Elżbieta Chojna-Duch jednak nie zostanie sędzią TK. "Czemu zmienili zdanie? Nie mam pojęcia"

Wbrew zapowiedziom sprzed kilkunastu dni, Prawo i Sprawiedliwość nie zgłosiło kandydatury Elżbiety Chojny-Duch na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Do TK oprócz Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza ma trafić Robert Jastrzębski.

Kiedy na początku listopada PiS ogłaszało kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, na liście obok Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza widniało nazwisko Elżbiety Chojny-Duch. Teraz okazuje się jednak, że Chojna-Duch nie trafi do TK. 

Dla mnie zasiadanie w Trybunale byłoby zwieńczeniem kariery prawnika i nauczyciela akademickiego. Będę sędzią bezstronnym, niezależnym, strzegąc godności Trybunału

- mówiła Chojna-Duch niedawno w rozmowie z next.gazeta.pl.

Decyzją o tym, że jednak nie będzie kandydatem do TK, Chojna-Duch wydaje się zaskoczona. - Były wcześniej rozmowy, że rozważają taką możliwość [wycofania jej kandydatury - red.] - mówi w rozmowie z Onetem. - Ale odpowiedź mieli mi dać w poniedziałek. Czemu zmienili zdanie na temat mojej kandydatury? Nie mam pojęcia. Nie tłumaczyli tego - mówi Onetowi Chojna-Duch.

Chojna-Duch z doświadczeniem ekonomicznym

O ile Piotrowicz i Pawłowicz - przynajmniej w ostatnich latach - byli znani przede wszystkim z działań w Sejmie, o tyle Chojna-Duch kojarzona jest przede wszystkim z doświadczeniem ekonomicznym. Od 2007 do 2010 roku pełniła funkcję wiceministra finansów, w latach 2010-2016 była członkinią Rady Polityki Pieniężnej. Jest prawniczką, doktorem habilitowanym nauk prawnych, nauczycielem akademickim.

Choć Chojna-Duch była przez trzy lata członkiem rządu Donalda Tuska, to od lat nie jest jej już po drodze z Platformą Obywatelską. Rok temu, zeznając przed sejmową komisją ds. VAT, obciążała ekipę PO. Mówiła m.in. o Renacie Hayder, która - jak określiła była wiceminister - "występowała w podwójnej roli - była doradcą społecznym ministra finansów, a równocześnie partnerem zarządzającym w międzynarodowej firmie doradczej".

Przewodniczący komisji, Marcin Horała, mówił, że wiceminister Chojna-Duch miała zostać odwołana z funkcji po protestach przeciwko niekorzystnych dla budżetu państwa rozwiązaniom proponowanych przez lobbystkę. Hayder zapewniła z kolei, że "nie pisała projektów ustaw", bo "nie była szefem zespołu podatkowego w firmie EY, ani aktywnym doradcą podatkowym".

Chojna-Duch zaraz po nominacji wyznała podczas wywiadu w RMF FM, że spotkała się z negatywnymi reakcjami w związku z kandydowaniem do Trybunału Konstytucyjnego. Także ze strony bliskich, bo jak stwierdziła:

Nie przejmuję się SMS-ami, które wczoraj dostałam od członków mojej rodziny, że się nie spodziewali, że jest wstyd. SMS pod tytułem 'ręki nie podam, do domu nie wpuszczę'

- mówiła Chojna-Duch w RMF FM. Dodawała jednak m.in. że taksówkarze nie chcą od niej pieniędzy za przejazd.

Więcej o:
Komentarze (47)
Elżbieta Chojna-Duch jednak nie zostanie sędzią TK. 'Czemu zmienili zdanie? Nie mam pojęcia'
Zaloguj się
  • bokaj

    Oceniono 18 razy 18

    Szczyt pecha!
    Zdziwczyć się z PISSem, a potem jeszcze być przez nich kopniętym w zadek.
    Bardziej się upokorzyć w Polsce już nie można.

  • nietyp

    Oceniono 16 razy 14

    Brawo!!! Cnotę straciła... i rubelka nie zarobiła!!! Dobra nauczka na przyszłość dla tej sprzedajnej koorwy… Jeśli oczywiście ma przed sobą jakąkolwiek przyszłość...

  • rumpa

    Oceniono 11 razy 11

    Rumakowała, rumakowała, i przerumakowała, ani sędzia ani do kogo na wilgilię nie będzie miała pójść. Taka kicha przed świętami ;)

  • ochujek

    Oceniono 11 razy 11

    Nie ona pierwsza i nie ostatnia tak potraktowana przez PiS.

  • nietyp

    Oceniono 13 razy 11

    Bladź zrobiła swoje, to bladź już może odejść... W niebyt.

  • threemen

    Oceniono 10 razy 10

    Tak się wychodzi na zdradach.

  • psycholog11

    Oceniono 10 razy 10

    Kaczyński wystraszył się jej słów, że będzie bezstronna. Takich to on tam nie potrzebuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX