Brexit. Boris Johnson wciąż liczy na porozumienie na ostatnią chwilę. Do szczytu UE kilka dni

Weekendowe negocjacje w sprawie brexitu nie przyniosły przełomu. Premier Wielkiej Brytanii ma nadzieję, że uda mu się osiągnąć porozumienie z UE, ale do unijnego szczytu zostały zaledwie cztery dni. A do przekonania będzie jeszcze brytyjski parlament.

W sprawie brexitu coraz trudniej nadążyć za rozwojem wydarzeń, ale na ten moment warto pamiętać o trzech datach. Oficjalną terminem wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej pozostaje 31 października. By uniknąć chaotycznego, tak zwanego twardego brexitu, brytyjski rząd powinien porozumieć się z Brukselą co do określającej warunki rozwodu umowy do szczytu, który zaplanowano na 17-18 października. Umowę tę przed końcem miesiąca musi jeszcze zatwierdzić brytyjski parlament.

Brexit. Weekend negocjacji bez przełomu

Koniec minionego tygodnia upłynął na gorączkowych negocjacjach, ale weekend nie przyniósł przełomu. Premier Boris Johnson miał przekazać swojemu gabinetowi, że umowa na ostatnią chwilę wciąż jest możliwa, ale ciągle jest "znaczna ilość pracy" do zrobienia - podaje agencja Associated Press. Jego rzeczniczka przekazała jednak, że choć rozmowy były konstruktywne, to trzeba być przygotowanym na brexit bez umowy. W podobnym tonie utrzymany jest krótki komunikat Komisji Europejskiej.

Kością niezgody pozostaje tzw. irlandzki backstop, czyli de facto kwestia granicy między Irlandią Północną a Republiką Irlandii, czyli między Wielką Brytanią a Unią Europejską. Z powodów historycznych (ale także lokalnej gospodarki), stronom zależy na utrzymaniu otwartej granicy - to jeden z warunków porozumienia pokojowego, które miało zakończyć konflikt w Irlandii Północnej. Tyle że już szczegóły dotyczącego tego, jak tę granicę utrzymać po brexicie, trudno jest ustalić.

Boris Johnson zdąży przed szczytem? Wielu w Brukseli ma wątpliwości

Jak podaje IAR, przedstawiciele KE i krajów członkowskich UE naciskają na rozwiązania gwarantujące, że po brexicie handel między Republiką Irlandii a Irlandią Północną będzie odbywać się bez zakłóceń i bez kontroli. Według najnowszej propozycji Londynu, Irlandia Północna formalnie znalazłaby się w tym samym reżimie celnym co Wielka Brytania, ale w praktyce już nie - bo granica byłaby na morzu, a kontrole celne przeprowadzanoby w portach. To jednak powodowałoby chaos, bo stawki celne różniłyby się w zależności od miasta docelowego. Dlatego UE chce precyzyjnych zapisów.

O tym, co w sprawie brexitu działo się w piątek czytaj tutaj: Brexit. Negocjacje Wielkiej Brytanii z Unią przyspieszają. Kurs funta w górę o 14 groszy

Rozmowy trwają, na poziomie technicznym. We wtorek będą je prowadzić unijni ministrowie do spraw europejskich. Ale czasu do szczytu jest mało. Unijny negocjator Michel Barnier powiedział, że Bruksela powinna dać Wielkiej Brytanii "jedną ostatnią szansę" na znalezienie realistycznej alternatywy dla backstopu i zaproponował, by negocjacje trwały aż do środowego wieczoru - podaje "The Guardian".  Tyle że wielu unijnych polityków i urzędników coraz bardziej wątpi, by przed ruszającym w czwartek szczytem udało się porozumieć w tej sprawie.

Więcej o:
Komentarze (10)
Brexit. Boris Johnson wciąż liczy na porozumienie na ostatnią chwilę. Do szczytu UE kilka dni
Zaloguj się
  • ltte

    Oceniono 6 razy 6

    "Unijny negocjator Michel Barnier powiedział, że Bruksela powinna dać Wielkiej Brytanii "jedną ostatnią szansę" na znalezienie realistycznej alternatywy dla backstopu …"
    Po twardym Brexicie UK będzie miało tyle szans, ile potrzebuje ;-)

  • ax-les-thermes

    Oceniono 2 razy 2

    Czyli prawie to samo co May swego czasu wynegocjowala ale z pewnymi ciekawostkami np czy Angole beda musieli miec paszporty i wizy odwiedzajac Irlandie (Ulster included) i czy inni obywatele UE beda mogli wjezdzac na teren Ulsteru skoro nie ma granicy?

  • ewakot

    Oceniono 1 raz 1

    Chyba nie chodzi o kwestię granicy między Wielką Brytanią a Unią Europejską tylko Zjednoczonym Królestwem a Unią. Wielka Brytania to tylko część Królestwa.

  • mazzinl890

    Oceniono 5 razy -1

    Nie rozumiem. Przecież Tusk powiedział, że ani kroku w tył, że nie będzie żadnych renegocjacji.
    Czyżby się mylił?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX