Kiedyś zostawały po nas paczki listów, a co dziś zrobić z cyfrowymi danymi osoby zmarłej?

Nasze dane z serwisów internetowych trzymamy w sekrecie. Udostępnienie komuś hasła do poczty albo Facebooka jest wyrazem najwyższego zaufania. Ale co zrobić z kontami internetowymi osoby bliskiej, która właśnie odeszła?

Kiedyś osobne konto zakładaliśmy na Naszej Klasie, osobne na MySpace, osobne na GG i jeszcze inne na poczcie internetowej. Teraz do większości serwisów możemy zalogować się kontem Facebooka albo Google, tworzenie kolejnych loginów staje się niepotrzebne. 

Nasze cyfrowe życie zajmuje coraz więcej cyfrowej przestrzeni. Spisywanie testamentu i decydowanie, co stanie się z dorobkiem naszego życia praktykujemy od lat. Ale życie cyfrowe prowadzimy trochę krócej, nie mamy więc podobnych tradycji. Po śmierci profile i konta pozostają nadal aktywne.

Narzędzia które pomogą nam spisać "cyfrowy testament" już są. I jakkolwiek rozważanie, co stanie się z naszymi kontami po śmierci, albo jak zadbać o profil zmarłej bliskiej osoby na Facebooku może być niekomfortowe albo raniące, warto wiedzieć, jakie są opcje. 

Google - menedżer nieaktywnych kont

W przypadku Google możemy sami zdecydować, co ma stać się z danymi z Gmaila, zdjęciami przechowywanymi w chmurze czy notatkami z Google Drive. Do dyspozycji mamy tu menedżera nieaktywnych kont. Można tam ustawić między innymi okres oczekiwania, czyli okres ważności konta. Google na miesiąc wcześniej powiadomi nas, że czas ważności się kończy. Można tam też wskazać do 10 bliskich osób, które zostaną powiadomione o nieaktywnym koncie i/lub którym mają być udostępnione dane. 

Facebook - profil zamknięty, zyskuje status "In Memoriam"

O facebookowy profil osoby zmarłej mogą zadbać rodzina albo bliscy znajomi. Należy wypełnić ten formularz, odpowiedzieć na kilka pytań i zdecydować, co ma stać się z kontem - czy ma być usunięte, czy ma mu być nadany status "In memoriam". Jeśli wybierzemy tę ostatnią opcję, to profil pozostanie w sieci, ale nikt już nigdy nie będzie mógł się na dane konto zalogować, przy nazwisku będzie napis "In memoriam", a znajomi będą mogli się dzielić wspomnieniami na jej profilu.

Instagram - potrzebny akt zgonu

Choć Instagram jest własnością Facebooka, to jednak zasady dotyczące kont osób zmarłych są inne. Bliskie osoby mogą poprosić o usunięcie konta lub - tak jak w przypadku Facebooka - o nadanie mu statusu "In memoriam", a do przeprowadzenia całego procesu potrzebny będzie akt zgonu. 

Twitter - konto może być zamknięte

W przypadku Twittera członek rodziny powinien poprosić zespół serwisu o zamknięcie konta. Twitter nie przewiduje "upamietniania" profili tak, jak robi to Facebook. Niezbędny będzie dowód osobisty, akt zgonu i kilka informacji o zmarłym.

Gazeta.pl - przypadki rozpatrywane indywidualnie

Zasady Gazeta.pl nie przewidują udostępnienia hasła do konta pocztowego osobom postronnym. W wyjątkowych przypadkach nie jest to jednak wykluczone - wówczas należy udowodnić swoje pokrewieństwo z osobą zmarłą, przedstawiając stosowny dokument. Jak jednak się dowiedziałam, podobnych przypadków do tej pory nie było. Zdarzają się za to prośby rodziny o zablokowanie loginu tak, by był on już na zawsze przypisany do konkretnej osoby i nie trafiał z powrotem do puli.

Komentarze (10)
Kiedyś zostawały po nas paczki listów, a co dziś zrobić z cyfrowymi danymi osoby zmarłej?
Zaloguj się
  • synanki

    Oceniono 7 razy 7

    po śmierci zaczyna się życie kwantowe...

  • mniklasp

    0

    sw Piotr udostepnia Twittera i facebooka od poniedzialku do srody ale tylko na diwe godziny wiec jest pocieszenie , nie trzeba zamykac ale warto otworzyc komorki ..... mozgowe

  • student_zebrak

    0

    Coz, w razie mojego odejscia, radze spalic. Gazete. Po co dzieci maja sie wstydzic?

  • i.l

    0

    skorzystałem z okazji i usunąłem konto na google. Od razu lżej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX