Dwaj Polacy stworzyli aplikację, która może pomóc ofiarom złodziei samochodów

Car Patrol to aplikacja na Androida, która może okazać się bardzo pomocna dla osób, którym skradziono samochód. Ma gigantyczną zaletę - rozsyła informacje o kradzieży w ciągu sekund.

Car Patrol, aplikacja stworzona przez Polaków, to baza skradzionych samochodów wyposażona w system powiadomień. Działa z grubsza tak, jak te znane z aplikacji typu Yanosik. Zamiast ostrzegać o radarze czy nieoznakowanym patrolu informuje o kradzieży.

Dlatego po zainstalowaniu aplikacji warto wprowadzić do bazy swój samochód. Zdjęcie, numer rejestracyjny, VIN oraz wszelkie detale ułatwiające identyfikację. Pojazd umieszczony w bazie jest niewidoczny dla innych do momentu jego utraty.

Wtedy, w ciągu sekund, możemy poinformować innych użytkowników. Otrzymują powiadomienia: zdjęcie, numer rejestracyjny. Mają więc szansę zareagować.

W ubiegłbym roku w Polsce skradziono około 15tys samochodów, to jest 40 dziennie. Pomyśl ile razy mogłeś przejść obok takiego samochodu. Ten problem może dotyczyć tez Ciebie, sprawdź jak możesz tego uniknąć.

- czytamy w opisie aplikacji. 

Pomysł programistów jest bardzo ciekawy. O sukcesie zadecyduje przede wszystkim popularność - bez odpowiednio dużej bazy użytkowników Car Patrol nie będzie skuteczne.

Internauci znaleźli samochód

Czy aplikacje tego typu mogą przynieść jakiś skutek? Wydaje się, że jest to możliwe. Dowodem jest historia, która przydarzyła się kilka dni temu mieszkańcowi Lublina.

Samochód, który mu skradziono, został odnaleziony kilka godzin później przez mieszkankę położonej obok Lublina Elizówki. Kobieta poinformowała o znalezisku portal spottedlublin.pl, na którym przeczytała wcześniej informacje o kradzieży. Skoro zatem w ten sposób udało się odnaleźć pojazd, Car Patrol może okazać się skuteczny. 

Więcej o:
Komentarze (45)
Dwaj Polacy stworzyli aplikację, która może pomóc ofiarom złodziei samochodów
Zaloguj się
  • Janusz Jędras

    0

    Szkoda tylko, że ta apka nie współpracuje z policją. Póki co mam problem z naszą apką, bo po odebraniu zgłoszenia na ekranie nie ma mapy tylko drobna siatka, ja i pasażer. Gdy uruchomię nawigację, to mapa jest i wszystko gra. Nadmieniam, że korzystam chyba z najnowszego androida 6.01. Gdyby ktoś wiedział o co tu chodzi, to proszę w tej sprawie o informację.

  • sowa_46

    0

    A ja mam pomysł na aplikację, która wyeliminuje wszelkich złodziei, Za kradzież mienia o znacznej wartości, kwota do przedyskutowania, 10 lat robót społecznie użytecznych.

  • jan.fils

    0

    :)

    Tak, super pomysł.

    Pomyślcie, w miastach są setki kamer (serio, nawet nie macie świadomości, ile kamer obserwuje nas na każdym kroku) służb miejskich. Owszem, operator może przejąć dowolną kamerę, ale przez 99% czasu kamery te tylko nagrywają i generalnie są niewykorzystane.

    W 2007 roku proponowałem komendzie stołecznej policji rozwiązanie, które w czasie rzeczywistym będzie analizować obraz z kamer i będzie śledzić (w pełni automatycznie) różne aspekty zachowania, jak np. przekroczenia przepisów (czerwone światło, droga jednokierunkowa, zakaz wjazdu, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, itd. itd.) oraz będzie analizować numery rejestracyjne pojazdów i szukać pojazdów skradzionych.

    To wszystko chciałem im zrobić ZA FRIKO!

    Przedstawiłem cały plan realizacji - oni mieli tylko nie przeszkadzać.

    I co? I NIC. Kompletny brak jakiegokolwiek zainteresowania...

    Teraz mamy rok 2016 i co? I teraz za furę pieniędzy uruchomili odcinkowy pomiar prędkości... Żenada...

  • nrozsklov

    0

    nie ma to jak rutkowski patrol i jego bojowka. ludzie maja przed nimi wiekszy respekt jak przed gangiem dresiarzy, antyterrorystami i niemcem z owczarkeim na spacerze lacznie. i tyle w temacie.

  • 23tryt

    0

    ja sobie zrobiłem papierową "apkę" do identyfikacji nieoznakowanych radiolek, wszedłem na odpowiednie forum wydrukowałem listę z części Polski mnie interesującej i wożę ze sobą w aucie pod ręką

  • gzesiolek

    0

    Co do samej aplikacji to m sens dopiero gdy będzie miała min. kilkadziesiąt tysięcy użytkowników i to takich aktywnych, co to sprawdzą informacje o skradzionych autach codziennie rano i będzie się uważnie rozglądać wokół... jednocześnie znając zwyczaje i sposoby działania złodziei itd.
    Wtedy jest szansa, że jakieś maks. 5% skradzionych aut uda się komuś wypatrzyć...
    Skuteczność mała, ale chociaż będzie narzędzie do nacisku na policjantów, co 99% takich spraw traktują wg procedury przyjąć zgłoszenie - umorzyć...

  • xynat

    0

    Nie wyobrażam sobie tego. Jeśli program się upowszechni tak jak sobie tego życzą twórcy to w ciągu roku znajdzie się w nim kilka-kilkanaście tysięcy samochodów. Już to widzę jak każdy posiadacz smartfona chodzi po parkingach i każdy samochód porównuje z bazą tysięcy skradzionych aut. Inna sprawa jest taka, że złodziej może zaraz po kradzieży auta wymienić tablice rejestracyjne. Zatem jeśli zginie np. niebieska honda civic to zaraz będą wezwania policjantów do wszystkich niebieskich civic-ów w Polsce.

  • yemar

    0

    Ja też kilka lat temu odzyskałem samochód dzięki ogłoszeniu w lokalnej TV (darmowemu!) i życzliwości osoby, której chciało się zadzwonić i poinformować mnie gdzie jest auto. Bardzo fajny pomysł. Jeszcze tylko zróbcie proszę tę aplikację na jabłko.

  • ndof

    0

    A że się tak zapytam, kto wychodząc z domu będzie odpalał aplikację i sprawdzał w bazie składającej się z kilku czy kilkunastu tysięcy rekordów każdy napotkany samochód:)? Kto i w jaki sposób zagwarantuje, że ktoś nie dopisze samochodu sąsiada?
    Dużo lepiej sprawdziłoby się filtrowanie samochodów przez viatool czy inne kamery rejestrujące ruch, i tak skanują każde auto...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX