Będzie dziura na rynku pracy? Do 2025 r. Polskę może opuścić nawet 1,5 mln pracowników z Ukrainy

Bezrobocie na Ukrainie spada, ale wciąż jest dwa razy większe niż w Polsce. Mimo to, jak donosi "Puls Biznesu", co czwarty z Ukraińców pracujących w Polsce chce wyjechać z naszego kraju. Pojadą za zarobkiem do innych krajów UE - w większości do Niemiec. Mowa o nawet 1,5 mln pracowników do 2025 r. Niedomagająca polityka migracyjna w Polsce może nie podołać załataniu tej dziury na rynku pracy.

Jak donosi "Puls Biznesu", nawet 1/4 pracujących w Polsce Ukraińców może w najbliższym czasie wyjechać z naszego kraju. Dziennik powołuje się na dane z wyliczeń Personnel Service, agencji specjalizującej się w rekrutacji pracowników z zagranicy na potrzeby polskich firm. Wynika z nich, że nawet 500 tys. Ukraińców może wyjechać z naszego kraju do innych państw UE, gdzie zarobią lepiej.

W efekcie większego otwarcia się innych członków UE na pracowników z Ukrainy z Polski może odpłynąć od 250 tys. do 500 tys. osób

- skomentował Krzysztof Inglot, Prezes Personnel Service, cytowany przez "Puls Biznesu".

Ukraińcy celują głównie w Niemcy

Wnioski płynące z przeprowadzonej przez zatrudniającą Ukraińców w Polsce agencji Personnel Service wydaje się potwierdzać zorganizowany kilka miesięcy temu sondaż firmy Manpower. Wynika z niego, że 1 na 4 spośród 750 tys. przepytanych w sondażu Ukraińców chce wyjechać z Polski.

Jak wskazuje "Puls Biznesu", aż 2/3 pracujących u nas Ukraińców wskazuje Niemcy jako kierunek wyjazdu z Polski. Kolejnym kierunkiem, który biorą pod uwagę to Czechy (co szósty Ukrainiec).

Nie będzie nowych imigrantów z Ukrainy

Zdaniem ekspertów rynku pracy, po wyjeździe części Ukraińców na Zachód kolejni raczej do nas nie przyjadą, a przynajmniej nie tak licznie jak dotąd. 

Większość Ukraińców, którzy planowali przyjazd do Polski w celach zarobkowych, przebywa już w naszym kraju. Takich pracowników nie będzie już przybywać

- skomentował Mariusz Dolata z agencji IPF Group, cytowany przez "Puls Biznesu".

Ukraińcy wiedzą, że w Niemczech dostaną lepsze wynagrodzenie za pracę. Co więcej, wielu z przebywających w Polsce lub starających się o pobyt i zatrudnienie narzeka na poważne utrudnienia związane z polityką migracyjną w naszym kraju. Z tego względu niektórzy z nich czekają na możliwość zamieszkania i podjęcia pracy w Polsce nawet rok. Dochodzi do tego, że z powodu przewlekłości postępować część ukraińskich pracowników i polskich pracodawców pozywa urzędy wojewódzkie odpowiedzialne za wydawanie stosownych pozwoleń.

Nawet 1,5 mln pracowników mniej do 2025 r.

Prognozy do 2025 r. prezentują się jeszcze gorzej. Zgodnie z wyliczeniami firmy doradczej PwC w ciągu najbliższych pięciu lat z Polski może wyjechać nawet 1,5 mln ukraińskich pracowników, co oznaczałoby sporą lukę na rodzimym rynku pracy. Aby ją wypełnić polskie firmy musiałyby dodatkowo zatrudniać ok. 300 tys. pracowników rocznie. Większość Ukraińców pojedzie do Niemiec oraz innych krajów UE, gdzie zarobią lepiej. Co więcej, problemy z przyjazdem do pracy oraz pozostaniem na stałe w Polsce wynikają nie tylko z gorszych niż w Niemczech stawek, ale przede wszystkim z braków w polityce migracyjnej oraz nieefektywnej pracy właściwych urzędów.

Przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców niestety nie nadążają za potrzebami biznesu. W ostatnim czasie pojawiły się pewne ułatwienia, jednak z naszej praktyki współpracy z przedsiębiorcami wynika, że nadal procedury są niejasne i skomplikowane, a cały proces trwa zbyt długo. Dodatkowo, sprawę komplikują niejednolite oczekiwania urzędów w poszczególnych województwach

- skomentowała Agnieszka Kucharska, menedżer w dziale prawno-podatkowym PwC.

Już teraz brakuje 100 tys. zawodowych kierowców

Problem z pracownikami w naszym kraju jest na przykład w branży transportowej - mamy deficyt zawodowych kierowców. Uważa się, że 80 tys. Ukraińców przebywających w Polsce zdążyło uzyskać w naszym kraju prawo jazdy na samochody ciężarowe. Mimo to, w naszym kraju wciąż brakuje ok. 100 tys. zawodowych kierowców, a zapotrzebowanie na nich nadal rośnie. Przy odpływie kolejnych ukraińskich pracowników może mieć to znaczący wpływ na polski transport w kolejnych latach. Aby zatrzymać ukraińskich pracowników w naszym kraju, musiałby zmienić się polityka migracyjna, a w związku z nią poziom biurokracji i czas oczekiwania na pozwolenie pobytu.

Więcej o:
Komentarze (49)
Będzie dziura na rynku pracy? Do 2025 r. Polskę może opuścić nawet 1,5 mln pracowników z Ukrainy
Zaloguj się
  • onuce-precz

    Oceniono 15 razy 9

    nie mam nic przeciwko pracy ukraincow w polsce ale nie przekonują mnie argumenty ze sa oni polskiej gospodarce niezbędni. ilość minusów i plusów będzie moim zdaniem podobna.

  • kali23

    Oceniono 14 razy 8

    Polskę czeka TRAGEDIA !!
    Tutaj nawet Ukraińcy nie będą chcieli pracować / u polskich " panów" /.

  • megaron2

    Oceniono 10 razy 6

    Przecież po podwyżce płacy minimalnej, w Polsce drastycznie spadnie zapotrzebowanie na niskokwalifikowanych pracowników.

  • maguniaklikunia

    Oceniono 18 razy 6

    Niech jadą.

  • braksensu2017

    Oceniono 13 razy 3

    Część, lepiej językowo wykształcona pewnie pojedzie. U nas nadal pozostanie łatwość dogadania i tania żywność - o co za zachodnią granicą nie jest tak łatwo. No i z Polski odwiedzić rodzinę też jest bliżej, na urlop skoczyć do domu, co 600 km, to nie 1500. Nie ma sensu panikować, lepsze zarobki w Niemczech, to również wyższe koszty utrzymania, czynsze, brak społeczności imigranckiej, bariera językowa i jednak różnice kulturowe, które w Polsce kończą się połajanką a w Niemczech drogimi mandatami.

  • 123kc

    Oceniono 5 razy 3

    Może PwC ich zatrudni i wszyscy będą szczęśliwi ;)))))

  • euphoria19

    Oceniono 8 razy 2

    Ukraińcy byloby głupi, gdyby nie pojechali dalej. W polsce płacą sporą kasę za wynajem nor, nie mieszkań, nor, brudnych, obskurnych lokali, gdzię w kilku zrzucają się na czynsz. W niemczech za czynsz powównywalny lub mniejszy dostaną schludnie urządzone i czyste mieszkania, w dobrym komforcie, czyste, zadbane, po remontach. Nie ma co porównywać. A w polsce niech się wali i pali. Emerytów zaciągną do roboty, w sumie zamiast pierdzieć w domu przed telewizorem, mogą stanąć na kasie albo zmywać kible w geleriach.

  • ochujek

    Oceniono 5 razy 1

    Przecież PiS zapowiada masowe powroty Polaków z emigracji. Energiczni, wykwalifikowani głosowali za PiS i chcą wracać. Zwłaszcza z Wysp po brexicie. Brakuje im krajowych wartości z klechami i służbą zdrowia.

  • asperamanka

    Oceniono 3 razy 1

    Biznes uwielbia straszyć, gdyż w dużej mierze żyje z tańszych ukraińskich pracowników, którzy w dodatku mając często półlegalny status są bardziej ‚potulni’. Ale tu nie ma prostych prawd.

    Po pierwsze, ta liczba Ukraińców deklarujących chęć wyjazdu do Niemiec jest teoretyczna. Niemcy nie otwierają swego rynku pracy bezwarunkowo, lecz oczekują od nowych pracowników posiadania kwalifikacji językowych i zawodowych potwierdzonych stosownymi certyfikatami. Znaczna część deklarujących wyjazd tych wymogów nie będzie w stanie spełnić.

    Po drugie, to że na Ukrainie spada bezrobocie samo w sobie nie skłoni pracujących u nas Ukraińców do powrotu, podobnie jak spadające w Polsce bezrobocie nie skłania do powrotu Polaków z UK. Na Ukrainie zarabia się 1/4 tego co w Polsce, i jest to różnica sporo większa, niż między Polską a UK.

    Po trzecie, w Polsce aktywnych zawodowo jest około 60% ludności w wieku produkcyjnym, i jest to o dobrych 15 punktów procentowych mniej niż w Niemczech czy Skandynawii. To kilkumilionowy rezerwuar siły roboczej, tylko żeby zaktywizować tych ludzi trzeba płacić im więcej niż obecną minimalną, i przestać rozdawać socjal za nic nierobienie. To możliwe, choć niełatwe dla dojnej zmiany która na tym socjalu buduje sobie elektorat.

    Po czwarte, nikt nie wie ilu ludzi pracuje na Ukrainie, bo szara strefa tam to szokujące prawie 50% PKB, i nikt nie wie ilu ludzi w ogóle mieszka na Ukrainie, bo Ukraina aktualnych statystyk ludności nie ma. W 1991 roku kraj liczył 45 milionów mieszkańców. Rosyjscy naukowcy zrobili ostatnio szacunki - uznali, że oszacować faktyczną liczbę mieszkańców można w oparciu o dostępne statystyki produkcji i spożycia chleba w kraju, bo w naszym kręgu kulturowym i przy danym poziomie dochodu na głowę średnie spożycie chleba na osobę jest znane. W wyliczeń Rosjanom wyszło, że na Ukrainie dziś mieszka około 30 milionów ludzi, a między 10 a 15 milionów krąży po krajach ościennych, w tym głownie po Polsce i Rosji, w poszukiwaniu zarobku. Te 1,5 miliona które by się chciały przenieść do Niemiec nie czyni w tej sytuacji różnicy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX