Brexit przed kluczowym głosowaniem. Boris Johnson jest nerwowy, jego przewaga maleje

W piątek 13 grudnia mieszkańcy Wielkiej Brytanii mogą obudzić się albo w nowej rzeczywistości, albo ciągnącym się od kilku lat koszmarze decyzyjnego pata. W wyborach parlamentarnych chodzi przede wszystkim o brexit.

W najbliższy czwartek, 12 grudnia w Wielkiej Brytanii odbędą się wybory parlamentarne. Premier Boris Johnson od dawna naciskał na przedterminowe głosowanie, licząc, że zapewni ono jego partii bezwzględną większość w parlamencie. Konserwatyści utracili ją w poprzednich przedterminowych wyborach, w 2017 roku, o które wnioskowała była premier Theresa May.

Brexit. Wielka Brytania przed wyborami parlamentarnymi

Boris Johnson przeforsował swoją wersję umowy ws. brexitu w Brukseli, ale by mogła ona wejść w życie, musi zatwierdzić ją brytyjski parlament. Ten zaś jest mocno podzielony, rządząca Partia Konserwatywna nie ma w nim większości, a sojuszników trudno jej już znaleźć. Premier liczy, że w wyborach uda mu się zagwarantować większość i przegłosować porozumienie z Unią Europejską.

W sondażach od samego początku, czyli od momentu ogłoszenia przedterminowego głosowania, Boris Johnson ma większość. Tyle że w ostatnich tygodniach jego przewaga nad drugą największą siłą polityczną - Partią Pracy pod wodzą Jeremy'ego Corbyna - nieco topnieje - zauważa Reuters. Według sondaży opublikowanych w sobotę, Johnson wciąż ma jednak ma między 8 a 15 proc. punktów procentowych poparcia więcej niż główny rywal. Obserwatorzy brytyjskiej sceny politycznej przypominają, że także w 2017 roku wiele sondaży dawało przewagę Theresie May i straciła ona większość w Izbie Gmin, nie mówiąc już o referendum brexitowym, którego wynik wielu bardzo zaskoczył. Niepewność zwiększa też system wyborczy oparty na jednomandatowych okręgach.

Boris Johnson jest nerwowy

Średnia przewaga Partii Konserwatywnej z sondaży oscyluje w okolicy 10 punktów procentowych.

Do tego Johnsonowi pomaga ogólne zmęczenie Brytyjczyków przeciągającą się kwestią brexitu, która zdominowała politykę i debatę publiczną w ostatnich trzech latach. Hasło "Get Brexit Done" ("dokończmy brexit") trafia na podatny grunt. 10 punktów procentowych jednak nie znaczy, że premier ma gwarancję sukcesu.

Boris Johnson nie jest więc zbyt pewny siebie. Zapytany przez telewizję Sky News, czy jest nerwowy z powodu ostatnich sondaży, odpowiedział: "Oczywiście, walczymy o każdy głos. Myślę, że to jest kluczowy moment dla tego kraju". W tym samym wywiadzie zapewniał, że twierdzenia Jeremy'ego Corbyna, jakoby Johnson miał oszukać wyborców w kwestii granicy między Irlandią a Irlandią Północną, są nieprawdziwe. Lider labourzystów powoływał się na wyciek i dokument, zgodnie z którym na granicy tej miałyby się odbywać kontrole celne. Według Johnsona te doniesienia są "błędne".

Ostatnie dni kampanii będą bardzo intensywne. Są okręgi, w których wyścig między głównymi rywalami będzie bardzo wyrównany. Jeśli Johnson chce wygrać, nie może pozwolić sobie na najmniejszy błąd. W poniedziałek ma wzmacniać swój przekaz w północno-wschodniej Anglii, gdzie poparcie dla wyjścia z UE było duże.Chodzi między innymi o to, by zmobilizować wyborców do głosowania - część z nich może uznać, że wygrana Partii Konserwatywnej i tak jest przesądzona i w czwartek zostać w domu.

Z kolei głównymi hasłami Corbyna są obietnice ekonomiczne, w tym koniec cięć wydatków i rozpoczęcie nacjonalizacji przemysłu. W kwestii brexitu obiecuje on wynegocjowanie nowej umowy z Unią Europejską, a potem referendum, w którym Brytyjczycy wybraliby między tym porozumieniem a pozostaniem w UE.

Aktualnie obowiązującym terminem brexitu jest 31 stycznia 2020 roku. O ile oczywiście brytyjski parlament go zatwierdzi, przesunięć dat wyjścia Wielkiej Brytanii z UE mieliśmy przecież już kilka. To jednak wcale nie będzie koniec. W okresie przejściowym na początku niewiele się zmieni, a Londyn i Brukselę (oraz zapewne wiele innych stolic) czekają niełatwe negocjacje dotyczące przyszłych stosunków.

Więcej o:
Komentarze (30)
Brexit przed kluczowym głosowaniem. Boris Johnson jest nerwowy, jego przewaga maleje
Zaloguj się
  • mopcia

    Oceniono 17 razy 5

    Polacy (ci z kartą pobytu) znów uratują UK przed katastrofą. Zagłosują przeciwko BREXITOWI.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 6 razy 4

    Jedynym pozytywem tych wyborów będzie wycięcie partii Farage'a jeśli wyniki sondażowe się potwierdzą.

    Bo drugie przyspieszone wybory w ciągu 2 lat w kraju takim jak Wielka Brytania to katastrofa.

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 5 razy 3

    Jedyną opcją na wyjście brytyjskiej gospodarki z zapaści jest rezygnacja z Brexitu. Wycofanie art 50 rozrusza Londyn, Londyn pociągnie za sobą resztę Wielkiej Brytanii.

    Jeśli nie wycofanie art 50 to chociaż przełożenie Brexitu na święte nigdy (czyli propozycja tego socjalisty Cobryn'a). Biznes musi mieć zagwarantowane stabilne warunki funkcjonowania w długiej perspektywie czasowej. Bez tego sytuacja w Anglii będzie jak w Polsce pod koniec lat 90-tych.

  • marvinmelon

    Oceniono 6 razy 2

    Mieszkam w UK od 20 lat. Konserwatyści kompletnie zniszczyli ten kraj. Bogaci robia sie coraz bardziej bogaci a biedni staja się jeszce bardziej biedniejszymi. Przepaść rośnie. Robi sie jak w USA, a nie jak w bogatych krajach Europy gdzie owszem są ludzie bardzo bogaci, ale Ci biedniejsi żyją na przyzwoitym poziomie. Jednak po raz pierwszy wiekszość elektoratu nie wie na kogo ma glosować. Laburzyści przesadzają z obietnicami i mają zamiar wydać miliony funtów na zmiany (których kraj nie ma). Liberalni Demokraci, a ktorych glosowałam ostatnim razem) nie wywiazali się ze swoich obietnic, gdzyż Clegg był jedynie kukiełką w rękach Camerona. Za dwa dni ide do wyborów i dalej nie wiem na kogo głosowac. I tak nieststy czuje się wiekszość moich znajomych. To wszystko wina Camerona - gdyby nie ta fatalna decyzja o glosowaniu nad Brexitem, zyloby sie zupełnie inaczej....

  • thrak401

    Oceniono 1 raz 1

    Kogo poza Johnsonem i red Mazurek obchodzi, czy Johnson jest nerwowy? Liczy sie wynik glosowania.

  • czulmarcin

    Oceniono 10 razy -10

    Spokojnie, nie podniecajcie się tak..... ruską gazeto ! Bexit bedzie , to przesądzone ! Teraz kolej na Polexit, Hungexit a dokonczenien eurokołchozu będzie Italoexit.... Włosi pociągną za sobą Austriaków........ Wtedy komuniści typu Sikorski, Michnik i inne lewackie zarazy wyjadą do Moskwy.....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX