Frankowicze muszą czekać. UOKiK wyda stanowisko ws. wyroku TSUE "raczej w tym roku"

Frankowicze ze szczególną uwagą obserwują sprawę, którą państwo Dziubakowie założyli przeciwko bankowi. Najpierw do sprawy włączył się Rzecznik Praw Obywatelskich, teraz swoje stanowisko zapowiada UOKiK. Zainteresowani muszą jednak uzbroić się w cierpliwość.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) planuje opublikować stanowisko dotyczące najważniejszych kwestii wynikających z wyroku TSUE w sprawie państwa Dziubaków. Jak poinformował wicedyrektor Departamentu Ochrony Zbiorowych Interesów Konsumentów Artur Zwaliński ma do tego dojść "raczej w tym roku".

Frankowicze na stanowisko będą zapewne czekać ze sporym zniecierpliwieniem, bo UOKiK "odniesie się do najważniejszych kwestii, które padły w wyroku TSUE" - powiedział Zwaliński dziennikarzom.

Sprawa jest ważna, bo to właśnie sprawa Dziubaków może stać się dla sądów "papierkiem lakmusowym" i wskazówką jak rozwiązywać spory na linii bank-frankowicze.

TSUE orzeka w sprawie Dziubaków, frankowicze wstrzymują oddech

3 października Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), w odpowiedzi na pytania prejudycjalne polskiego sądu w sprawie państwa Dziubaków przeciw Raiffeisen Bank International orzekł, że w zawartych w Polsce umowach kredytu indeksowanego do waluty obcej, nieuczciwe warunki umowy dotyczące różnic kursowych nie mogą być zastąpione przepisami ogólnymi polskiego prawa cywilnego. Trybunał Sprawiedliwości orzekł także, że prawo Unii Europejskiej nie stoi na przeszkodzie unieważnieniu spornej umowy przez polski sąd. 

W 2008 r. Kamil Dziubak i Justyna Dziubak zawarli z Raiffeisen Bank International umowę kredytu hipotecznego, którego wartość była wyrażona w złotych polskich, ale indeksowana do franka szwajcarskiego. W związku z tym, o ile wypłata środków została dokonana w złotych, saldo zadłużenia z tytułu kredytu i raty miesięczne kredytu podlegającego spłacie wyrażone były w CHF w taki sposób, że te ostatnie miały być jednak pobierane w PLN z rachunku bankowego kredytobiorców.

W momencie odblokowania kredytu, kwota pozostająca do zapłaty i wyrażona w CHF była określona według kursu wymiany PLN-CHF obowiązującego w Raiffeisen Bank w dniu odblokowania środków, podczas gdy miesięczne raty były obliczane w oparciu o kurs sprzedaży PLN-CHF obowiązujący w tym banku w momencie ich wymagalności. Zawierając umowę kredytu indeksowanego do CHF, kredytobiorcy korzystali ze stopy procentowej obowiązującej w odniesieniu do tej waluty, która była niższa niż stopy stosowane wobec PLN, lecz byli narażeni na ryzyko wymiany wynikające z wahania kursu wymiany PLN-CHF.

Proces frankowiczów wciąż się toczy

Dziubakowie wnieśli do Sądu Okręgowego w Warszawie o stwierdzenie nieważności umowy kredytu z uwagi na to, że postanowienia tej umowy przewidujące zastosowanie różnic kursowych polegających na odwołaniu się do kursu kupna dla udostępnienia środków i kursu sprzedaży w celu ich zwrotu, stanowiły niezgodne z prawem nieuczciwe warunki umowne, które nie były wiążące na podstawie dyrektywy w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich i których usunięcie pociągałoby za sobą zniknięcie z obrotu prawnego umowy.

Czytaj też: Bank ostrzega frankowiczów: pozew na pół miliona i odebranie mieszkania za unieważnienie kredytu

Polski sąd, zadając pytanie prejudycjalne zmierzał również do ustalenia, czy dyrektywa zezwala mu na unieważnienie umowy w sytuacji, gdy utrzymanie jej obowiązywania bez nieuczciwych warunków mogłoby pociągać za sobą w konsekwencji zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy w zakresie, w jakim choć przedmiotowy kredyt nie podlegałby już indeksacji do CHF, odsetki nadal byłyby naliczane na podstawie stóp obowiązujących w odniesieniu do tej waluty.

Więcej o:
Komentarze (6)
Frankowicze muszą czekać. UOKiK wyda stanowisko ws. wyroku TSUE "raczej w tym roku"
Zaloguj się
  • druga_wieza

    Oceniono 8 razy -4

    Wcześniej frankowicze czekali na wyrok TSUE. Jeszcze wcześniej na wyrok polskiego sądu. Jeszcze wcześniej na pozwy zbiorowe. Jeszcze wcześniej na reakcję rządu...

    A fakty są takie, że w ciągu ostatnich kilku lat przegrywają ok. 90% spraw zakończonych prawomocnym wyrokiem. Wyroków korzystnych dla frankowiczów było 30-40 rocznie. To dużo mniej niż szemranych kancelarii, które chętnie pomagają frankowiczom za takie pieniądze, że sami frankowicze mówią tu o oszustwie i zdzierstwie. Jeżeli ktoś nie zna zasady Dirichleta, to wyjaśnię: przy stu firmach i 30 wyrokach co najmniej 70 firm nie wygrało ŻADNEJ SPRAWY. Ale chętnie łowią naiwnych.

    Oczywiście teraz to się wszystko zmieni, "będzie pan zadowolony, tylko tu proszę podpisać". Zadowolenia należy oczekiwać tak jak i wcześniej, przed wyrokiem TSUE, przed pozwami, przed obietnicami Dudy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX