Na emeryturę po 40 latach pracy? Były premier ma pomysł na zmiany w świadczeniach

Jan Krzysztof Bielecki, były premier, sugeruje, by w kwestii emerytur zastosować nowe, kompromisowe rozwiązanie. Do uzyskania świadczenia nie miałby uprawniać, jak dzisiaj, odpowiedni wiek.

Rządowe plany związane z emeryturami - a konkretnie chęć zniesienia limitu 30-krotności składek na ZUS - prowokują dyskusję o tym, czy polski system emerytalny jest sprawiedliwy. Włączył się do niej Jan Krzysztof Bielecki, były premier.

W wywiadzie udzielonym Business Insiderowi postuluje on wprowadzenie nowych rozwiązań w zakresie świadczeń.

Chodzi o kompromisowe rozwiązane polegające na tym, że to nie wiek, ale przepracowane lata uprawniają do przejścia na emeryturę.

- stwierdził Bielecki.

Dotyczyłoby to wszystkich, niezależnie od płci, np. po przepracowaniu 40 lat.

- dodał.

Premier wyjaśnił, że obecnie budżet musi coraz więcej dopłacać do wypłacanych przez ZUS emerytur.

Likwidacja OFE - premier radzi co zrobić z pieniędzmi

Były premier zachęca też, by pieniędzy przeniesionych z OFE do IKE nie przenosić na konta Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Przypomnijmy - proces likwidacji OFE zakłada, że domyślnie środki zostaną przetransferowane na Indywidualne Konta Emerytalne. Będzie je można stamtąd przenieść do ZUS, stracimy wówczas jednak możliwość wypłacania tej części składki czy jej dziedziczenia.

Bielecki przewiduje też, że na skutek transformacji systemu emerytalnego wzrośnie liczba świadczeń minimalnych. "To co zostanie w IKE nie będzie wliczane do stanu konta emerytalnego, a zatem budżet będzie musiał więcej dopłacać" - tłumaczy były premier.

Czytaj też: Wyższe składki ZUS, podwyżka akcyzy, pożyczka na "trzynastki". PiS-owi nie spina się budżet. Mogą być problemy

Rząd przeniesie pieniądze i pobiera prowizję

Zgodnie z planami rządu Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE) mają zostać zlikwidowane. Środki zgromadzone na nich trafią na na indywidualne konta emerytalne (IKE). Przeniesienie do IKE będzie opcją domyślną, a rząd potrąci opłatę przekształceniową w wysokości 15 proc. zgromadzonych pieniędzy.

Pieniądze zgromadzone na IKE będą w całości prywatne i dziedziczone. Będzie je można wypłacić jednorazowo lub w ratach, bez podatku po osiągnięciu wieku emerytalnego,

Więcej o:
Komentarze (111)
Na emeryturę po 40 latach pracy? Były premier ma pomysł na zmiany w świadczeniach
Zaloguj się
  • remo29

    Oceniono 38 razy 38

    Dopóki jeden idzie na emeryturę po 40 latach pracy, drugi po 20, jeden płaci krocie, drugi prawie nic, ten cały system nie będzie miał najmniejszego sensu i zwyczajnie jebnie.

  • gregg44

    Oceniono 34 razy 30

    "Premier wyjaśnił, że obecnie budżet musi coraz więcej dopłacać do wypłacanych przez ZUS emerytur." To może niech też wyjaśni, dlaczego tyle grup zawodowych nic nie wpłaca do ZUS-u, a pieniądze na ich wysokie emerytury i tak są.

  • thadde

    Oceniono 22 razy 16

    Do niedawna dzieci znajomych pracowały na czarno całe lata bo innego zatrudnienia nikt nie oferował. Czy ten niewydarzony były premier żyje na księzycu?

  • jtby

    Oceniono 20 razy 16

    Ta prowizja, to prymitywny skok na kasę odłożoną przez ludzi. Należy to nazwać nie inaczej jak grabieżą. Zakładam, że ciemoludowcy mają niewielkie oszczędności w OFE (chłopi mało i bezrolni w ogóle), więc im to obojętne. Reszta jednak oceni to jako kolejne pisdolistyczne złodziejstwo, żeby jak najdłużej było jak było i jest - TKM.

  • aeromonas

    Oceniono 24 razy 16

    To jest rozsądna propozycja - emerytura po 40 latach pracy. Ale pod pewnymi warunkami - do stażu pracy musi liczyć się urlop rodzicielski, wszystkie formy zatrudnienia muszą być oskładkowane oraz trzeba zapewnić minimalne świadczenia dla osób, którym nie uda się tych 40 lat przepracować, a na dalszą pracę nie mają już sił i zdrowia (lub też zapewnić im jakieś lekkie zajęcie).

  • lola558

    Oceniono 19 razy 15

    a co wtedy z matkami 4 dzieci? bo one jakby to delikatnie powiedziec, nie maja zamiaru pracowac wcale.

  • koszmarek66

    Oceniono 18 razy 14

    Najuczciwiej moim zdaniem byłoby przelać całość kwoty do ZUS na rzeczywiste konta podatników, tak jak to było w OFE i tych pieniędzy nie przeznaczać na wypłaty obecnych emerytur. Zacisnąć pośladki, nie wypłacać 13tek, 14tek tylko doprowadzić system do samofinansowania. Potem nie trzeba będzie łapami posłów ustalać jaki ma być wiek minimalny i ile wypłacać bo każdy będzie wiedział na jaką emeryturę może liczyć. Na wszelki wypadek wpisać do Konstytucji "łapy precz od pieniędzy Polaków" oczywiście z wykrzyknikiem.

  • gregg44

    Oceniono 12 razy 12

    "Premier wyjaśnił, że obecnie budżet musi coraz więcej dopłacać do wypłacanych przez ZUS emerytur." To może niech też wyjaśni, dlaczego tak dużo grup zawodowych nie wpłaca nic do ZUS-u, a na wysokie emerytury pieniądze dla nich i tak są.

  • ltte

    Oceniono 22 razy 12

    Budżet musi coraz więcej dopłacać, bo obecni emeryci nie zgromadzili wystarczających środków na swoje emerytury. Dlatego potrzebne są nowe wpływy od nowych klientów funduszu. Innymi słowy mamy do czynienia z typową piramidą Ponziego, tyle, że obowiązkową dla nowych wchodzących :-(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX