Zabójcza substancja w e-papierosach. Agencja rządu USA mówi o "przełomie" w badaniach

W USA zmarło kilkudziesięciu palaczy elektrycznych papierosów. Wydaje się, że amerykańska agencja zapobiegająca chorobom znalazła już przyczynę.

39 osób zmarło w USA w wyniku palenia papierosów elektrycznych, a ponad 2 tys. ciężko zachorowało.

Od miesięcy lekarze i pracownicy amerykańskiej agencji rządowej CDC (Centra Kontroli i Prewencji Chorób) próbowali znaleźć przyczynę zagadkowych chorób płuc.

Potrzebne są jeszcze dalsze analizy, ale agencja rządu federalnego Stanów Zjednoczonych mówi już o „przełomie” w badaniach. 

>>> Co roku 8 milionów osób umiera przez papierosy. Palacze, Światowa Organizacja Zdrowia ma dla was raport:

Podgrzany i wdychany szkodzi

Przebadano 29 chorych z dziesięciu stanów. U wszystkich stwierdzono w płynie znajdującym się w płucach obecność octanu witaminy E, substancji stosowanej do produkcji kosmetyków.

Problemy zdrowotne pojawiają się wtedy, gdy podgrzany octan witaminy E jest wdychany. Wtedy powoduje zapalenie dróg oddechowych. W wyniku czego zmniejsza się zdolność płuc do wchłaniania tlenu.

Najwyraźniej ciekły związek chemiczny był używany w ulicznej sprzedaży e-papierosów w USA do rozcieńczania innych aromatów i substancji, takich jak popularny kannabinoid THC. Ten ostatni wykryto u 23 z 29 przebadanych pacjentów.

Czytaj więcej: Włoch znalazł zdjęcie zmarłej żony na paczce papierosów. Żąda 100 mln euro odszkodowania

Dlaczego USA?

W Niemczech i innych krajach europejskich płyny do e-papierosów nie mogą zawierać ani octanu witaminy E, ani THC. To tłumaczyłoby, dlaczego do tej pory wzrost zachorowań i zgonów związanych w e-papierosami odnotowano tylko w Stanach Zjednoczonych.

Amerykański rząd zapowiedział podwyższenie z 18 do 21 lat wieku, w którym dozwolone są papierosy elektryczne. Dodatkowe obostrzenia mają dotyczyć papierosów o określonych smakach, szczególnie tych wybieranych najczęściej przez młodych palaczy. 

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o:
Komentarze (102)
Zabójcza substancja w e-papierosach. Agencja rządu USA mówi o "przełomie" w badaniach
Zaloguj się
  • hakatumba

    Oceniono 34 razy 26

    Niemcy już dawno twierdzili że w Stanach dodaje się do e-papierosów jakiegoś gowna które jest zabronione w Europie i zgadza się. W Niemczech nie stwierdzono takich przypadków i e-papierosy uważa się za dużo mniej szkodliwe od tradycyjnych.

  • el_rumburak_de_san_escobar

    Oceniono 33 razy 21

    Wolność Tomku w swoim domku. Jak mają ochotę, to niech dodają nawet cyjanek do e-papierosów. Korwin byłby szczęśliwy. Wolny dostęp do broni, e-papierosy z cyklonem B. Tak się żyje! My som pany amerykany. A nie jakieś europejskie spedalone lewactwo, które zakazuje truć ludzi. Mięczaki żałosne. USA to jest to!

  • mozart

    Oceniono 11 razy 9

    Coraz bliżej rozwiązania zagadki chorób płuc w USA
    09
    LIST
    W piątek, 8.11., amerykańska agencja zajmująca się sprawami zdrowotnymi (CDC) ogłosiła, że nastąpił przełom w sprawie badania przyczyn tegorocznej epidemii poważnych problemów z płucami, której efektem jest hospitalizacja ponad 2 tys. pacjentów oraz śmierć niemal 40 z nich. Zbadano próbki pobrane z płuc 29 pacjentów pochodzących z rozmaitych stanów USA i we wszystkich przypadkach stwierdzono obecność w nich octanu tokoferylu (czyli estru witaminy E). Jest to substancja o charakterze oleistym, używana dość często do rozcieńczania oleju konopnego z zawartością THC, czyli substancji czynnej obecnej w liściach konopi indyjskich. Co prawda trzech pacjentów z tej grupy twierdziło, że używali wyłącznie klasycznych liquidów nikotynowych, ale wyniki badań zdecydowanie temu przeczą. Nie oznacza to oczywiście, że kłamali – po prostu mogli nieświadomie używać zanieczyszczonych płynów. Informacja podana przez CDC jest istotna dlatego, że przeczy lansowanej od kilku miesięcy tezie, że za epidemię odpowiada gwałtowny wzrost liczby młodych ludzi używających e-papierosów. Niestety, takie opinie były przez cały czas głoszone nie tylko przez media, ale też przez agencje rządowe USA, a nawet przez ich niesławnego prezydenta, który zareagował typowo: nie znam się, dlatego się wypowiem.
    Kolejnym ruchem będzie prawdopodobnie uruchomienie systemu analiz, które sprawdzą zawartość octanu tokoferylu w obecnych na rynku liquidach, przede wszystkim tych, które zawierają THC. Przypominam, że niedawna liberalizacja przepisów w niektórych stanach USA dopuściła na rynek płyny zawierające ten składnik.
    Czy to zamyka sprawę? Niekoniecznie, bo nie ma jednoznacznego dowodu, że sam octan jest przyczyną problemu. Może być tak, że jest w nim jakieś dotąd niezidentyfikowane zanieczyszczenie, które ma negatywne działanie na płuca. To wymaga oczywiście dalszych badań, ale już jest całkiem jasne, że krąg podejrzanych został zdecydowanie zawężony.
    Jeśli spojrzymy na tę całą sprawę szerzej, zauważymy jedną istotną kwestię. O podejrzeniach co do octanu tokoferylu pisali już różni komentatorzy (w tym np. prof. Michael Siegel) od końca sierpnia. W tym samym czasie zarówno CDC jak i FDA twardo atakowały używanie e-papierosów przez młodych ludzi (a najstarsi hospitalizowani byli w wieku 60+). Media oczywiście ochoczo podchwyciły te hasła i twórczo je rozwinęły wywołując sporą histerię. W jej efekcie sporo ludzi chmurzących powróciło do palenia tytoniu, co jest oczywiście paranoją. W ostatnich tygodniach są już doniesienia o zamykaniu małych sklepów dla waperów. Tu sytuacja przypomina tę sprzed kilku lat z Hiszpanii, gdzie doniesienie o JEDNYM przypadku lipidowego zapalenia płuc (bez potwierdzenia, że przyczyną były e-papierosy) spowodowało armagedon na rynku.
    Zastanawiałem się, jak wyglądałaby ta cała sprawa, gdyby podobne wydarzenie miało miejsce w Polsce. Obawiam się, że media bardzo szybko by rozdmuchały wszystko do niebotycznych rozmiarów – to dla mnie oczywiste. A władze? A co by mogły zrobić, skoro nadal nie panują nad rynkiem liquidów? Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, że jedynym działaniem organu zajmującego się tymi sprawami, czyli Inspektora do spraw Substancji Chemicznych jest rejestrowanie tego, co przekazują sprzedawcy. Od momentu wejścia w życie ustawy nie wykonali ANI JEDNEJ kontroli. Nie zarejestrowali ANI JEDNEGO działania niepożądanego. Jestem ciekawy, czy w Polsce jest choćby jedno laboratorium, które byłoby w stanie wykryć zawartość octanu tokoferylu w liquidzie. Przypuszczam, że wątpię.
    Tak czy inaczej – unikajcie liquidów z niepewnych źródeł, szczególnie jeśli używacie płynów zawierających THC (wiem, są w Polsce nielegalne, ale z drugiej strony znam życie). Jak będą nowe informacje dotyczące amerykańskiej epidemii, nie omieszkam was poinformować. Dobrego weekendu!
    Stary chemik bloguje

  • s_snake

    Oceniono 11 razy 9

    Czemu nie zatrudnili Biniendy do badań?
    Głupi Amerykanie, mają takich specjalistów na miejscu i nie korzystają. Wyniki byłyby po kilku dniach.

  • swiata.koniec

    Oceniono 16 razy 8

    I co, i zdelegalizują teraz e-papierosy bo zmarło przez rok 40 osób? A ile umiera od alkoholu i tytoniu? Jeszcze setki tysięcy czy już miliony? Ale te pozostaną legalne. Tak się napie... konkurencję, drogie dzieci.

  • szafaczlowiekahonoru

    Oceniono 11 razy 7

    W pewnych aspektach człowiek jest istotą głupszą nawet od od psa czy kota.
    Kot czy pies instynktownie ucieka od dymu papierosowego, a człowiek świadomie, ba, nawet z lubością, wciąga taki dym w swoje płuca fundując sobie śmiertelne choroby.

  • qwertsol

    Oceniono 8 razy 4

    Papierosy to najlepszy przykład na to, że przeciętny konsument to kompletny, podatny na manipulację, kretyn, a bełkot korwinoidów o racjonalnych kupujących można włożyć między bajki.
    Wystarczyło kilka lat reklam z kowbojami i parę hollywoodzkich filmów, gdzie protagoniści trzymali papierosa w łapie, żeby palenie stało się "cool" i palić zaczął cały świat -
    chyba każdy z nas był świadkiem tego jak ich nastoletni koledzy odmrażali sobie tyłki za szkołą na "dymku", żeby być w grupie "popularnych dzieci".
    Trzeba było ponad 50 lat kampanii społecznych, żeby to wszystko odkręcić i powoli papierosy stają się passe.
    Ale przemysł tytoniowy walczy i weszły e-papierosy. Możecie sobie gadać, że to lepsze i pomaga wyjść z nałogu, ale głównie widzę z nimi nowych kilkunastoletnich palaczy...

  • yan57

    Oceniono 14 razy 4

    e papieros tak samo jest szkodliwy i uzależnia .. kiedy ja rzucałem palenie po 30 latach razem z kolegą to on kupił sobie e papierosa i on po siedmiu latach dalej pali e papierosa a ja nie pale ...

  • el.pistolero

    Oceniono 5 razy 3

    "W Niemczech i innych krajach europejskich płyny do e-papierosów nie mogą zawierać ani octanu witaminy E, ani THC. To tłumaczyłoby, dlaczego do tej pory wzrost zachorowań i zgonów związanych w e-papierosami odnotowano tylko w Stanach Zjednoczonych".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX