziom wydobycia, jaki mu został przydzielony, w tym roku w każdym miesiącu. Kraj chce po prostu więcej wydobywać, by zwiększać przychody ze sprzedaży i ropy i petrodolarami zasypywać dziurę w budżecie. Formalne wyjście z OPEC ma nastąpić od nowego roku.

Wyzwanie dla prezydenta

Lenín Moreno objął stanowisko w 2017 roku. Poprzedni prezydent, lewicowy Rafael Correa, udzielił mu wsparcia. To za jego kadencji dług Ekwadoru rósł. Morreno prowadzi bardziej prorynkową politykę gospodarczą. Jednak zwrócenie się do MFW po pomoc niekoniecznie mieszkańcom może się podobać. Fundusz ma słabą prasę w Ameryce Łacińskiej, gdzie bywa oskarżany (na przykład w Argentynie) o to, że zamiast wspierać kraje w tarapatach finansowych, tylko pogłębia problemy.

Więcej o:
Komentarze (54)
Podpalany Ekwador. Protesty na ulicach i stan wyjątkowy. Wszystko przez ceny paliw
Zaloguj się
  • czechy11

    Oceniono 26 razy 14

    Tak będzie wyglądała Polska w następnej kadencji PiS. Gratulacje na durniów głosujących na te sitwe oraz palantow uważających ze wybory ich nie interesują

  • czechy11

    Oceniono 25 razy 11

    Poldka dumnie kroczy ta droga. Nie moge się doczekać kiedy debilizm głosujący na PiS wteszcie dostanie po dupsku. Oby było jaknajbesbiej a conajmniej 25% z nich zdechło z głodu

  • miastomakow

    Oceniono 17 razy 7

    ,,Jeszcze w tym roku podpiszę w Ekwadorze dokumenty i wtedy będę wolnym człowiekiem - stwierdził Cejrowski. - Przed wcieleniem Polski do UE, można było bez wizy pojechać do kilkunastu krajów więcej niż teraz. Ekwadorczyk może sobie pojechać bez wizy do USA. A pani może? - uzasadniał w rozmowie z dziennikarką.

    Cejrowski podkreślał, że "Ekwador jest wspaniałym krajem" i jego świadomym wyborem. - Mają tam dużo ropy i mnóstwo inwestycji amerykańskich. W Ameryce czuję się bardziej u siebie niż tutaj - mówił i dodał, że "polska biurokracja go wkurza". - Nie chcę płacić 45 procent podatku. Staram się płacić podatki tam, gdzie są niższe - wyjaśnił.

    - W Ekwadorze kupiłem ziemię, będę tam stawiał hacjendę. Już sam fakt posiadania ziemi wartej więcej niż 10 000 dolarów, daje mi prawo do rezydencji. Jak postawię hacjendę, to będę miał prawo do paszportu i płacenia niższych podatków - powiedział Cejrowski. ''

  • jeepster

    Oceniono 5 razy 5

    Szkoda, że pani redaktor nie wspomniała, że w Ekwadorze oficjalną walutą jest amerykański dolar, w związku z czym sytuacja jest tam diametralnie inna niż w Wenezueli czy Argentynie. Bank centralny nie może „dodrukować” dolarów, więc rząd musi być bardziej kreatywny.

  • zz1026

    Oceniono 7 razy 3

    kolejny kraj opce prowadzony przez socjalistow bankrutuje?
    kolejmny kraj bogaty w rope nie ma pieniedzy?

    jak socjalisci to robia?
    wenezuele szybko w biedzie pograzyli kube tez teraz ekwador

    kiedy te niedorozwiniete przyglupy zrozumieja ze tak zawsze konczy sie rozdawnictwo?

  • pijanymarynarz

    Oceniono 7 razy 3

    Dotacja cen paliw, 500+, 13ta i 14ta emerytura... żadna różnica. Któryś rząd w końcu będzie to zabierał bo koniunktura nie trwa wiecznie. Ależ będzie skowyt....

  • uthark

    Oceniono 2 razy 2

    Ekwador na rowery!

  • kingstonny

    Oceniono 4 razy 2

    Pan prezydent na imie ma LENIN. Jego kraj to kolejny przyklad balaganu, korupcji, kumoterstwa. Tak sie laduje gdy pomimo bogactwa ropy kelpie sie bide. Szumne hasla jakos nie wystarcza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX