Zakaz handlu w niedzielę. Od stycznia znów zaostrzenie. Branża: Dwie niedziele powinny być handlowe

Od 1 stycznia czeka nas kolejne zaostrzenie zakazu handlu. Po Nowym Roku wszystkie niedziele poza kilkoma wyjątkami będą bez handlu. - Jesteśmy za tym, by dać dwie niedziele wolne pracownikom handlu i dwie pracujące - mówiła w rozmowie z Next.gazeta.pl Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Rozmowa w "Studiu Biznes" dotyczyła dyskusji o nowym podatku dla handlu, którą rozpoczęła minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz.

Jadwiga Emilewicz w jednym z wywiadów zapowiedziała wprowadzenie przez rząd zupełnie nowego podatku dla części sklepów. - To jest podatek wprowadzony od sklepów wielkopowierzchniowych, ale nie od obrotu, od poziomu uzyskiwanych dochodów, ale od trudności, jakie taki sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej - mówiła minister. Od tego pomysłu odciął się minister finansów, rzecznik rządu, a nawet szef Porozumienia Jarosław Gowin. Pomysł minister Emilewicz wywołał jednak ogromną dyskusję w branży handlowej. Jak taki podatek mógłby zostać przyjęty przez sklepy wielkopowierzchniowe? Posłuchaj rozmowy z Renatą Juszkiewicz, prezes POHiD. "Studio Biznes" to program gospodarczy, który można oglądać na żywo na gazeta.pl w środę o godzinie 12:00.

Więcej o:

Polecane dla Ciebie

Komentarze (121)
Zakaz handlu w niedzielę. Od stycznia znów zaostrzenie przepisów. Branża: Dwie niedziele powinny być handlowe
Zaloguj się
  • P 45

    Oceniono 32 razy 22

    Jeżeli to miało zmusić ludzi do chodzenia w niedzielę do kościoła, to się przeliczyli, bo na patologie chodzi coraz mniej ludzi.

  • marek.zak1

    Oceniono 28 razy 20

    Punkt pierwszy przyszłej konstytucji: rządowi nie wolno zabraniać ludziom pracować w żadnym czasie. .

  • rr-ss

    Oceniono 15 razy 13

    a w okolicach kultu religijnego niedzielno-świąteczny handel kwitnie w najlepsze

  • wie wod

    Oceniono 19 razy 13

    Wszystkie dodatkowe obciążenia finansowe handlu i tak sfinansują klienci. Na pocieszenie można dodać, że klient nie będzie dopłacał do handlu w niedziele i z tego tytułu będzie gromadził oszczędności. Panie Śniadek - szczęść Boże i do przodu.

  • viking2

    Oceniono 12 razy 10

    Czytam te wasze wiadomosci, czytam i na przemian albo smieje sie jak szalony, albo nie moge wyjsc ze zdziwienia.
    Ja rozumiem, ze za PRL-u, w takim 70-ym czy 76-ym roku gowno mozna bylo zrobic, bo sowiecka dyzwizja pancerna stala w Legnicy i jakby co, to by wszystkich rozjechali, a niedobitkow albo wyslali na sybir, albo dobili.
    Ale juz od prawie 30 lat po sowieckiej dywizji pancernej nawet smrod nie pozostal - a wy dalej portki pelne ze strachu. W Chile potrafili wyjsc na ulice o cene biletow na metro, i rzad odpuscil. Wam podjebali setki miliardow waszych pieniedzy z OFE i nikt nie protestowal.
    Teraz mowia wam, jak macie zyc i co macie robic - a wy sluchacie i tak robicie, jak kazali. Umiecie tylko narzekac i pokrzykiwac, jak male pieski zanoszace sie ujadaniem zza plotu, bo na ulice boja sie wyjsc. Jestescie jak owce. Od tej pory, nie ma "polactwa", jest "owcactwo". Nie ma "Polaczkow", sa "Owczaczki".

  • mcguirre

    Oceniono 12 razy 10

    EPiSkopat i solidarnościowy szkodnik się upomniał ?

  • ryanmdusa

    Oceniono 9 razy 7

    Zakupy powinny być możliwe tylko w drugi czwartek miesiąca, wtedy ludzie pracujący mieliby znacznie więcej czasu, i nie byliby wykorzystywani przez kułakow posiadających sklepy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX