Ta aplikacja urzeczywistnia koszmarną wizję przyszłości. Teraz nikt nie będzie anonimowy

Daniel Maikowski
Marc Elsberg w książce "Zero" przedstawia wizję bliskiej przyszłości, w której technologia rozpoznawania twarzy i identyfikacji dowolnej osoby jest dostępna na wyciągnięcie ręki. Nie tylko dla służb specjalnych i rządów, ale dla każdego przeciętnego człowieka.

Elsberg nie przewidział jednak, że jego wizja już się ziściła. Dwóch rosyjskich programistów stworzyło aplikację FindFace, która pozwala zidentyfikować tożsamość niemal każdej sfotografowanej przez nas osoby.

Jak udało się im to osiągnąć? Poprzez zintegrowanie aplikacji z bazą zdjęć dostępnych w najpopularniejszym rosyjskim serwisie społecznościowym Vkontakte, z które korzysta ponad 200 mln mieszkańców Rosji i innych krajów byłego Związku Radzieckiego. W tym miejscu warto dodać, że w Rosji Facebook nie cieszy się zbyt dużą popularnością, a w Vkontakte jest jego odpowiednikiem.

"Twoja twarz to Big Data" fot. Jegor Tsvetkow / Birdinflight.com

26-letni Artem Kuczarienko i 29-letni Aleksander Kabakow podkreślają, że skuteczność identyfikowania sfotografowanych osób oscyluje obecnie w okolicach 70 proc. Na czym polega jej siła? Jak wyjaśniają "Guardianowi", kluczem jest tu przede wszystkim algorytm, który pozwala w niezwykle szybki sposób przeszukiwać duże bazy danych.

"Z naszym algorytmem możliwe jest przeszukanie miliarda fotografii w czasie krótszym niż sekunda i to przy użyciu zwykłego komputera" – podkreśla Kabakow.

FindFace niemal z miejsca stała się w Rosji hitem. Tylko w ciągu kilku miesięcy od uruchomienia, na swoich smartfonach zainstalowało ją ponad 500 tys. użytkowników, którzy do tej pory dokonali niemal 3 mln zapytań. Aplikacja jest dostępna dla urządzeń z z Androidem i iOS. Można z niej skorzystać również na stronie findface.ru.

FindFaceFindFace findface.ru

Prywatność nie istnieje

Zapytani o to, do czego może przydać się aplikacja FindFace, jej twórcy podkreślają, że to narzędzie, które... zrewolucjonizuje randkowanie.

"Jeśli spotkasz kogoś, kto ci się podoba, możesz go sfotografować, zidentyfikować, a następnie wysłać mu zaproszenie" – podkreśla Kabakow.

Kabakow i Kuczarienko nie wydają się szczególnie przejmować tym, że być może ktoś nie chciałby zostać zidentyfikowany przez obcą mu osobę, a fotografowanie innych ludzi w miejscach publicznych bez ich zgody jest nie tylko niezbyt eleganckie, ale w cywilizowanym świecie uchodzi za jawne naruszenie prawa do prywatności.

Na ten problem zwrócił uwagę m.in. rosyjski fotograf Jegor Cwietkow, który przez kilka dni jeździł rosyjskim metrem i fotografował obcych ludzi, a następnie identyfikował ich za pomocą FindFace. Jego projekt zatytułowany "Twoja twarz to Big Data" miał na celu uzmysłowienie ludziom, w jak niebezpiecznym kierunku zmierza świat technologii.

"Twoja twarz to Big Data" fot. Jegor Tsvetkow / Birdinflight.com

Putin zaciera ręce?

Aplikacja Kabakowa i Kuczarienki szybko znalazła się w obszarze zainteresowań rosyjskich władz. Nie chcą one jednak wcale jej zablokować. Wręcz przeciwnie, politycy już teraz myślą jak wykorzystać ją do własnych celów.

Startup jest obecnie bliski podpisania kontraktu z władzami Moskwy. Celem jest wyposażenie miejskiego systemu monitoringu w algorytm, który usprawniłby pracę 150 tysięcy kamer.

Kabakov i Kuczarienko przyznają, że wciąż nie otrzymali konkretnej oferty od rosyjskiej FSB, ale jeśli takowa się pojawi, to... na pewno ją rozważą.

Nie trudno się domyślić, że FindFace mógłby być dla rosyjskich władz świetnym narzędziem do identyfikowania protestujących opozycjonistów w czasie demonstracji.

Użytkownicy Facebooka (na razie) bezpieczni

Póki co, stworzona przez Rosjan aplikacja nie pozwala na przeszukiwanie zasobów Facebooka. Twórcy FindFace podkreślają, że wynika to z faktu, że serwis Marka Zuckerberga dysponuje znacznie lepszymi zabezpieczeniami niż Vkontakte.

Nie istnieje również żaden odpowiednik FindFace, który pozwalałby identyfikować użytkowników Facebooka na podstawie zrobionego ukradkiem zdjęcia.

Jego powstanie jest prawdopodobnie kwestią czasu...

Robisz zakupy w internecie? Znaj swoje prawa - możesz więcej, niż myślisz

6 sekretów na twój temat, które może zdradzić internet

Jak znaleźć kogoś w Internecie?Jak znaleźć kogoś w Internecie? Fotomontaż R. Kędzierski

Więcej o:
Komentarze (74)
Ta aplikacja urzeczywistnia koszmarną wizję przyszłości. Teraz nikt nie będzie anonimowy
Zaloguj się
  • jojne.klajnszwanc

    Oceniono 23 razy 21

    Uch ale światowo przetranskrybowaliście nazwiska Rosjan. Raz Kabakov, raz Kabakow. Już tak włazicie w anusa Wujowi Samowi, że nie można normalnie po słowiańsku napisać Jegor Cwietkow, Artiom Kuczarenko i Aleksander Kabakow? Ta nowa modna transkrypcja nie wygląda światowo tylko wiejsko, coś jak "Zdzisiex Eksport Limited Company Spółka z o.o." Jest coś takiego jak słownik ortograficzny PWN i tam sobie można zajrzeć jak należy pisać nazwiska rosyjskie, ukraińskie czy białoruskie w polskiej transkrypcji. I zaręczam, że nie znajdziecie tam anglosaskich nowotworów w stylu Yeltsin czy Khrushchev.

  • sqlap72

    Oceniono 29 razy 19

    Dziwna maniera, pisanie nazwisk rosyjskich w transkrypcji anglosaskie. Jak ten Artem się nazywa?

  • cest.l.a.vie

    Oceniono 15 razy 13

    Prywatność istnieje, ale poza tymi durnymi portalami społecznościowymi. Od 25 lat poruszam się po internecie i nie ma w nim żadnej mojej fotografii pozwalającej mnie zidentyfikować. Jedyne, jakie znalazłem - są niepodpisane, robione w grupie, z oddalenia, na oficjalnych publicznych spotkaniach. Wystarczy nie mieć parcia na szkło.

  • uzdek98

    Oceniono 6 razy 4

    a co zrobi ten super ruski algorytm jesli mnie nie bedzie na tym portalu ... ?

  • m33h0w

    Oceniono 3 razy 3

    Będzie można wreszcie precyzyjnie policzyć kodziarzy na demonstracjach ;)

  • ziomekp.1

    Oceniono 3 razy 3

    Naiwny autor pisze, że FSB zaciera łapy na myśl o użyciu owej aplikacji -- FSB, MI6, CIA czy NSA bawią się takimi aplikacjami od lat, po co się tym chwalić skoro "niewolnicy" (obywatele znaczy się) wolą tkwić w przekonaniu iż zamordyzm panuje tylko w satrapiach, inwigilacja obywateli w tzw. zachodnich demokracjach jest tysiąc razy większa niż np. w Afganistanie -- TECHNOLOGIA!!!!!!!

  • nikifor666

    Oceniono 2 razy 2

    wrzycajcie foteczki do netu, wrzucajcie.

    przeszukiwanie bazy danych, jakby nie bylo szybkie i skuteczne - ma sens tylko, jesli taka baze danych sie stworzy. a tworzy ja kazdy umieszczajacy swoje dane (tez wizerunkowe) w necie.

  • Michał Szafarczyk

    Oceniono 1 raz 1

    To nie działa. Próbowałem - wrzuciłem jakieś fotki, na jedno zapytanie daje ponad 90 rezultatów nijak mających się do wyszukiwanej fotografii. Jakim cudem wrzucając zdjęcie Cindi Crawford wyszło mi 94 odpowiedzi, z czego 48 to faceci, 17 - dzieciaki, a reszta to bliżej niepodobne babskie pasztety?

  • alik-w-plomieniach

    Oceniono 1 raz 1

    Taaa, już to widzę, sprzedadzą kod aplikacji FSB... Kto nosi drzewo do lasu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX