Będą podwyżki dla nauczycieli. Ale tylko po to, żeby nie zarabiali mniej od sprzątaczek

Od 1 stycznia 2020 r. część nauczycieli otrzyma podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego. Zmiana ma jednak tylko jeden cel, i nie jest nim poprawa sytuacji materialnej pedagogów. Chodzi tylko o to, żeby nauczyciele nie zarabiali mniej niż będzie wynosić płaca minimalna. Jeśli już dziś ktoś zarabia więcej niż 2600 zł brutto, żadnej podwyżki nie zobaczy.

Podwyżki dla nauczycieli, ale nie dla wszystkich

W Rządowym Centrum Legislacji opublikowany został projekt rozporządzenia ministra edukacji narodowej, zakładający podwyżki minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. A konkretnie - tylko ich części, m.in. nauczycieli stażystów i kontraktowych, którzy nie mają tytułu magistra i/lub przygotowania pedagogicznego. 

Wyższych pensji nie otrzymają m.in. nauczyciele, którzy mogą się pochwalić tytułem magistra i przygotowaniem pedagogicznym. Dlaczego?

Rozwiązanie jest banalnie proste - oni już dostają w ramach wynagrodzenia zasadniczego więcej niż 2600 zł brutto - a tyle w 2020 r. będzie wynosić płaca minimalna w Polsce. Rząd wyszedł więc z bardzo pragmatycznego założenia, że jeśli ktoś zarabia więcej, to nie trzeba mu już pensji podnosić.

Podwyżki dostaną wyłącznie te osoby, których wynagrodzenie zasadnicze w innym wypadku od początku 2020 r. byłoby niższe niż płaca minimalna. 

OBECNE STAWKI

.. .

STAWKI OD 1 STYCZNIA 2020 R.

.. .

Rząd podniósł płacę minimalną

Co ciekawe, poprzednie rozporządzenie MEN ws. minimalnego wynagrodzenia nauczycieli obowiązuje zaledwie od 1 września br. Wówczas jednak funkcjonowała wersja, że w 2020 r. płaca minimalna będzie wynosić 2450 zł brutto. Dopiero na kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi rząd postanowił, że najniższa krajowa wyniesie jednak 2600 zł.

Teoretycznie jest możliwe, aby wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wynosiło mniej niż najniższa pensja w Polsce, bo nie obowiązuje ich ustawa o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. W takiej sytuacji jednak jednostki samorządu terytorialnego wypłacają dodatek wyrównawczy do płacy minimalnej.

Oprócz wynagrodzenia zasadniczego jeszcze dodatki

Wynagrodzenie zasadnicze nie musi być jedynymi pieniędzmi jakie zarabia nauczyciel w Polsce.

Podstawą pensji nauczycieli w całym kraju są wynagrodzenia zasadnicze. Do nich trzeba doliczyć ok. 10-20 proc. w formie dodatków, np. za wychowawstwo, dodatek stażowy, dodatek motywacyjny - w różnej wysokości zależnie od samorządu

- tłumaczyła w rozmowie z next.gazeta.pl Magdalena Kaszulanis, rzeczniczka Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Więcej o:
Komentarze (72)
Będą podwyżki dla nauczycieli. Ale tylko po to, żeby nie zarabiali mniej od sprzątaczek
Zaloguj się
  • 500nadziecko

    Oceniono 40 razy 36

    Tak sie składa ze wrociłem na chwile do zawodu po 10 latach przerwy. Przedmiot matematyka szkoła podstawowa Nauczyciel mianowany 3250 brutto + 12 % + 4 nadgodziny i zastepstwa jak ktos chory. W pierwszym miesiącu 2800 na reke , drugi 3000 tys. Pytanie czy warto?Nie, Nie warto, cos konkretnego znajde to sie zwolnie. Uczy się okropnie, bezczelność uczniów, rodziców. Poziom nauki spadł , naprawde niewiele trzeba umiec by zdać. Społeczeństwo głupieje niestety. Nie wiem dlaczego tak sie dzieje ale jest zdecydowanie gorzej z naszą edukacją niz te 10 lat temu. Nauczyciele zmęczeni, zniechęceni nieuctwem i ciągłymi pretensjami. W niektórych klasach pzreprowadzenie lekcji to wyzwanie. Porażka. Odradzam wszystkim. Jesli chodzio czas to mam go mniej niz jak pracowalem 8 h. Pozdrawiam

  • swru

    Oceniono 30 razy 28

    Nauczyciele, którzy głosowali na PiS powinni się opluć a następnie strzelić w łeb. Ten zawód PiS totalnie zeszmacił. Głupie dzieci łatwiejszy kąsek dla czarnych i można z niego zrobić "wyborcę", wmówić że ziemia jest płaska, rządowi się należy a homo to nie są ludzie.

  • swru

    Oceniono 29 razy 27

    Nauczycieli to śmiertelni wrogowie Pislamu. Pislam musi ich upodlić, niestety znam tępych belfrów głosujących na Pislam. Sami sobie zgotowali ten los

  • matatjahu

    Oceniono 31 razy 27

    czyli nauczyciel po 5 latach studiów będzie zarabiał tyle co sprzątaczka, lub prawie tyle samo. brawo rzad pis. zrównać zarobki jak w komunie do 2600 brutto. wszystkim. i już będzie teraz kraj robotnic, roboli. kraj dobrobytu. wszyscy będą mieli tyle samo. zagrywka po to aby nauczyciele odchodzili z zawodu. jak nie kijem to pałą. sprzątaczki na nauczycieli a nauczyciele na kasy i do fabryk. wszak główny wróg pis-u czyli nauczyciele nie zasługuje na traktowanie lepsze niż sprzątaczka.

  • niteczka32

    Oceniono 26 razy 24

    No przecież PISzczujnia trąbiła, że zarabiają po 6 tysięcy. To ile zarabia sprzątaczka?

  • niktwazny126

    Oceniono 25 razy 21

    Nauczyciel na starcie 2600, sprzątaczka- 2600. No, pewnie sprzątaczka motywacyjnego nie otrzyma, ale taki świeżutki nauczyciel też na pewno nie. Różnica w odpowiedzialności- zdaniem rządu jakby żadna. Aż słychać, jak prestiż nauczyciel rośnie, zwłaszcza w oczach maDek, które siedzą w piaskownicy z jednym bombelkiem i uważają, że strasznie ciężko pracują i należy im sie więcej niż 500.

  • desperato

    Oceniono 22 razy 20

    temu PSIemu NIErządowi potrzebny jest przecież CIEMNY i NIEWYKSZTAŁCONY wyborca, który będzie głosował na NIErząd …. stawiając … KRZYŻYK! … a może nawet dwa, i głos też będzie ważny!
    Zgadzam się z autorem @500nadziecko, w całości. Trzeba być idiotą (idiotką) aby w dzisiejszych uwarunkowaniach być nauczycielem! Lepiej znaleźć sobie lepiej płatną pracę, i mieć spokój po 8 h.
    Ten naród NIE MA PRZYSZŁOŚCI - przepraszam, ma - jeszcze bardziej będzie CIEMNY!

  • j_p_salomonczyk

    Oceniono 21 razy 17

    Do początku lat '90-tych pracowałem jako nauczyciel. Pracowałem na 1,5 etatu. zarobek z tej pracy dawał mi średnią krajową. Odszedłem z oświaty i po roku zarabiałem trzy średnie krajowe. Za mniej pracy, za mniej obowiązków z mniejszą presją na ideologiczną poprawność określaną przeze mnie jako pierdząco-katolicka. Nie wolno się bać zmiany pracodawcy a nawet zawodu. Jeśli w Polsce w oświacie zabraknie 70 tysięcy nauczycieli tak jak w służbie zdrowia brakuje około 70 tysięcy lekarzy to problem sam się rozwiąże. To wójtowie, prezydenci, ministrowie będą błagali o to by pracować w szkołach. Będą przy tym oferować godziwe zarobki!

  • kaczepieczone

    Oceniono 15 razy 11

    Zniechęcanie ludzi niskimi zarobkami do bycia nauczycielami wPiSuje się w program ciemniaczenia narodu polskiego. Kolaborując z watykańczykami w czarnych kieckach kierują Polskę i Polaków w stronę neo średniowiecza. "Obsługa" ciemnego ludu stanie się łatwiejsza, a korzyści dla pasożytów sprzedających bajki polityczno-religijne wręcz niewyobrażalne. Amęt.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX