Morawiecki i Ziobro stracą wpływy? "Szefami największych spółek powinny być osoby sterowalne"

Wśród ministrów, którzy zostaną wkrótce powołani na stanowisko, pojawić może się Jacek Sasin. Miałby on stanąć na czele nowego Ministerstwo Zasobów Narodowych, odpowiednika wcześniejszego Ministerstwa Skarbu Państwa. Czy to oznacza, że premier Mateusz Morawiecki i Zbigniew Ziobro stracą dotychczasowe wpływy w państwowych spółkach?

Pierwsze posiedzenie nowego Sejmu, wyłonionego w wyniku wyborów, które odbyły się niecały miesiąc temu, już w przyszłym tygodniu. Politycy Zjednoczonej Prawicy dopinają na ostatni guzik kwestie związane z kształtem nowego rządu.

Z dotychczasowych medialnych przecieków wiemy, iż możliwe jest powołanie, a w zasadzie przywrócenie Ministerstwa Skarbu. Na jego czele miałby stanąć Jacek Sasin.

Mateusz Morawiecki i Zbigniew Ziobro stracą wpływy w państwowych spółkach?

Ta decyzja miałaby znaczenie znacznie poważniejsze, niż mogłoby się wydawać. Jak twierdzi "Rzeczpospolita", powołanie nowego resortu mogłoby pozbawić wpływów w spółkach Skarbu Państwa zarówno premiera Mateusza Morawieckiego jak i Zbigniewa Ziobry, ministra sprawiedliwości.

Możliwe, że jednym z pierwszych skutków nowego rozdania będzie zmiana na stanowisku prezesa PKO BP, którym od lat jest Zbigniew Jagiełło.

Nasze źródła w PiS twierdzą, że jego odwołanie będzie konsekwencją powołania ministerstwa zajmującego się Skarbem Państwa. Będzie być może nosić nową nazwę Ministerstwo Zasobów Narodowych, i pokieruje nim obecny wicepremier Jacek Sasin z PiS.

- twierdzi dziennik.

Zdaniem dziennikarzy, reaktywacja odpowiednika Ministerstwa Skarbu może też skutkować dymisją szefów spółek kojarzonych z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry: Michała Krupińskiego i Pawła Surówki.

Czytaj też: Reforma sądów nie pomogła. Czas procesów w Polsce wydłuża się

Według "Rzeczpospolitej", na Nowogrodzkiej "jest zgoda co do tego, że szefami największych spółek powinny być osoby łatwo sterowalne".

Mateusz Morawiecki i Zbigniew Ziobro w konflikcie? 

Nie bez znaczenia jest również fakt, iż pomiędzy Mateuszem Morawieckim a Zbigniewem Ziobrą walka o wpływy trwa od lat. "W ruch idą donosy i intrygi, a łupem padają posady w państwowych spółkach. Padają też pierwsze ofiary. W marcu stanowisko stracił związany z Ziobrą prezes PZU Michał Krupiński" - donosił już w 2017 roku Newsweek.

Możliwe więc, że odebranie obu politykom wpływu na państwowe spółki ma pomóc w zakończeniu konfliktu pomiędzy nimi. O tym, że spór może mieć miejsce świadczy inny fakt - Zbigniew Ziobro od dwóch miesięcy nie uczestniczy w posiedzeniach rządu.

Więcej o:
Komentarze (18)
Morawiecki i Ziobro stracą wpływy? "Szefami największych spółek powinny być osoby sterowalne"
Zaloguj się
  • cztery0000ziobra

    Oceniono 2 razy 2

    Ten kaczy chód, ten falsecik, te koralowe usteczka... Czy Zero nie jest obojnakiem?

  • janzi

    Oceniono 3 razy 3

    Energetyczne spółki już ogołocili z gotówki, teraz pora na banki.

  • pieknyinaczej

    Oceniono 3 razy 3

    Bardzo zły tytuł - "Mateusz Morawiecki i Zbigniew Ziobro stracą wpływy w państwowych spółkach?" to nie są wpływy tylko prawo wsadzania na stołki o pensji od 15 tyś w górę swoich znajomych , rodziny , rodziny znajomych itd itp !!!

  • kris0104

    Oceniono 2 razy 2

    niech sie wszyscy w tym nierzadzie wzajemnie pozagryzaja-i swiety spokoj

  • hek_sa

    Oceniono 2 razy 2

    Czyli BMW, bierny, mierny ale wierny. Może być głupi jak kij od miotły byle wypełniał polecenia. A spółki jakoś sobie poradzą, zawsze można poratować transfuzją z budżetu.

  • antypisiormax

    Oceniono 4 razy 2

    No to sie zaczyna walka o stołki , kasę , wpływy i zagrabienia państwa polaczków.
    Sprzedaliście sie za srebrniki ale i tak wszyscy jesteście ch....... warci.

  • romangrzybek

    Oceniono 3 razy 3

    A dotąd to niby kto rządzi Spółkami Skarbu Państwa jak nie osoby sterowalne i całkowicie uzależnione od PISu?

  • partia

    Oceniono 8 razy 8

    Inwestycja w ciemny lud nie przyniosła spodziewanych zysków w postaci głosów w ilości zapewniającej Balbinie bezkarność. Za pół roku wybory prezydenckie, które sa tak samo "jednomandatowe" jak wybory do Senatu, D'Hont nie pomoże. Trzaby jeszcze trochę miliardów dosypać, zeby ciemny lud pokochał tak, jak to się Balbinie należy. A tu już nimo z czego, nawet coś jakby "polski model państwa dobrobytu" (na kredyt, byle by budowę dyktatury dokończyć) zaczyna byc podgryzany przez inflację. Skąd wziąć te miliardy? Przez pół roku, nie dłużej? Odpowiedż jest jedna: SPÓŁKI SKARBU PAŃSTWA, czyli socjalistyczny sektor gospodarki. I nie chodzi o zyski, te zawsze są problematyczne, raczej trzeba przeprowadzić głęboki, wszechstronny drenaż środków. Rodzaj komunizmu wojennego : żadnych inwestycji, żadnej akumulacji, eksploatacja aż do zajechania, byle wycisnąć miliardy na jakieś Nowe Jarkowe + i jeszcze raz +, Na te kilka miesięcy trzeba będzie też zamrozić wszelkie podwyżki dla Hanysów, zawiesić subwencje, podnieść ostro ceny za towar oferowany przez państwowe monopole innym monopolom. Np za elektryczność. Niech się monopole zadłużają, to przecież niezależne, rynkowe podmioty gospodarcze których długi nie obciążąją budżetu. A jak komercyjni banksterzy będa grymasić i pieniądze do SSK przestaną płynąć z tego źródła, to od czego banki "zrepolonizowane" które powinny oddać wszystko co mają, byle do wyborów dotrwać, a potem się, po wyborach wygranych, wprowadzi sie komunizm wojenny dla wszystkich, dla samorządów, dla prywaciarzy, dla konsumentów. Ministerstwo Sasina to ma być taka "polska wersja Nadzwyczajnego Komitetu do Walki z Kontrrewolucją, Spekulacją i Sabotażem. To sposób na krótką metę by wydusić za wszelką cenę szmal dla ratowania pogrążającego sie rewolucyjnego rzadu. Nio! A jak już sie wroga rozgromi, jak się wszystko weźmie za mordę, to może i jakiś NEP Balbina wprowadzi. W Wenezueli się udało. Rząd Maduro sie trzyma, trochę na utrzymanie reżymu dają Kitajcy, trochę Pucin, rozkwita prywatno-kryminalno-państwowy sektor narkotykowy. Żyć nie umierać, Venezuela wstaje z kolan a ludziom Maduro żyje się dostatniej. Szkoda tylko, ze u nas Krasnodrzew pospolity nie rośnie.

  • maryjanek66

    Oceniono 4 razy 2

    czyli? np. syn czarneckiego zna sie na PKO BP, by tam na stażu pisali

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX