"Mój Prąd". Aż co piąty wniosek o dofinansowanie odrzucony. Informujemy, co zrobić, by tego uniknąć

"Mój Prąd" cieszy się sporym zainteresowaniem wśród Polaków. W listopadzie pękła granica 20 mln wydanych przez rząd na dofinansowania. Okazuje się jednak, że 21 proc. wniosków jest odrzuconych. Co zrobić, by tego uniknąć?

Przypominamy, że "Mój prąd" to program wprowadzony przez Ministerstwo Energii wraz z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Osoby zainteresowane założeniem paneli fotowoltaicznych mogą liczyć na dofinansowanie 50 proc. kosztów z tym związanych. Jak podaje NFOŚiGW, do 15 listopada br. przekazano już 22 mln zł. Okazuje się jednak, że poważnym problemem jest wypełnienie wniosku o dofinansowanie, gdyż z 6324 złożonych aż 1 313 zostało odrzuconych (21 proc.).

"Mój Prąd". Jak uniknąć odrzucenia wniosku?

Jak zrobić to poprawie? Przede wszystkim należy wykazać się posiadaniem działającej instalacji fotowoltaicznej. -  Jest on [wniosek] bardzo krótki - dwie strony plus załącznik oraz okazać kopię faktury zapłaty, a także zaświadczenie, że instalacja została przyłączona do dystrybutora, czyli. tzw. zakładu energetycznego - tłumaczył Artur Michalski, cytowany przez Portal Samorządowy. Do złożenia wniosku online niezbędne jest natomiast posiadanie profilu zaufanego bądź e-dowodu. Możliwe jest to po zalogowaniu się na stronie gov.pl (panel Mój GOV) oraz wybraniu odpowiedniej usługi.

Jak podaje ML System, firma, która zajmuje się instalowanie paneli fotowoltaicznych, najczęściej wnioski odrzucane są z powodu błędów formalnych, takich jak:

  • Nieczytelność danych,
  • Brak podpisu na dokumentach,
  • Brak dopisku na fakturze VAT „Zgłoszono do programu Mój Prąd"
  • Brak podpisu zakładu energetycznego na załączniku dotyczącym umowy na nowy licznik.

Osoby wnioskujące powinny więc pamiętać o tym, żeby dokumenty wypełniać wielkimi literami, a także parafować każdą stronę. Na stronie gov.pl osoby zainteresowane udziałem w programie znajdą szczegółowe informacje na ten temat. 

Więcej o:
Komentarze (49)
"Mój Prąd. Aż co piąty wniosek o dofinansowanie odrzucony. Informujemy, co zrobić, by tego uniknąć
Zaloguj się
  • kaczkowski12

    Oceniono 20 razy 16

    W programie uczestniczą też gminy i ich wnioski są najczesciej odrzucane.Zastanawiam sie,czy to nie jest specjalna akcja gmin,my wystepujemy ale urzedy wojewódzkie nie maja środkow i pod byle pretekstem wnioski odrzucają.
    Uwazam,że każdy wniosek, nawet sporzadzony nieprawidłowo powinien być rozpatrzony
    i te nieprawidłowe powinny byc wezwane do usuniecia nieprawidłowości,a nie odrzucane bezwarunkowo.

  • hipokryzja

    Oceniono 10 razy 10

    Aż się boję wypełniać wniosek, bo też z tego skorzystaliśmy. Ale przez brak parafki od razu odrzucony? Dlaczego nie wezwanie do usunięcia błędu? Kolejny pic na wodę.

  • meki_majcher

    Oceniono 16 razy 8

    A najważniejsza jest i tak zgoda rodziców.
    Państwo piss...

  • frelek1

    Oceniono 15 razy 5

    Skalkulujcie kiedy odrobicie zainwestowane pieniądze. Przy 50% zwroty i kosztach instalacji o mocy 4 kW wynoszących na dzień dzisiejszy około 22-25 tyś zł kiedy naprodukujesz prądu za 12.5 tyś zł? No kiedyś za 15 lat może 20 to go i naprodukujesz ale ale, jeszcze po ile go sprzedasz? Najpierw zostaniesz walnięty w rogi przez zakład energetyczny - zgodnie z prawem co istotne - na przeliczniku 1:0.8 czyli oddasz 1 a rozliczone masz 0.8 a jeszcze później bilans międzyfazowy będzie się zgadzał na twoją niekorzyść ale za to na korzyść zakładu energetycznego. Do tego odprowadzisz podatek od wartości wyprodukowanej energii. Co byłeś tego nieświadomy? No to już teraz jesteś. Nabicie kasy bankom to to jest a z drugiej strony wyciągniecie kasy od ludzi. Amortyzacja po 20 latach dalej jest grubo poniżej progu opłacalności. Po 30 latach będziesz bliski zbilansowania inwestycji ale wtedy twoje panele będą dawać już tylko 80% tego co w dniu instalacji i okaże się, że mimo tego że instalacja ciągle działa to jednak produkcja jest ekonomicznie nieopłacalna i nie przynosi zakładanego zysku. Fotowoltaika owszem tak, OZE tak, jestem jak najbardziej za, ale na uczciwych zasadach a nie na złodziejskich.

  • felekstankiewicz

    Oceniono 5 razy 3

    do wniosku powinno byc jeszcze dolaczone,swiadectwo bierzmowania,i szczepienia psa

  • antoszek22

    Oceniono 2 razy 2

    to była akcja wyborcza
    UE miała odebrać nam dofinasowanie a w drodze negocjacji Pinokio wytargował ten program a właściwie złożone wnioski .
    I tylko tyle było potrzeba .
    złożenie wniosków w odpowiedniej liczbie .
    Kasa przyznana można wspomóc firmy energetyczne za straty na zamrożeniu cen, wnioski idą się gonić .

    To zupełnie tak jak z niepełnosprawnymi wykorzystanymi do wyciagnięcia kasy nie z funduszu niepełnosprawnych ale z rezerwy demograficznej .
    Bez słupa w postaci niepełnosprawnych groziłyby kary .
    Wnioskodawcy w tym programie to zielone słupy .

  • radar0

    Oceniono 2 razy 2

    Śmieszni jesteście ludkowie, na prądzie chcecie zarabiać, dachy dziurawić hihihi. Zarabia to się na kamienicach pożydowskich, zwrocie VATu, oleju opałowym do diesli! Tylko trzeba wiedzieć z kim się podzielić i kasiorka sama na konto włazi. Ech, biedaki...

  • pabloel

    Oceniono 4 razy 2

    50% zwrotu kosztów ale nie więcej niż 5 tysięcy. A więc 5 tysięcy a nie jak piszecie tutaj błędnie podając przykład 12,5 tysiąca za 25k instalację

    Do tego panele 80% mocy mają już po 10 latach a nie po 20 więc warto wydać więcej na lepszy sprzęt i potem kilka dokupić.

    Podwyżki prądu o 40% w przyszłym roku są realne a wtedy inwestycja zwróci się już szybciej niż po 7 latach jak obecnie.

  • artur737

    Oceniono 3 razy 1

    moze tez byc brak zaświadczenia od lekarza na temat stanu zdrowi i zasw od dzielnicowego o niekaralnosci i dobrym prowadzeniu się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX