Bank Światowy ma nową prognozę dla Polski: 4,3 proc. wzrostu PKB w 2019. Potem czeka nas ochłodzenie

Bank Światowy podniósł prognozę wzrostu polskiej gospodarki w tym roku. Ekonomiści uważają, że do ciągnącej od dłuższego czasu gospodarkę w górę konsumpcji prywatnej dołożą się też inwestycje. W kolejnych latach gospodarka ma się już jednak nieco ochłodzić, w ślad za globalnym spowolnieniem. Będziemy mieć też własne wyzwania.

Bank Światowy prognozuje, że PKB Polski wzrośnie w tym roku o 4,3 proc. To oczekiwania wyższe niż w poprzedniej, kwietniowej prognozie, która zakładała 4 proc. wzrostu. Co stoi za zmianą? Według Banku Światowego coraz większe wydatki Polaków, do których dojdzie ożywienie w inwestycjach.

Bank Światowy podnosi prognozę dla PKB Polski

"Konsumpcja gospodarstw domowych, napędzana oczekiwanym wzrostem wydatków budżetowych oraz dobrą sytuacją na rynku pracy i rosnącymi płacami, będzie nadal w Polsce rosła. To, wraz z utrzymującym się niskim poziomem stóp procentowych i realizacją inwestycji finansowanych funduszami europejskimi, pomoże w krótkim okresie utrzymać dobre perspektywy wzrostu polskiej gospodarki" - mówi, cytowany w komunikacie Carlos Piñerúa, Przedstawiciel Banku Światowego na Polskę i kraje bałtyckie.

Po zmianie oczekiwania ekspertów z Banku Światowego na ten rok nie odstają mocno od przewidywań innych ekonomistów, z banków komercyjnych (choć oni akurat niejednokrotnie ostatnio prognozy obniżali), a także przedstawicieli samego rządu. Minister Jerzy Kwieciński przedstawił swoją prognozę na ten rok, dosyć oryginalnie, bo jako reprezentant dwóch resortów. "Jako minister finansów mogę powiedzieć, że będzie to powyżej 4 proc., a jako minister inwestycji i rozwoju powiem, że będzie zbliżony do 4,5 proc." - mówił 7 października w czasie konferencji prasowej na Kongresie 590 w Rzeszowie.

>>>Co o pomysłach gospodarczych i socjalnych PiS, takich jak płaca minimalna na poziomie 4000 zł sądzą politycy innych partii? PSL mówi, że lepiej podnieść kwotę wolną od podatku. A pozostali?

Nadchodzi ochłodzenie

Potem ma być już nieco gorzej. Efekty rządowych programów będą słabnąć, także przez wzrost inflacji. "Ponieważ jednak wpływ nowych programów społecznych na konsumpcję będzie prawdopodobnie mniejszy niż początkowe skutki programu 500+ ze względu na rosnące ceny (CPI sięgające prawie 3 proc. w 2020 r.) oczekuje się, że wkład spożycia prywatnego we wzrost PKB będzie spadać w nadchodzących latach" - czytamy w raporcie.

>>>Czytaj też: Spowolnienie na świecie nas ochłodzi. mBank tnie prognozę dla PKB Polski na przyszły rok

Wzrost gospodarczy w kolejnych latach ma być w Polsce już wyraźnie niższy, choć nadal solidny. Prognoza na lata 2020 i 2021 została utrzymana na poziomach odpowiednio 3,6 i 3,3 proc. wzrostu PKB. Ma to być związane między innymi ze spowolnieniem na świecie. Do tego dochodzą kwestie, z którymi Polska wewnętrznie będzie musiała się zmierzyć. Według Banku Światowego to przede wszystkim niedobór pracowników (ekonomiści poświęcają temu zagadnieniu sporo miejsca w raporcie dotyczącym Polski), który ma wynikać z niekorzystnych trendów demograficznych.

>>>Mówiliśmy o tym więcej tutaj: Polsce grozi katastrofa demograficzna? Kryzys już się zaczyna. "Powinniśmy przestać o tym mówić w czasie przyszłym"

Do tej pory udawało się problem z niedoborem pracowników łagodzić dzięki napływowi osób z zagranicy, przede wszystkim z Ukrainy. Bank Światowy zauważa, że nasz kraj jest dowodem na to, że migracja może pozytywnie wpływać na rozwój gospodarczy.

"Dwa największe wyzwania przed Polską to brak pracowników, co ma związek ze zmianami demograficznymi oraz - w średnim okresie - rosnące obciążenia fiskalne, które ze względów politycznych będzie ciężko ograniczyć. Propozycje dalszych wydatków socjalnych w połączeniu z obniżkami podatków i rosnącymi zobowiązaniami w stosunku do emerytów, mogą w najbliższych latach wpłynąć na przesunięcie deficytu w kierunku trzyprocentowego progu Unii Europejskiej" - mówi Carlos Piñerúa.

Dyscyplina budżetowa wyzwaniem

Zachowanie dyscypliny budżetowej ma być w Polsce wyzwaniem. W krótkim terminie wydatki państwa mocno wzrosną w związku z ustawami wprowadzonymi przed wyborami parlamentarnymi - uważają ekonomiści Banku Światowego.

"Przewiduje się, że rozszerzony program 500+ i wypłata 13. emerytury (zapowiadana także na 2020 r.) spowodują podniesienie deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych do 1,6 proc. PKB w 2019 r." - piszą. W kolejnych dwóch latach deficyt ten ma spaść do 1 proc. PKB - to dzięki dodatkowym dochodom pochodzącym z restrukturyzacji systemu emerytalnego, co zapewni jednorazowe wpływy w ciągu najbliższych dwóch lat, zniesieniu ograniczenia składek na ubezpieczenie społeczne oraz lepszych wpływów z CIT i VAT (tutaj warto przypomnieć, że chodzi o szersze pojęcie deficytu niż najczęściej przywoływany deficyt budżetu).

Ma też spadać dług sektora instytucji rządowych i samorządowych. Z 48,5 proc. PKB w tym roku do 47,8 proc. w 2020 i 47,3 w 2021 roku.

Więcej o:
Komentarze (9)
Bank Światowy ma nową prognozę dla Polski: 4,3 proc. wzrostu PKB w 2019. Potem czeka nas ochłodzenie
Zaloguj się
  • treser.lemingow.z.wyborczej

    Oceniono 16 razy 4

    Ale głupi ten Bank Światowy, przecież w Wyborczej piszą od 3-4 lat, ze mamy już katastrofę gospodarczą. Jak mawiał geniusz finansów Vincent: "Tych pieniędzy nie ma".

  • mariuszet

    Oceniono 6 razy 2

    Najzabawniejsze jest to, że nasz naczelny ekonomista J.Kaczyński twierdzi, że rząd jest przygotowany na spowolnienie i nawet recesję w gospodarce. Ciekawe jak kiedy nic nie zaoszczędzili w czasach prosperity tak jak zrobiło to większość państw EU mimo mniejszego niż nasz wzrostu PKB. Pozostanie tylko brać kredyty, ale co to szkodzi, zapłacą nasze wnuki i niech się martwią.

  • tempa-dzida2

    Oceniono 8 razy 2

    Czegoś tu nie rozumiem.
    Czyżby bank światowy w swoich prognozach nie uwzględnił narastającego od 4 lat "ukrytego" długu, na który składają się niezrealizowane inwestycje w sferze życia publicznego ? Zaprzestano przecież budowy i remontów dróg, obcinane są pieniądze dla samorządów, nie buduje się mieszkań ale za to zamyka oddziały szpitalne. Do tego dochodzi "bomba" urynkowienia cen energii. No dobra, na dzień dzisiejszy koszty jakby mniejsze, ale
    TO WSZYSTKO TRZEBA BĘDZIE ZREALIZOWAĆ I NAPRAWIĆ !!!!!

  • ja5569

    0

    4.3% to duzy wzrost. Wieksze bywaly tylko za PRL-u. Tylko ze wtedy szacowala go Komisja Planowania przy Radzie Ministrow a nie Bank Swiatowy.

  • jurii.sachar

    Oceniono 6 razy 0

    spokojnie na pewno u nas nie będzie żadnego ochłodzenia PKB, dopóki będzie rządził PIS.... Nasz Premier Morawiecki pokazał już, jak wyprowadza się gospodarkę na szczyt, po 8 latach totalnych zaniedbań i złodziejstwa PO-szmaciarstwa.....

  • D B

    Oceniono 6 razy 0

    "Do tego dochodzą kwestie, z którymi Polska wewnętrznie będzie musiała się zmierzyć. Według Banku Światowego to przede wszystkim niedobór pracowników"
    nie bój pan żaby panie Banku, antypisowskie eksperty wieszczą gwałtowny wzrost bezrobocia wskutek podniesienia płacy minimalnej

  • huuump

    Oceniono 5 razy -1

    Dwie Wieze, Burdello na godziny, Wysokie pensyje Pixi & Dixi za rysycystykowanie, KNF zmaczane w bagnie korupcyjnym, Zero rzadzi I dzieli .. czyli kraj sie rozwija, stac go na najlepsza sluzbe zdrowia w jewropie, wspaniale stadniny konne w jarkowie oraz inne samoloty podkarpackie

  • f1909

    Oceniono 4 razy -2

    Innymi słowy : CAŁA PRAWDA CAŁĄ DOBĘ świadomie kłamie czy mija się z prawdą ? -- Kiedy wreszcie spełnią się te wszystkie katastroficzne przepowiednie dziennikarzy i ekspertów tej " AMERYKAŃSKIEJ TELEWIZJI " ? -- Bo wierni widzowie tej stacji zaczynają powoli tracić cierpliwość !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX