Komentarze (213)
"Małpki" znikną ze sklepów? Polacy kupują ich 3 mln dziennie. Samorządy naciskają na resort zdrowia
Zaloguj się
  • druga_wieza

    0

    Fakt, sprzedaż wódki na wiadra ograniczy spożycie...

    Niestety, ale to prawda. Naprawdę spożycie w pewnym stopniu zależy od możliwości wypicia, dostępności alkoholu, itd. Małpka wystarcza "na raz" i można ją wypić wszędzie, schować do kieszeni, przelać do kubka od herbaty, itd. Półlitrówka ogranicza możliwości manewru, jest droższa, a przez to trochę mniej skłania do skorzystania.

    Oczywiście najlepiej jest w ogóle nie pić bez okazji, ale takimi słowy nie trafi się do suwerena.

  • dziadwawelski

    0

    Samorządowcy chcą napluć w twarz profesorowi pilotowi Leszko graf von Kalkszteyn Kacyńskiemu !!!! Zdradzieckie mordy !!!

  • zlooty666

    0

    Bajki. Na "małpkach" jest duże bicie cenowe w porównaniu do np. 0,5. Dodatkowo producenci obniżają ilość procentową alkoholu, przy cenie tej samej albo wyższej za 0,1, a sprzedają się w tym segmencie głównie "kolory". Czy ktoś wyobrażał sobie kiedyś wiśniówkę 30% ? Sumując, za duża kasa by wypłynęła z budżetu. Bajki do kwadratu. Niestety.

  • kka69

    Oceniono 1 raz -1

    Lepiej żeby małpki zostały.
    Bo lepiej , jak taki budowlaniec do śniadania wypije "małpkę", niż całe "pół litra".

  • coelka

    Oceniono 1 raz 1

    Ja akurat jestem za obostrzeniem sprzedazy bo te małpki to jest cos strasznego. wychodzi ,ze w Polsce jest trzy miliony alkoholików i to jest statystyka przerazajaca. Normalnie jak sie idzie na impreze czy na chlanie to sie kupuje kilka piw albo pół litra albo 0,7 kto normalny kupuje małpke i po co w jakim celu, no wiadomo w jakim.

  • rpu33065

    Oceniono 1 raz -1

    To teraz będą kupować 3 miliony półlitrówek. Tak jak z fajkami, człowiek kupiłby sobie paczkę z 5 papierosami, ale nie można, trzeba kupić i spalić 20 sztuk.

  • patatajson

    0

    To już wiadomo, gdzie następnym razem ustawić urny wyborcze - i frekwencja będzie, i pod humorkiem się będzie wybierać, same plusy dodatnie...

  • pivit

    0

    Fakt. Pomysł małpek to genialne zagranie marketingu przemysłu alkoholowego. A poza tym same szkody. Obawiam się że lobby CzHsOH (C2H5OH) łatwo się z tego pomysłu nie wycofa.

  • anders76

    Oceniono 1 raz 1

    Malpki poprawily poziom demokracji w Polsce. Nawet najwiekszy pener moze sobie kupic malpke z denaturatem. Nie musi zazdroscic przepracowanemu z "korpo", ktory kupuje za wieksze pieniadze podobnie pachnacy koniak.

  • bambaramba

    Oceniono 1 raz -1

    Ja proponuję całkowitą prohibicję. Skąd tylko będą pieniążki na 500+, 13 emerytury, no i na słuzbę zdrowia. Moze z tacy?

  • xav_w

    0

    Wprowadzenie większej akcyzy nic nie zmieni bo i tak "małpka" będzie tańsza niż pół litra, i poręczniejsza. Po likwidacji "małpek" nie każdy sięgnie od razu po pół litra, którego się nie da wypić od razu przed pójściem do pracy, a co z robić z niedopitą butelką?

  • adok1103

    Oceniono 1 raz -1

    Ten co nie pije to donosi

  • sselrats

    Oceniono 3 razy -1

    Alkohol jest szkodliwy w kazdej ilosci - nawet malej.

  • betisemla

    Oceniono 2 razy 2

    Lepiej opróznić "małpkę" niż kupić pół litra i wypić do końca, bo tak zapewne będzie...

  • justsaying

    Oceniono 4 razy 0

    Wystarczy zakazać sprzedaży alkoholu po 22:00 włączając piwo. Ci co pija będą pic dalej nie zależnie od formatu. Dlatego pomysł ograniczania sprzedaży tego to niewypał. Małpki są fajne bo można spróbować różnych alkoholi bez potrzeby kupowania w dużych ilościach. Można użyć ich jako jednorazówki do koktajlow i do kolekcjonowania alkoholi. Skoro pozamykali sklepy w niedziele mogą ograniczyć godziny w których można zakupić alkohol

  • normalny1977

    Oceniono 8 razy 0

    Nie wiem, ale mi się wydaje, że za nagły wzrost spożycia alkoholu na osobę odpowiadają Ukraińcy przebywający w naszym kraju, szczególnie ci co pracują i przebywają tu nielegalnie. Też sobie lubią chlapnąć, a nie uwzględnianie ich w statystykach jako obywateli bo jak. Stąd nagły wzrost spożycia. Jak ja z żoną rocznie wypijemy 2 liry spirytusu na głowę, ( jakieś wino od czasu do czasu, czy piwo w lecie, do tego każde z nas ma imieniny, święta, jakieś ognisko ze znajomymi itd. To jeśli dodamy do tego Ukraińca, który wypije 4 litry czystego alkoholu na rok i nie ma go w statystykach to nasze spożycie wzrośnie do 4 litrów alkoholu na głowę czyli zaczniemy być osobami nie stroniącymi od alkoholu.

  • pomaranczowoczarny

    Oceniono 6 razy 4

    Wielkość butelek nie ma nic do spożycia, cena też nie specjalnie. W PRL wódka była droga i dostępna od 13 a ludzie chlali na potęgę.

  • alexcomp

    Oceniono 5 razy -1

    Co prawda żule i tak będą pić (żule, bo dla mnie każdy, który popija po cichu z rękawa to żul niezależnie czy to profesor czy robotnik), ale może trochę czystsze będą nasze ulice, trawniki i w ogóle świat dookoła, gdyż każdy żul po wypiciu zawartości małpki, natychmiast musi się pozbyć pustej butelki, bo to przecież dowód na to, że jest żulem. Więc po dyskretnym rozejrzeniu się zostawia flaszkę na chodniku, na trawniku, na słupku, na drzewie między gałęziami. Nasz świat w sąsiedztwie sklepów z alkoholem dosłownie zasypany jest pustymi małpkami, bo żul to zwierzę rytualne, swój rytuał odprawia codziennie, tak samo zaczyna i na ogół w tym samym miejscu kończy. U mnie jeden taki ma np. taki zwyczaj. Podjeżdża swoją obtłuczoną toyotą pod bramę parkingu społecznego, otwiera ją ( i małpkę, której zawartość wlewa w siebie w czasie dojeżdżania do swojego miejsca), następnie w momencie wysiadania "zgrabnym ukradkowym lobem przerzuca małpkę na trawnik i jest święcie przekonany, że nikt nic nie widział. Takich opowieści mógłbym przytoczyć wiele bo i tych żuli wśród nas jest wiele.

  • Tomasz Skibe

    Oceniono 5 razy 1

    Gdzie ta demokracja? Państwo Policyjne się zaczyna.

  • uzdek98

    Oceniono 8 razy 8

    “W lutym Pałac Prezydencki mial kupić 96 buteleczek z wódką, 120 whisky i 96 koniaku. W kwietniu zakupiono 60 "pięćdziesiątek'' z wódką i 120 z whisky. W ciągu dwóch miesięcy na zakup miniaturek z alkoholem kancelaria Lecha Kaczyńskiego miała wydać prawie 3 tys.”
    to zamach na spuscizne lecha fichliwego...

  • anchois_45

    Oceniono 4 razy 2

    Herbata ma ten plus, że można ją pić w pracy.
    Whisky ma ten plus, że wygląda jak herbata.

    Zakazać sprzedaży herbaty i whisky ;)

  • cracken001

    Oceniono 7 razy 1

    Pomysl stary i podobnie GLUPI.W PRLu,zlikwidowano sprzedaz cwiartek,aby ograniczyc spozycie...no to narod w try miga przerzucil saie na pollitrowki ,i spozycie zamiast spasc-WZROSLO,a pol litra na glowe, stalo sie wrecz standartem

  • lewy_andy

    Oceniono 3 razy 1

    Hmmmm.... ciekawe, jak wybory do władz samorządowych to panowie miejscowi politycy merdają ogonem i szczerzą wybielane ząbki.....a jak zasiądą w fotelach to bardzo chętnie patrzą co by tu panowie zabronić.....
    Jakoś nie widać miejscowego ustawodawstwa zezwalającego na coś do tej pory zabronionego.....
    Np zamiast sprzątać przystanki tramwajowe z petów - zakazać palenia na przystanku (Gdańsk) a trasy długie......

  • nieprawomyslny

    Oceniono 3 razy 1

    "tylko w pięciu krajach Wspólnoty można kupić alkohol taniej niż u nas. Mowa o Hiszpanii, Bułgarii, Czechach, Rumunii i Węgrzech"

    --To oczywista oczywistość, to są kraje albo bogatsze niż pislandia - Hiszpania, Czechy, albo na poziomie pislandii - Węgry albo od niej uboższe - Rumunia, Bułgaria. Zatem ceny są ok, odpowiadają sile nabywczej.

  • edek40

    Oceniono 7 razy 5

    No to PiS ma 3 mln mniej wyborców....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX