Polacy płacą za dziury w ziemi. Kupują mieszkania jeszcze przed wydaniem pozwolenia na budowę

W całej Polsce w sprzedaży jest 85 tys. mieszkań. Zaledwie ok. 10 proc. z nich to lokale gotowe. Konsumenci kupują dziury w ziemi, często zanim inwestor uzyska w ogóle pozwolenie na budowę nieruchomości.

Eksperci serwisu RynekPierwotny.pl w raporcie dla "Rzeczpospolitej" wyliczają, że zaledwie 10-12 proc. mieszkań dostępnych na rynku jest gotowych. Polacy marzący o własnej nieruchomości gotowi są zapłacić dosłownie za dziurę w ziemi - zanim nawet inwestor uzyska pozwolenie na budowę.

O tym jak duży mamy popyt świadczy fakt, że w 2015 roku udział niegotowych mieszkań wynosił 21 proc., a w okresie spowolnienia gospodarczego może przekraczać 50 proc.

Polacy kupują mieszkania na potęgę. Udane półrocze deweloperów

Rynek mieszkaniowy rośnie od kilku lat. Według danych Obserwatora Finansowego silny wzrost popytu nastąpił w roku 2015. Trend utrzymuje się - różnica w łącznej liczbie sprzedanych lokali pomiędzy rokiem 2017 a 2018 sięgnęła - w zależności od miasta - od 10 do 60 proc.

W trzech pierwszych kwartałach bieżącego roku sprzedaż mieszkań w sześciu największych aglomeracjach była z kolei o 6 proc. wyższa niż rok temu.

W Polsce brakuje milionów mieszkań. Problem będzie się powiększał

Z raportu opracowanego przez HRE Think Tank pt. "Ile mieszkań brakuje w Polsce?" wynika, że obecnie w Polsce brakuje 2,1 mln mieszkań. Do roku 2030 dziura na rynku ma się powiększyć i sięgnąć 2,7 mln.

Czytaj też: Nieznajomi skrzykują się i zrzucają na mieszkanie. Czerniak: Idealne warunki, by powstała bańka

Zdaniem analityków mimo że liczba ludności naszego kraju będzie się obniżać, to liczba gospodarstw domowych będzie stopniowo rosła jeszcze przez kilkanaście lat. Tymczasem deweloperom zaczyna brakować ziemi. Ograniczają więc liczbę budowanych lokali - powodem są też rosnące koszty pracy.

Odbija się to zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym - ceny rosną o ok. 5 proc. kwartalnie. W skali roku mogą zwiększyć się nawet o kilkanaście procent.

Końca wzrostów cen jeszcze nie widać

Znawcy rynku już od jakiegoś czasu wieszczą nadchodzące pęknięcie bańki. Na horyzoncie nie widać jednak spadków. "Na pewno jest bliżej niż dalej" - mówił niedawno w rozmowie z Next.gazeta.pl Bartosz Turek, ale dodawał, że jeszcze w tym roku ceny mogą pójść w górę o kilka procent. Wskazał, że wiele będzie zależało od poziomu stóp procentowych w Polsce (dziś niskie stopy podtrzymują popyt na kredyty mieszkaniowe) czy sytuacji w gospodarce.

Z analizy ekspertów kredytowych ANG Spółdzielnia wynika z kolei, że płace w Polsce nie nadążają za wzrostem cen mieszkań. Jednocześnie drożeją kredyty, a zmieniające się warunki bankowe utrudniają zaciągnięcie hipoteki z niskim wkładem własnym. Ceny mieszkań rosną ponad dwa razy szybciej niż płaca, w rezultacie czego stać nas na mniejsze lokum niż jeszcze rok temu.

Więcej o:
Komentarze (45)
Polacy płacą za dziury w ziemi. Kupują mieszkania jeszcze przed wydaniem pozwolenia na budowę
Zaloguj się
  • 11krzych

    Oceniono 19 razy 13

    >Tymczasem deweloperom zaczyna brakować ziemi.
    Polakom brakuje ziemi do budowy mieszkań, ponieważ wszystkie atrakcyjne działki w miastach przekazano kościołowi katolickiemu.

  • roratix1

    Oceniono 13 razy 7

    Wzrost stóp procentowych jest nieuchronny. Zmiana o dwa punkty procentowe w górę spowoduje, że lawinowo wzrośnie liczba prawie nowych mieszkań z windykacji komorniczych. Fałszowanie przez organizacje rządowe i okołorządowe prawdziwych danych o inflacji nie może trwać wiecznie, więc podwyżka stóp procentowych jest nieuchronna. I wtedy będzie jak z niespłacalnym kredytem "Alicja", udzielanym przez PKO BP w latach 90.

  • siwywaldi

    Oceniono 24 razy 6

    A mnie się wydaje, że artykuł jest napisany pod lobby deweloperskie, bo czasy ich świetności mijają, bo patrząc na parkany budów, często widzę wiszące od roku na płocie ogłoszenie o "dramatycznej" treści: to już OSTATNIE mieszkania w tym osiedlu....
    Do tego zwróćcie uwagę, że w artykule ANI SŁOWA o rynku wtórnym, a ja jadąc po swoim Ursynowie co i rusz widzę na balkonie wiszący baner z napisem "Sprzedam", nie mówiąc już o setkach ofert agencji mieszkaniowych :-)

  • junk92508

    Oceniono 7 razy 3

    LIczba ludności spada, mieszkania się cały czas budują a brakuje ich coraz więcej...

    Ciekawe kiedy brakować będzie więcej mieszkań niż będzie w Polsce ludności...

  • deco.derr

    Oceniono 2 razy 2

    W zeszlym togodniu pisal Pan ze kupujemy coraz wiecej mieszkan na rynku wtornym a coraz mniej na pierwotnym. Szybko sie to w Polsce zmienia jak widze.

  • skandy5

    Oceniono 2 razy 2

    To samo PiS robił w 2007. Nakręcał koniunkturę, pompowano ceny, ludzie brali kredyty

    A potem bryndza

  • berek-oberek

    Oceniono 4 razy 2

    Nikt nie wspomina o istotnym elemencie budującym podaż na rynku mieszkaniowym, mianowicie bezprecedensowa migracja młodego pokolenia z prowincji do aglomeracji miejskich.

  • jerzytop

    Oceniono 8 razy 2

    I znowu idiotyczny artykuł krytykujacy nieprzemyślane decyzje Polaków a nie d....li którzy na takie coś pozwalają podobnie jak na to aby setki osób traciły oszczedności życia bo bank np nie sprawdza co deweloper robi z pienędzmi tylko wypłaca im kolejne transze z naszych kredytów a ten zwija interes i szukaj wiatru w polu .
    Jeżeli Polak ma mieć włąsne M to już 30 lat temu powinny przepisy być jasne Biorę kredyt na mieszkanie i to mieszkanie mam otrzymać jeżeli NIE to nie brałem kredytu
    Ale przecież rządzący u nas ,zajmujący się przepisami mają tyle na głowie a tylko 9 v-ce ministrów i 600-900 ludzi do pomocy w każdym ministerstwie .a ile jest krajów do odwiedzenia -słuzbowego odwiedzenia

  • dziewczyna_murzyna

    Oceniono 14 razy 2

    polaczki lubia płacić za dziury w ziemi ktore maja byc wedlug obietnic malymi klitkami

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX