Surowa ocena NIK. Minister rolnictwa nie dba o rynek żywności ekologicznej

Żywność ekologiczna cieszy się w Polsce coraz większą popularnością, ale sam rynek ekożywności kuleje, gdyż brakuje producentów i obszar upraw - ocenia Najwyższa Izba Kontroli.

Jak podaje rp.pl powołując się na raport NIK, spada liczba producentów oraz powierzchnia upraw tego typu, choć przy tym produkty ekologiczne cieszą się coraz większą popularnością. Według Najwyższej Izby Kontroli, za taką sytuację odpowiedzialny jest m.in. minister rolnictwa, który nie dba należycie o ten rynek, który miał być wizytówką naszego kraju.

Najwyższa Izba Kontroli krytykuje ministra rolnictwa. Rynek ekożywności w coraz gorszej sytuacji

Rynek żywności ekologicznej w Polsce wart jest miliard złotych, a w całej Unii Europejskich 145 mld zł. Ostatnie lata okazały się jednak negatywne dla rozwoju ekożywności w naszym kraju. W ciągu czterech lat liczba producentów spadła z 25,5 tys. do 20,5 tys., czyli o prawie 1/5. Ponadto, powierzchnia upraw ekologicznych zmniejszyła się z ok. 650 tys. do 485 tys. ha. Paradoksalnie, w analizowanym okresie prawie o 100 proc. zwiększyła się za to liczba przetwórców z 484 do 905 firm.

>>> Dowiedz się więcej: Lidl przeceni wszystkie produkty z krótkim terminem. "Kupuję, nie marnuję" w każdym sklepie

Najwyższa Izba Kontroli twierdzi, że za taki stan rzeczy odpowiedzialny jest minister rolnictwa. NIK wytyka mu słaby nadzór nad tym rynkiem, a także wprowadzenie zamieszania poprzez zbyt częste zmiany przepisów. W ciągu czterech lata dochodziło do nich aż siedmiokrotnie. Ponadto, według NIK, resort nie wywiązuje się z obowiązku odpowiedniego reklamowania żywności ekologicznej. Konsumenci nadal nie mają świadomości na temat różnic pomiędzy żywnością "zwykłą" a eko. Za kolejny powód złej sytuacji Izba podaje również eksport produktów do Niemiec. 

Polacy coraz chętniej sięgają po produkty ekologiczne. Nadal nie są jednak zbyt popularne

Wzrasta natomiast zainteresowanie ze strony konsumentów. W ostatnich pięciu latach sprzedaż ekożywności wzrosła o 40 proc. Dane z analiz wskazują jedno: Polacy coraz częściej sięgają po produkty z segmentów ekologicznych czy organicznych.  Są one obecne w 70 proc. gospodarstw domowych przy 37 proc. pięć lat temu. Przed rynkiem ekożywnością wciąż jednak wiele pracy. Mimo wzrostu wydatków na nią przez Polaków, jej udział w całym rynku wynosi wciąż 1 proc. 

Więcej o:
Komentarze (9)
Surowa ocena NIK. Minister rolnictwa nie dba o rynek żywności ekologicznej
Zaloguj się
  • homo-homini-lupus

    Oceniono 3 razy 1

    Królestwo, księżniczka i koń z rzędem za rozwiązanie zagadki, "iż spada liczba producentów oraz powierzchnia upraw tego typu, choć przy tym produkty ekologiczne cieszą się coraz większą popularnością" a więc zachodzi coś w gospodarce(sic) niemożliwego.

  • ela-007

    Oceniono 1 raz 1

    Kto z kryształem wojuje ….

  • normalny1977

    0

    Większość żywności polskiej jest ekologiczna bo kogo stać na opryski takie jak stosuje się na zachodzie a już nie daj Boże USA i Bazyli.
    -zboża kto stosuje tyle nawozu 150 kg azotfoski i płodozmian, kogo stać na normalne nawożenie przy cenach 500-600 zł na tonę.
    -wszelkiego typu płodozmiany, groch, fasole i trawy, wszystko naturalnie sobie rośnie
    - warzywa i owoce tu jest gorzej. Truskawkę powinno się jadać tylko w czerwcu, a jabłka tylko te mniejsze i brzydsze tyle. Powinno się unikać dużych jabłek i popularnych odmian.
    -pomidory, ogórki tu jest na odwrót niż ludzie opowiadają te szklarniowe to czysta natura, tam jest nieskazitelna atmosfera, żadnych środków antygrzybicznych to nie widzi. oczywiście od października rezygnujemy z pomidorów.

  • Anna Skowron

    0

    Co ten NIK wymyśla niedobrze.? Jak to?minister pisowscy może źle działać? To jakaś przecież prowokacja. Hi hi hi. No i teraz Pójdą wszyscy w Kubitki. Ano. Może w końcu zacznie się coś odkręcić.

  • w11mil

    Oceniono 6 razy -2

    "Konsumenci nadal nie mają świadomości na temat różnic pomiędzy żywnością "zwykłą" a eko"

    Świadomi konsumenci wiedząże "żywność eko" to ściema. Nie ma różnicy pomiędzy chlebem z upraw nawożonych kupą rolnika ekologicznego czy Azofoską. A robaczywe jabłka nie są wcale smaczniejsze. Domaganie się aby podatnicy opłacali reklamę tego rodzaju hobby to jakiś żart.
    Kiedy NIK upomni ministra zdrowia, że nie dba o medycynę naturalną?

  • returnofstinki

    Oceniono 4 razy -4

    Cala logistyka zostala wyprzedana za czasow PO PSL to o co tu mozna teraz dbac ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX